Reżymowa armia

Redakcja
Gdyby armie w Rosji były prywatne, jak to ongiś bywało, i właściciel jednej takiej armii postanowił przezbroić żołnierzy wymieniając czołgi T-72 na nowe, lepsze - to zapewne skorzystałby z internetu - i sprzedał te czołgi z licytacji, kupując za to synowi odrzutowiec.

Janusz Korwin-Mikke: W PROSTYM ZWIERCIADLE

Kto by je kupił? A co za różnica? Kolekcjonerzy amerykańscy? Polscy? Siły zbrojne Ugandy, dla których byłaby to całkiem jeszcze nowoczesna broń?

Właściciel zainkasowałby pieniądze - a szczęśliwi nabywcy zabraliby czołgi.

Ponieważ armie w Rosji są (jak w całej Europie) państwowe, to przy przezbrajaniu powstał problem (jak mawiał śp. Stefan Kisielewski: "Socjalizm, jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się problemy... nieznane w żadnym innym ustroju!"). I problem rozwiązano: Ministerstwo Obrony wywiozło w listopadzie dwieście czołgów do lasów pod Swierdłowskiem - i porzuciło.

Istotnie: zauważono je dopiero w połowie lutego.

Ech - Rosja to wielki, bogaty kraj!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie