Rolnicy nie spieszą się ze składaniem wniosków

Redakcja
W biurze mamy bardzo mały ruch - mówi Anna Kubik Fot. Aleksander Gąciarz
W biurze mamy bardzo mały ruch - mówi Anna Kubik Fot. Aleksander Gąciarz
Udostępnij:
Jeszcze tydzień pozostał właścicielom gospodarstw rolnych na złożenie wniosków o płatności obszarowe w proszowickim Biurze Powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Tymczasem do tej pory zrobiła to zaledwie nieco ponad połowa uprawnionych. - Tak źle nie było jeszcze w żadnym roku.

W biurze mamy bardzo mały ruch - mówi Anna Kubik Fot. Aleksander Gąciarz

PROSZOWICE. Tak małego zainteresowania dopłatami nie było jeszcze w żadnym roku

W naszym biurze mamy praktycznie pustki. A początki były bardzo obiecujące. W marcu zainteresowanie ze strony rolników było duże, cieszyliśmy się, że wszystko pójdzie sprawnie. Tymczasem od świąt wielkanocnych panuje zastój - mówi kierująca biurem Anna Kubik.
W ubiegłym roku o płatności obszarowe ubiegało 5800 rolników zamieszkałych na terenie powiatu proszowickiego. Podobnej liczby spodziewają sie w agencji również w bieżącym. Na razie jednak zdecydowało się na to około 2900 osób. To znaczy, że w ciągu najbliższego tygodnia w siedzibie Biura Powiatowego może się pojawić nawet po 300-400 osób dziennie. W tej sytuacji oczekiwanie w długich kolejkach wydaje się nieuniknione. Nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę, że biuro jest czynne do godziny 22 (tak będzie również jutro), a w najbliższą niedzielę do 16. Tymczasem wczoraj w siedzibie placówki przy ulicy Szpitalnej zastaliśmy raptem kilka osób. W ciągu kilkunastu minut każdy był w stanie wniosek złożyć.
To, że problem małego zainteresowania rolników dopłatami występuje we wszystkich małopolskich powiatach, jest niewielkim pocieszeniem. - Oczywiście będziemy robić wszystko, by każdego z interesantów obsłużyć, ale też apelujemy do rolników, by nie czekali ze złożeniem wniosków do ostatniej chwili - mówi Anna Kubik. Przyczyny zjawiska trudno wskazać. Józef Krzeczek uważa, że trudno tu znaleźć racjonalne uzasadnienie. - Zwykle bywało tak, że rolnicy, gdy już wykonali wiosenne siewy i najpilniejsze prace polowe, przychodzili do nas z wnioskami. Teraz już praktycznie wszystko jest posiane, pozostała jeszcze może tylko kukurydza i tytoń, a ludzi nie ma - tłumaczy. Nie uważa też, że rolnicy mogliby po prostu zrezygnować z dopłat. - Dlaczego mieliby to zrobić? Przecież to dla nich czysty zysk, niewymagający wielkiego wysiłku. Rolnicy nauczyli się już wypełniać wnioski, znajdujemy w nich bardzo niewiele błędów. Zresztą jeżeli ktoś uprawia warzywa, a tacy u nas dominują, może praktycznie przepisać wniosek z ubiegłego roku - dodaje.
Przedstawiciele biura przypuszczają, że być może czynnikiem odstraszającym są tzw. zasady wzajemnej zgodności (cross-compliance). Najprościej mówiąc są to reguły, których muszą przestrzegać rolnicy, by produkowana przez nich żywność spełniała normy stawiane przez Unię Europejską (atestowane opryskiwacze itp.). W przypadku ich nieprzestrzegania dopłaty obszarowe mogą być redukowane. Anna Kubik jednak uspokaja: - Nie ma się czego obawiać. Tak naprawdę te zasady obowiązywały już wcześniej, tylko od tego roku padają zapowiedzi, że ich przestrzeganie ma być kontrolowane.
Podobna sytuacja jak w ARiMR jest w proszowickim oddziale Małopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, gdzie rolnicy mogą uzyskać pomoc z wypełniania wniosków. - Też mamy mniejszy ruch niż w latach ubiegłych. Rano przychodzi nawet sporo osób, potem jest raczej pusto. Myślę, że powodem jest późna wiosna, która spowodowała nawarstwienie prac polowych - usłyszeliśmy od Barbary Ząbek.
To, czy rolnicy rzeczywiście są mniej zainteresowani dopłatami (w co tak naprawdę nikt nie wierzy), czy po prostu zwlekają ze złożeniem wniosków, okaże się w przyszłym tygodniu. Termin ich składania minie w przyszły piątek o północy. Kto się spóźni, musi się liczyć z dopłatą pomniejszoną o 1 procent za każdy dzień zwłoki. Wysokość dopłat, jakie otrzymają w tym roku rolnicy nie jest jeszcze znana. W ubiegłym roku do jednego hektara zboża dopłata wynosiła 609 złotych, do warzyw około 340 zł. Wysokość tegorocznych płatności będzie zależała m.in. od kursu euro.
Aleksander Gąciarz
[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie