Respirator od markizy

PK
Udostępnij:
W kwietniu 1994 roku przed brzeski Szpital Rejonowy zajechały dwie angielskie ciężarówki. Jedną prowadziła atrakcyjna programistka komputerowa, drugą emerytowany kierowca wozów bojowych londyńskiej straży pożarnej. Na czele konwoju stała zaś markiza Marjorie Salisbury, której towarzyszyli: prawnuk założyciela browaru barona Jana Goetza Okocimskiego prof. Jan M. Włodek oraz Zofia Włodek. Scenariusz ten powtórzył się, z niewielkimi zmianami (nie było programistki), w ten czwartek przed Szpitalem Powiatowym w Bochni.

Markiza Salisbury pomaga Polsce od prawie dwudziestu lat

Pięć lat temu brzeska służba zdrowia, dzięki angielskiej arystokratce, wzbogaciła się o inkubator i respirator dla niemowląt oraz sporo odżywek i drobnego sprzętu medycznego. Dwa dni temu Katarzyna Zych - zastępca ordynatora oddziału noworodków w bocheńskim szpitalu, przyjęła identyczny dar. Ma on olbrzymie znaczenie dla życia najmłodszych bochnian, gdyż oddział dysponował dotychczas tylko jednym całkowicie przestarzałym respiratorem. A zadaniem tego urządzenia jest podtrzymywanie oddechu dzieci, które przyszły na świat zbyt wcześnie lub poważnie chore. Często dzięki respiratorowi można uratować życie najmłodszych pacjentów. W Bochni co roku na świat przychodzi około tysiąca dzieci, co piąte z nich ma kłopoty zdrowotne wymagające specjalistycznej pomocy medycznej.

\\\*

Markiza Salisbury pomaga Polsce od prawie dwudziestu lat, wspomina, że na początku miała sporo problemów ze Służbą Bezpieczeństwa. Swoją działalnością charytatywną chce spłacić dług, jaki Anglia zaciągnęła wobec naszego kraju podczas drugiej wojny światowej. Markiza w czasie wojny pracowała jako pielęgniarka (ukończyła dwuletnią szkołę) w szpitalu wojskowym, gdzie opiekowała się m.in. polskimi lotnikami. 17 lat temu wraz z Lady Beaumont założyła Help Poland Fund. Wszyscy pracują tam społecznie. Fundacja ma sklep, w którym sprzedaje m.in. wyroby Cepelii, a cały dochód przeznacza na pomoc Polsce, szczególnie szpitalom i rodzinom wielodzietnym. Na te cele zdobywa także fundusze z loterii oraz od różnych organizacji i firm. Działalność markizy została doceniona przez władze Krakowa, które podczas wczorajszej sesji Rady Miasta przyznały jej specjalny medal. Szpitalem w Brzesku markiza zainteresowała się dzięki zaprzyjaźnionej z nią rodzinie Włodków, o potrzebach szpitala bocheńskiego dowiedziała się, zwiedzając jakiś czas temu Muzeum im. St. Fischera.
(PK)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie