Rewolucje u dominikanów tuż przed 800-leciem ich obecności w Krakowie [ZDJĘCIA]

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Zaktualizowano 
Ołtarz główny będzie nie do poznania. Na zdjęciu - prace przy jego zwieńczeniu z posągiem św. Michała Archanioła Fot. Paweł Mazur
Bazylika Świętej Trójcy przy ul. Stolarskiej przechodzi pierwszą tak poważną renowację od czasu jej odbudowy po pożarze z 1850 roku. Wkrótce zobaczymy efekty remontu ołtarza. - To będzie szokujące w odbiorze - ocenia o. Piotr Oleś OP.

Ponad 20 mln zł - z czego większość to unijne dofinansowanie - kosztuje wielki remont krakowskiego kościoła dominikanów. Już niebawem, bo jesienią, zobaczymy, jaką metamorfozę przynoszą świątyni wykonane tam prace.

- Czekają nas rewolucyjne zmiany, ponieważ w trakcie prac konserwatorskich m.in. została odsłonięta pierwotna malatura ołtarza głównego i organów nad wejściem - zdradza doglądający remontu dominikanin o. Piotr Oleś, historyk sztuki. Dotychczas znaliśmy je w kolorze brązowym, nawiązującym do ciemnego drewna stalli. Jednak - jak ustalono - pierwotnie zarówno ołtarz, jak i prospekt organowy były malowane na biało. Teraz nastąpi powrót do tego koloru.

Jak przypomina o. Oleś, ołtarz powstał w 2. połowie XIX w., według projektu przeora o. Mariano Pavoniego, ściągniętego z Włoch do odbudowy klasztoru i kościoła po pożarze z 1850 roku. Dzięki nadanemu pierwotnie kolorowi ołtarz miał imitować wykonany ze słynnego marmuru karraryjskiego. Właśnie z takiego np. Michał Anioł wyrzeźbił m.in. Pietę watykańską.

- To będzie szokujące w odbiorze, ale prawdopodobnie będzie można odnieść wrażenie, że jest lepiej, ołtarz zyskał na lekkości - podsumowuje o. Oleś.

Są też zmiany niewidoczne. Nieszczelny dach i sklepienia zostały wyremontowane. W kościele będzie cieplej - dzięki wprowadzeniu ogrzewania w części dla wiernych. Prowadzenie kanału ciepłowniczego przez nawę główną było zresztą okazją do przebadania przez archeologów tego kluczowego miejsca świątyni. Odkryto m.in. fragmenty murów gotyckiego kościoła związane z jedną z faz jego przebudowy oraz pochówki z XIV -XVII w.

Remont trwa od początku zeszłego roku, a ma się skończyć w 2020. Jest wstępem do nadchodzącego jubileuszu: w 2022 r. przypada 800-lecie krakowskiego klasztoru dominikanów. Ich kościół - sanktuarium św. Jacka z jego grobem - należy w Krakowie nie tylko do tych, które sięgają najdalej swoją historią. Dziś to też jeden z „najpopularniejszych” kościołów i ośrodków duszpasterskich, szczególnie wśród ludzi młodych.

Na jubileusz u dominikanów wielkie porządki. Będziemy zaskoczeni

Nawa główna w rusztowaniach, a ołtarz tylko na zdjęciu na banerze zawieszonym w prezbiterium. Tak teraz wygląda wnętrze kościoła dominikanów - Bazyliki Świętej Trójcy przy ul. Stolarskiej. Z ołtarzem głównym jak ze zdjęcia z baneru powinniśmy się już pożegnać: taki jak dotąd dłużej nie będzie. Czy jego nowy, a tak naprawdę przywracany przez konserwatorów pierwotny biały kolor (zamiast brązowego) wywoła falę krytyki podobną do tej sprzed ok. 150 lat?

Kolor, jaki dla ołtarza przewidział jego projektant, odnaleziono dzięki dokonanym odkrywkom. To nieco złamana biel. W zamyśle miała imitować szlachetną odmianę białego marmuru.

- Jest on wydobywany w Carrarze we Włoszech. Materiał drogi, klasztoru nie było stać na to, żeby sprowadzać jego duże ilości na ołtarz. Stąd pomysł na pokrycie jego elementów białą powłoką, specjalnie polerowaną, która łudząco przypomina marmur karraryjski - wyjaśnia doglądający remontu w bazylice dominikanin o. Piotr Oleś, historyk sztuki.

Obecny ołtarz główny, a także pozostałe wyposażenie kościoła pochodzą z 2. połowy XIX wieku, część też z pierwszej ćwierci XX wieku. W 1850 roku bowiem świątynia XIV-wieczna w dużej części została zniszczona przez ogromny pożar, jaki wybuchł w Krakowie. Jej odbudową po tej pożodze zajął się - po to tu sprowadzony - włoski dominikanin o. Mariano Pavoni.

Kościół i jego wnętrze są utrzymane w stylu neogotyckim. - Jednak Pavoni zaproponował coś, co miało korespondować z architekturą gotycką, ale według jego własnej wizji - trochę w oparciu o gotyk, który widział w Pizie, Sienie, w innych miastach włoskich. A tamten gotyk totalnie różni się od tego, który znamy z terenu Polski - wskazuje o. Oleś. Jak wymienia, w tradycji polskich ołtarzy gotyckich nie ma ani białego koloru, ani półszlachetnych kamieni, malachitów, chryzolitów itp., które o. Pavoni, architekt-samouk, umieścił w swoim projekcie.

- Dlatego ten ołtarz od samego momentu powstania miał zły PR. Okrzyknięto go szopką krakowską i tortem - opowiada dominikanin. Jednak dodaje, że przemalowany później na ciemnobrązowo ołtarz był ciężki, wydawało się, że rozpiera prezbiterium. Teraz, choć zmiana może szokować, zyska na lekkości. Każdy sam będzie mógł się wkrótce przekonać, bo efekty prac przy ołtarzu mają zostać zaprezentowane jesienią.

Nowy wygląd 24-metrowego ołtarza głównego to jeden z efektów trwającego od początku zeszłego roku remontu we wnętrzu bazyliki dominikanów. Ostatni raz poważniejszy remont prowadzono tu w latach 80., było to malowanie wnętrza. Ale takiej jak obecna dużej renowacji nie prowadzono od momentu rekonstrukcji świątyni po pożarze sprzed prawie 170 lat.

Koszt przedsięwzięcia to ponad 20 mln zł, z czego większość to dofinansowanie unijne. Prace potrwają do przyszłego roku, a więc zakończą się tuż przed 800-leciem obecności dominikanów w Krakowie (przypada w 2022 r.).

Wielkie porządki w kościele zaczęły się już ok. 10 lat temu, kiedy postanowiono uporać się ze spękaniami i wzmocnić sklepienia. Z kolei dzięki najnowszym pracom zakonnicy nie muszą już z niepokojem sprawdzać, czy każdy duży deszcz nie zalewa im ścian świątyni - wyremontowano i zaizolowano nieszczelny dach. Kolejna nowość to ta, że w części kościoła zajmowanej przez wiernych będzie cieplej, ponieważ wprowadzono tu ogrzewanie (został wybudowany kanał ciepłowniczy), które do tej pory było tylko w prezbiterium.

Specjaliści zajęli się gruntowną konserwacją polichromii w bazylice, które w XIX w. wykonał Franciszek Matzke. Usuwali przemalowania, udało im się wydobyć zamalowane od dziesiątek lat elementy, np. niebo z gwiazdami w zwieńczeniu ślepych okien w prezbiterium. Zapadła też decyzja, że po remoncie na ściany z polichromią nie powróci większość dotąd wiszących tam obrazów, by nie przesłaniały malowideł. - Obrazy zostaną zawieszone w kaplicach bocznych. Chcemy, żeby były one otwarte dla zwiedzających, tam też będzie możliwość bliższego kontaktu z tymi obrazami - mówi o. Oleś.

Południowa nawa boczna pozbyła się nieoryginalnego niebieskiego koloru na sklepieniu, teraz jest tam złamana biel. W gotyckich kaplicach, których sklepień nie zniszczył pożar z przeszłości, odnaleziono pigmenty średniowieczne. - I tam żebrom sklepień przywróciliśmy oryginalną kolorystykę. Są to dość intensywne kolory, czerwień i siena. To odkrycie pokazuje, że kościoły w średniowieczu były dużo bardziej barwne, niż by nam się mogło wydawać - zwraca uwagę o. Oleś.

Prace konserwatorskie prowadzi firma z Rzeszowa, którą kierują Maciej i Aneta Filip. A remontem organów nad wejściem zajmuje się firma z Gdańska.

W przyszłym roku m.in. będzie montowane nowe oświetlenie, w tym doświetlające ciekawe elementy architektury świątyni. Pojawią się też ekrany dotykowe, które pozwolą się zapoznać z historią kościoła, oraz powstanie aplikacja na smartfony, umożliwiająca wirtualne zwiedzanie.

Nie tylko w kościele

Podkreśleniem 800 lat obecności dominikanów w Krakowie ma też być otwarcie na jubileusz powstającego Muzeum Polskiej Prowincji Dominikanów. Jest ono tworzone w ramach oddzielnego projektu. W przyszłym muzeum dowiemy się sporo o życiu klasztoru, który od początku wpisuje się w historię miasta. Dominikanie umieszczą tam cenne eksponaty, które posiadają w swoich zbiorach, m.in. obrazy, szaty liturgiczne z różnych wieków, starodruki, rękopisy czy chorągiew kanonizacyjną św. Jacka Odrowąża z XVI wieku - najstarszy zachowany obiekt tego typu na świecie.

Przypomnijmy, że kilka lat temu w skarbcu zakonu natrafiono na zbiór cennych przedmiotów, w tym złote okucia, grawerowane, które - jak przypuszczano - mogły być fragmentami berła Zygmunta Starego. - Ostatecznie ustaliliśmy jednak, że to XIX-wieczny falsyfikat - mówi teraz dr Marcin Szyma z Instytutu Historii Sztuki UJ. Przedmioty te mimo to są cenne, ciekawe jako przykłady XIX-wiecznego rękodzieła.

Zobacz [GALERIĘ] zdjęć z prac w kościele dominikanów w Krakowie

Czytaj także

FLESZ - Polska żywność nie jest eko. A wszystko przez węgiel

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3