Roland Garros. Janowicz przegrał z japońskim kwalifikantem, niechlubny "rekord" Kerber

Hubert ZdankiewiczMichał Skiba
AFP/EAST NEWS
Jerzy Janowicz żegna się z wielkoszlemowym Roland Garros już w pierwszej rundzie turnieju. Polak przegrał z Japończykiem Taro Danielem 4:6, 4:6, 4:6.

To kolejny słaby występ łodzianina w międzynarodowych mistrzostwach Francji. Dwa lata temu wygrał tylko jeden pojedynek, zeszłoroczną edycję odpuścił. W tym roku nie poprawi wyniku z lat 2013 i 2014, kiedy dochodził do trzeciej rundy.

Wynik niedzielnego meczu zapewne byłby inny, gdyby nie fakt, że Janowicz nie mógł zagrać w Paryżu na sto procent swoich możliwości. Łodzianin od miesięcy zmaga się z kontuzją nogi i było to widać w starciu z japońskim kwalifikantem. Gdy trzeba było pójść za ciosem, Polak gubił się i tracił rytm, którego zresztą nie mógł w tej sytuacji mieć. Ostatnie dwie imprezy, poprzedzające turniej w Paryżu odpuścił z powodu kłopotów ze zdrowiem.

To, że w ogóle mógł zagrać zawdzięcza tzw. zamrożeniu rankingu (na 92. pozycji, bo aktualnie jest 164., ATP daje jednak taką możliwość zawodnikom, którzy długo się leczą).

Taro Daniel jest tenisistą, którego trzeba szukać na początku drugiej setki rankingu ATP. To jednak dość ciekawa postać, bo choć reprezentuje Japonię, to urodził się w Stanach Zjednoczonych, a mieszka i trenuje w Hiszpanii, gdzie w wieku 14 lat przeprowadził się razem z rodzicami. Nietrudno więc zgadnąć, że dobrze czuje się na kortach ziemnych. Widać to zresztą po wynikach, bo w tym roku wygrał silnie obsadzony challenger w Buenos Aires. Niedawno dotarł również do ćwierćfinału turnieju ATP w Estoril.

W stolicy Francji zaczynał od kwalifikacji, dzięki którym mógł jednak złapać rytm meczowy. Janowiczowi go zabrakło.

Polak wszystkie trzy partie przegrał do czterech. Nie dał się zdominować 102. rakiecie świata, ale w najważniejszych momentach wybierał zbyt trudne warianty do wygrania piłek.

Popełniał jednak błędy, które najbardziej dały się we znaki w drugim secie, gdy Janowicz przełamał Japończyka i mógł zmierzać po zwycięstwo w secie. Z „breaka” cieszył się jednak tylko przez jednego gema. Daniel lepiej wytrzymywał paryskie słońce i najważniejszych momentach potrafił uciec Polakowi. Co zaskakujące, lepiej serwował. Gdy Janowicz próbował podkręcić tempo, każde podjęte ryzyko kończyło się fiaskiem. Ciągle lokował piłki w okolicach linii, ale niestety w korytarzach deblowych. Do pomocy nie przyszły też skróty, jeden z popisowych numerów łodzianina.

Dobra wiadomość jest taka, że Janowicz nie bronił w Paryżu żadnych punktów, porażka nie wpływa więc na jego pozycję w rankingu ATP. Polak zapowiadał szturm na pierwszą setkę, ale na to trzeba poczekać. Być może Janowicz lepiej spisze się za miesiąc na kortach Wimbledonu, gdzie również zagra dzięki zamrożonemu rankingowi.

Niechlubny rekord ustanowiła w niedzielę Angelique Kerber. Niemka o polskich korzeniach wyrównała swoje „osiągnięcie” sprzed roku i odpadła w pierwszej rundzie, przegrywając 2:6, 2:6 z Rosjanką Jekateriną Makarową. Została tym samym pierwszą w tzw. Erze Open (od 1968 roku) liderką rankingu WTA, która tak wcześnie odpadła z Roland Garros. Pewnym usprawiedliwieniem dla Kerber jest tylko fakt, że Makarowa grała w niedzielę, jak natchniona. Odważnie, a do tego skutecznie.

Udany powrót na korty zaliczyła za to Petra Kvitova, dla której był to pierwszy oficjalny mecz od listopadowego finału Pucharu Federacji. W grudniu Czeszka została zaatakowana we własnym domu przez nożownika i doznała poważnego urazu lewej ręki. Początkowo nie było nawet wiadomo, czy jeszcze wróci na kort.

Wróciła w niedzielę i pokonała 6:3, 6:2 Amerykankę Julię Boserup. Po meczu nie kryła wzruszenia. - To dla mnie wyjątkowa chwila - powiedziała.

W poniedziałek i wtorek swoje pierwsze mecze w tegorocznym Roland Garros rozegrają Agnieszka Radwańska i Magda Linette. Obie Polki nie mogą narzekać na losowanie, bo na początek ich rywalkami będą grające dzięki dzikom kartom Francuzki. Nasza rakieta numer jeden zagra z 201. na świecie, 20-letnią Fioną Ferro, dla której będzie to dopiero trzeci występ w turnieju głównym French Open. W 2014 i 2015 r. kończyła na pierwszej rundzie, rok temu nie przeszła kwalifikacji.

256. w rankingu WTA Alize Lim będzie z kolei rywalką Linette, która ma szanse na pierwszy w karierze awans do drugiej rundy w Paryżu (w 2015 i 2016 r. kończyła na pierwszej).

Transmisje z Roland Garros w Eurosporcie, Eurosporcie 2 i usłudze Eurosport Player

Wideo

Materiał oryginalny: Roland Garros. Janowicz przegrał z japońskim kwalifikantem, niechlubny "rekord" Kerber - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3