Rosja Władimira Putina

Redakcja
Z inicjatywą przeprowadzenia plebiscytu wystąpiła północno-osetyjska organizacja "Zgoda i Stabilność". Proponowała, by przeprowadzić referendum w sprawie zmian w konstytucji, które zniosłyby zakaz pełnienia funkcji prezydenta przez dwie kadencje z rzędu. Według opublikowanych niedawno badań aż 51 procent obywateli Rosji chciałoby móc wrzucić do urny kartę wyborczą z nazwiskiem Władimira Putina.

Mimo że prezydent nie będzie mógł ubiegać się o trzecią kadencję, pozostanie bardzo wpływową osobą

Rosyjska Centralna Komisja Wyborcza (CKW) uznała wczoraj, że niezgodne z konstytucją byłoby przeprowadzenie referendum w sprawie trzeciej kadencji prezydenckiej Władimira Putina.

Ogłoszony wczoraj werdykt CKW pokazał, że w Rosji nie będzie realizowany, dość powszechny w byłych republikach sowieckich, wariant polegający na zmianie konstytucji poprzez ogólnonarodowe referendum. Sytuacja taka miała miejsce na Białorusi, w Kazachstanie, Uzbekistanie i Turkmenistanie. Wszędzie tam większość głosujących opowiedziała się za przedłużeniem kadencji osób aktualnie sprawujących władzę. Opozycja zarzucała rządzącym sfałszowanie wyników głosowania. Przeprowadzenie plebiscytów skrytykowały państwa zachodnie.
Rosja już dziś jest coraz głośniej krytykowana za łamanie zasad demokracji i nie może sobie pozwolić na kolejne poważne naruszenie swego wizerunku. Zresztą sam prezydent publicznie dystansuje się od pojawiających się propozycji jego reelekcji. - Jestem bardzo wdzięczny tym obywatelom Rosji, którzy okazują mi poparcie, jednak napytanie co robić wtej sytuacji, odpowiedź może być tylko jedna-stosować się doprawa idokonstytucji aktualnie obowiązującej wRosji - powiedział kilka dni temu Putin.
Władimirowi Władimirowiczowi do sprawowania władzy w Rosji nie jest potrzebny fotel prezydenta. Coraz częściej słychać w Rosji opinię, że po roku 2008 Putin zostanie "carem energetycznego imperium". Miałaby nim być potężny koncern paliwowy zbudowany na bazie Gazpromu i innych kontrolowanych przez państwo firm z branży energetycznej. Według innej koncepcji Putin miałby stanąć na czele "polityczno-ekonomicznego związku" Rosji, Białorusi i Kazachstanu. W nieco zmodyfikowanej wersji w skład tego "superpaństwa" weszłyby jeszcze oderwane od Gruzji Abchazja i Osetia Południowa. W obu wariantach nowe państwo miałoby nową konstytucję, w której nie byłoby ograniczeń co do liczby kadencji. Sytuacja taka pozwoliłaby Putinowi uniknąć podejrzenia, że staje się "drugim Łukaszenką".
Zapis w rosyjskiej konstytucji powoduje, że Putin może też po prostu "przeczekać" jedną kadencję i po czterech latach ponownie ubiegać się o prezydenturę. Dobrym miejscem na odpoczynek, a jednocześnie utrzymywanie wysokiej pozycji międzynarodowej, byłby np. Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który wybierze swego szefa w 2009 roku. Część analityków i politologów rosyjskich wyraża jednak pogląd, że po zakończeniu obecnej kadencji Władimir Putin pozostanie w Rosji. Jako bardzo wpływowy człowiek będzie współrządził krajem ze swoim następcą, który i tak będzie jego zaufanym człowiekiem. Nie można też wykluczyć sytuacji, w której kadencja następcy Putina zostanie skrócona. Może okazać się, że nowy prezydent jest bardzo poważnie chory i nie jest w stanie pełnić funkcji. Wówczas w kolejnych wyborach wygrałby znów Władimir Putin, a Rosja miałaby prezydenta na, zapewne, kolejnych 8 lat.
JACEK ŻUR

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie