Robert Lewandowski: Zagrałbym przeciwko Legii w Lidze Mistrzów. Jak nie teraz, to kiedy?

Michał Skiba, Dortmund
Matthias Schrader
Bardzo chciałbym przyjechać na Ligę Mistrzów do Polski, ale Legia ostatnio nie prezentuje się najlepiej – mówi Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski rozegrał 90 minut w wygranym przez Bayern meczu o Superpuchar Niemiec z Borussią Dortmund (2:0).

Trenuje Pan dopiero od tygodnia i od razu 90 minut na boisku w Dortmundzie. To musi oznaczać, że wakacje były udane.
Jak widać! Po tygodniu zdobyć Superpuchar Niemiec to jest coś. W poprzednich podejściach moje przygotowania były dłuższe, a jednak się nie udawało. Fajnie rozpocząć ten sezon z takim pucharem. W sumie mecz o Superpuchar przegrywałem aż cztery razy. Borussia dobrze grała w piłkę, stwarzała sobie sytuacje. My dopiero w drugiej połowie wchodziliśmy na swoje obroty. W końcu udało nam się dopiąć swego. Wydaje mi się, że spotkanie było ofensywne z obu stron. Bramek może za dużo nie padło, ale przy tak dobrze grającej Borussii zwycięstwo cieszy.

Może Pan otwarcie przyznać, że te nogi jeszcze były bardzo ciężkie? Bo momentami było to trochę widać.
Wiadomo, że to jeszcze nie były nogi, które idealnie się czuły i sprawnie operowały piłką. Nie było jednak aż tak źle. Spodziewałem się, że będzie jeszcze gorzej. Parę sytuacji pokazało, że moje obycie z futbolówką nie jest jeszcze optymalne, ale w tym spotkaniu liczyło się zwycięstwo, a nie kto jak się czuł. Paru z nas zaliczyło zaledwie kilka treningów. Pokazaliśmy, że tutaj trzeba przede wszystkim skupić się na grze. Dyspozycja fizyczna i forma do biegania przyjdzie pewnie niedługo. Będzie się poprawiała z tygodnia na tydzień.

Pan, Philipp Lahm i Thomas Müller przechodzicie do historii, bo zagraliście już szósty mecz o Superpuchar w karierze – drugi wygrany. Zacznie brakować celów w Niemczech.
Po prostu dla mnie to kolejny tytuł w kolekcji – to zawsze bardzo cieszy. Na koniec kariery dopiero zajmę się liczeniem sukcesów. To zwycięstwo cieszy tym bardziej, że pierwszy mecz to zawsze zagadka. Forma, przygotowanie tlenowe i tak dalej. Na szczęście dałem rade, nie czułem aż takiego zmęczenia. Nie było szybkości i świeżości, ale to na pewno wróci.

Zaskoczyło Pana, że to Borussia narzuciła swój styl gry, a Bayern praktycznie całym zespołem był ustawiony za linią piłki? Trzeba było więcej biegać niż za Pepa Guardioli.
W tym meczu mieliśmy trochę taki plan, by ustawić się z tyłu. Nie wiedzieliśmy ile starczy nam sił. W drugiej połowie byliśmy minimalnie lepsi, dzięki wykorzystanym sytuacjom. Trzeba przyznać, że Borussia bardzo dobrze grała w piłkę. Szczególnie w pierwszej połowie, gdzie cały czas mieli futbolówkę przy sobie. W drugiej połowie z ich gry nic nie wynikało. My zdawaliśmy sobie sprawę, że będziemy więcej biegać za piłką niż w poprzednich meczach, ale takie było założenie taktyczne. To pozwoliło nam wygrać.

Taki styl gry Panu odpowiada?
Czasami trzeba zagrać inaczej. Myślę, że i tak nie wykorzystaliśmy zbyt dużej liczby sytuacji. Niektóre po prostu powinny zakończyć się golem. Nie wydaje mi się, że gdybyśmy na siłę grali szybciej do przodu, to tych sytuacji byłoby więcej. Można się cieszyć, że jest jeszcze dużo do poprawy, tutaj mamy spore pole do popisu. Często zdarzały się akcje, w których jeden z kolegów czekał na wolnej pozycji, a nie dostał piłki. Dużo biegaliśmy, bo za dużo traciliśmy piłek. Sezon zaczął się pozytywnie i wiemy ile jeszcze przed nami ciężkiej pracy.

Szóste podejście do Superpucharu Niemiec udane, ale chyba ważniejsze dla Pana będzie szóste podejście do Ligi Mistrzów i finał w Cardiff?
To byłoby spełnienie marzeń. Do finału jeszcze daleka droga. My będziemy nad tym pracować choć łatwo na pewno nie będzie. Mimo że dochodziliśmy ostatnio do półfinału to czegoś brakowało. W tym sezonie ten czynnik ma zostać uzupełniony i zagramy w finale Ligi Mistrzów, Pucharu Niemiec i wygramy Bundesligę.

Może Pan potwierdzić, że latem już nigdzie nie odejdzie z Bayernu? Dwa tygodnie do zamknięcia okienka transferowego.
Wydaje mi się, że nic już się raczej nie wydarzy. Jestem skupiony na tym co będzie nas czekało za tydzień w Pucharze Niemiec. O innych rzeczach już nie myślę. Gram w najlepszej drużynie na świecie, w Monachium mam swoje priorytety i jeszcze coś do zrobienia.

Carlo Ancelotti faktycznie rozmawiał z Panem takim tonie, że to Robert Lewandowski jest najważniejszą postacią w ofensywie Bayernu?
Od początku współpraca w naszym wykonaniu wygląda dobrze. I nie mówie tylko o sobie, ale i o reszcie kolegów z zespołu. Trener lubi bardzo dużo rozmawiać, ma między nami kontakt i to jest fajne. Ma swój plan i założenia. Wie czego od nas wymaga. Ancelotti lubi grać ofensywnie. Lubi, gdy ofensywni zawodnicy podejmują ryzyko. Dopiero przekonamy się, jak bardzo zmieni się nasz styl gry. Jesteśmy przygotowani na każdą okoliczność. Pewnie będziemy mieli więcej okazji zagrać z kontrataku niż wcześniej. Po tygodniu trudno mi wyciągnąć jakieś daleko idące wnioski. Na pewno ta współpraca może być owocna.

Chętnie spotkałby się Pan z Legią w Lidze Mistrzów? Robert Lewandowski na Łazienkowskiej w Lidze Mistrzów byłby ciekawym obrazkiem.
Na pewno fajnym. Powiem uczciwie, że bardzo bym tego chciał. Legia ma jednak przed sobą jeszcze dwa kroki do zrobienia, a patrząc na ostatnie wyniki - nie wygląda to najlepiej. Można zapytać: Jak nie teraz, to kiedy? Liczę, że Legia zdoła złapać formę na dwumecz z Dundalk. Przy ewentualnym losowaniu będę trzymać, by przyjechać do Polski na Ligę Mistrzów.

Wideo

Materiał oryginalny: Robert Lewandowski: Zagrałbym przeciwko Legii w Lidze Mistrzów. Jak nie teraz, to kiedy? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3