Rodzice pozwalają dzieciom palić?

Redakcja
Z wypowiedzi dyrektorów chrzanowskich szkół podstawowych i gimnazjów wynika, że wśród uczniów wraca moda na palenie papierosów. Chociaż na terenie szkół dzieci i młodzież nie mają szans sięgnąć po papierosa, bo pilnują ich nauczyciele, za murami szkoły są już bezkarne. - Najgorsze jest to, że w niektórych przypadkach uczniowie mają na palenie przyzwolenie rodziców - przyznaje Urszula Gałecka, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Chrzanowie.

KONTROWERSJE. Po papierosy sięgają uczniowie chrzanowskich szkół podstawowych

W ostatnich latach, tak przynajmniej twierdzą pracownicy chrzanowskich szkół, palenie papierosów nie było tak popularne wśród uczniów, jak kiedyś. Niestety teraz ta moda powoli wraca. Po papierosy sięgają już uczniowie szkół podstawowych. Najbardziej zagrożeni są 12 i 13-latkowie. W okresie dojrzewania stają się bardzo podatni na wpływ starszych kolegów. Największym zagrożeniem są uczniowie, którzy powtarzają tę samą klasę. Niektórzy z nich mają także nadzór kuratora, bo weszli w konflikt z prawem. - Czasem rodzice wiedzą, że ich dziecko pali. W rozmowach z nauczycielami tłumaczą, że ich syn czy córka jest uzależniony od nikotyny - przyznaje dyrektor Gałecka.

Bez współpracy z rodzicami uczniów szkoła niewiele może zrobić. Gdy uczeń zostanie przyłapany na paleniu papierosów przez nauczyciela w szkole lub w jej pobliżu otrzymuje ujemne punkty z zachowania, co skutkuje obniżeniem oceny z zachowania. Przy różnych okazjach, m.in. na lekcjach wychowawczych, dzieci i młodzież dowiadują się też, jak zgubne mogą być skutki palenia, z chorobą nowotworową włącznie. Gdy ma się naście lat, takie ostrzeżenia nie przemawiają jednak do wyobraźni. Po papierosy sięga się po to, by zaimponować rówieśnikom. A gdy w domu takie zachowanie jest tolerowane, nastolatek czuje się bezkarny. - Na terenie naszej szkoły udało nam się całkowicie wyeliminować palenie. Niestety uczniowie spotykają się na tzw. stoku w drodze do szkoły i palą papierosy. Jedna z matek powiedziała mi nawet, że sama daje dziecku pieniądze na papierosy, bo nie chce żeby kradł. Tłumaczyła mi, że mając 15 lat paliła, więc rozumie syna - mówi Monika Kula, pedagog szkolny w Zespole Szkół w Płazie.

Eliza Jarguz

eliza.jarguz@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie