Rodzice walczą o przedszkole

Redakcja
KONTROWERSJE. Zamiast przedszkola z ogrodem i placem zabaw - sale w szkole przystosowane dla przedszkolaków. - Czujemy się oszukani - mówią rodzice dzieci, które chodzą do Przedszkola nr 114 na Stradomiu.

O przeprowadzce do szkoły na ul. Miodowej dowiedzieli się pięć dni przed rozpoczęciem rekrutacji, która każdego roku przybiera formę desperackiej walki, bo miejsc w przedszkolach jest za mało. Urząd Miasta podkreśla, że wszystkie przedszkolaki ze Stradomia zostaną uznane jako te, które kontynuują naukę i w ten sposób będą miały zagwarantowane przyjęcie. Tyle, że rodzice niekoniecznie chcą je tam posłać. Nikt z nimi nie konsultował pomysłu przeprowadzki, ani nie pokazał jak będzie wyglądać przedszkole w szkole: - Będziemy bronić przedszkola z ogrodem, placem zabaw i sprawdzonym personelem - mówi jedna z matek Marzena Oliwkiewicz-Miklasińska.

Przyczyna przenosin jest poważna - budynek, przez który prowadzi wejście do przedszkola, objęty jest nadzorem budowlanym i czeka go generalny remont. - Żeby miasto nie ponosiło gigantycznych kosztów, kamienica ma zostać wystawiona na sprzedaż. Bez zaplecza, w którym mieści się przedszkole, jest na to mniejsza szansa. Te pieniądze mogą trafić na inne zadania w edukacji - tłumaczy Katarzyna Fiedorowicz-Razmus z biura prasowego UMK. Dodaje także, że będzie spotkanie z rodzicami w sprawie wyglądu nowego przedszkola. Zostanie ono umieszczone na parterze, z osobnym wejściem tylko dla przedszkolaków, i będą w nim cztery oddziały (na Stradomiu było pięć). W miejscu starego prawdopodobnie powstanie hotel.

Małgorzat Jantos, radna miasta, uważa, że takich sytuacji w Krakowie będzie więcej, tym bardziej, że wydatki na edukację pochłaniają w Krakowie prawie 40 procent budżetu: - Musimy szybko wypracować strategię edukacyjną, która pozwoli spojrzeć na problem ze strony gospodarskiej. Idzie niż demograficzny i nie może być tak, że w szkołach zostają wolne piętra. Będą więc sytuacje łączenia szkół i przenosin do nich przedszkoli, ale powinny je poprzedzać konsultacje i spotkania z mieszkańcami - mówi Małgorzata Jantos. Rodzice przedszkolaków przypominają jednak o remontach, które przedszkole przeszło w ostatnich latach za pieniądze podatników. - To także jest niegospodarność - podkreślają.

(PP)

paulina.polak@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie