Rewolucja w pogotowiu

Katarzyna Kojzar
Maria Sekuła (z lewej) z dyrektorem Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego Józefem Zygmuntem. Od 34 pracuje jako dyspozytorka pogotowia. Teraz zarządza w Sączu karetkami transportowymi
Maria Sekuła (z lewej) z dyrektorem Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego Józefem Zygmuntem. Od 34 pracuje jako dyspozytorka pogotowia. Teraz zarządza w Sączu karetkami transportowymi Fot. Stanisław Śmierciak
Nowy Sącz. To pewne: po latach starań do Nowego Sącza powraca dyspozytornia pogotowia ratunkowego. Być może sądeccy dyspozytorzy zaczną pracę jeszcze w tym toku - wynika z naszych ustaleń

Cztery lata trwała batalia o dyspozytornię pogotowia ratunkowego w Nowym Sączu. Teraz można już z pewnością powiedzieć, że wszystko skończyło się zwycięstwem. Dyspozytornia wraca.

Jest zgoda władz

Kilka tygodni temu obecny wojewoda małopolski, Józef Pilch, zadeklarował, że chce przywrócić w Nowym Sączu dyspozytornię. Miał się skonsultować ze starostwem i ministerstwem zdrowia.

Teraz obietnice stały się faktem: jest zgoda na ponowne otwarcie dyspozytorni. Mogło stać się to wcześniej, ale z uwagi na Światowe Dni Młodzieży, sprawa została odsunięta w czasie.

Wojewoda zadeklarował także, że wesprze tę inwestycję finansowo.

- Mamy dostać fundusze na urządzenia niezbędne do działania dyspozytorni, jak na przykład komputery czy serwery - mówi dyrektor Józef Zygmunt.

Urząd Wojewódzki będzie sprawdzał, czy Nowy Sącz jest przygotowany do uruchomienia dyspozytorni. Chodzi między innymi o przystosowanie lokalu oraz kwestie techniczne, jak chociażby łączność radiową i telefoniczną.

- Chcemy, by centrala miała siedzibę w naszym budynku pogotowia, przy ulicy Śniadeckich - mówi dyrektor sądeckiego pogotowia Józef Zygmunt. Obecnie działa tutaj dyspozytornia transportu sanitarnego.

- Planujemy powiększyć ją o trzy stanowiska plus jedno rezerwowe. Wszystkie dedykowane karetkom - dodaje.

Skąd na to fundusze?

Przywrócona placówka będzie obsługiwać trzy powiaty: limanowski, gorlicki i nowosądecki. Będą tam przeniesieni niektórzy pracownicy z Tarnowa.

- Tak, by zapewnić im ciągłość zatrudnienia - tłumaczy Zygmunt. Jak w takim razie będzie teraz działać Tarnów?

- Wojewoda Małopolski nie planuje zlikwidować dyspozytorni medycznej w Tarnowie. Przewidywaną zmianą w tej dyspozytorni będzie zarządzanie ruchem mniejszej liczby karetek - tłumaczy Joanna Paździo z biura prasowego urzędu wojewódzkiego. Dodaje, że działanie sądeckiej placówki nie będzie dodatkowym obciążeniem finansowym dla urzędu wojewódzkiego. To dlatego, że w kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia określona jest dobowa stawka na działanie karetki. W tej sumie zawarte są również środki na funkcjonowanie dyspozytorni.

Trzy dyspozytornie

Będą jednak konieczne zmiany w „Wojewódzkim planie działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego dla województwa małopolskiego”, gdzie na razie wpisane są jedynie dwie dyspozytornie.

Nieoficjalnie dowiadujemy się, że prowadzone były rozmowy dotyczące formy działania sądeckiej siedziby. Brane pod uwagę były dwie opcje: uznanie dyspozytorni w Nowym Sączu za oddział krakowskiej placówki albo utworzenie w Krakowie głównej dyspozytorni z dwoma oddziałami - w Nowym Sączu i Tarnowie. Na razie pozostaje to jedynie w sferze domysłów.

- My będziemy działać na tych samych zasadach, co pozostałe siedziby - podkreśla dyrektor Józef Zygmunt.

Nie znamy dokładnej daty ponownego otwarcia dyspozytorni. Możliwe jednak, że stanie się to jeszcze w tym roku.

Fakty

Kontrowersje

*W listopadzie 2012 roku ówczesny wojewoda małopolski, Jerzy Miller, zlikwidował sądecką dyspozytornię i pozostawił tylko dwie na terenie całego regionu - w Krakowie i Tarnowie . Za wezwania do powiatów nowosądeckiego, limanowskiego i gorlickiego odpowiedzialna była tarnowska siedziba.

*Sprawa od początku budziła kontrowersje. - To zagraża bezpieczeństwu mieszkańców - mówił wtedy poseł Arkadiusz Mularczyk. I rzeczywiście, kilkukrotnie dochodziło do tragicznych wydarzeń spowodowanych nieznajomością Sądecczyzny. Na przykład: karetka została wysłana do Kamionki Małej pod Nowym Sączem, zamiast do tej w powiecie limanowskim. Te miejscowości dzieli prawie 40 kilometrów. Pacjent zmarł. Nazajutrz z powodu stresu umarła jego żona. Sprawą zajmuje się prokuratura.

*- To wywołało ogromny sprzeciw społeczny. Zacząłem zbierać podpisy pod petycją o przywrócenie sądeckiej dyspozytorni. Spływały do mnie setkami, a nawet tysiącami. W efekcie na biurko wojewody Millera trafiło 17 tysięcy podpisów. Niestety, bez skutku - wspomina poseł Arkadiusz Mularczyk.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3