Rostowski najbogatszy

WŁODZIMIERZ KNAP
Udostępnij:
Nie wszystkie nowe oświadczenia majątkowe posłów Kancelaria Sejmu zdążyła już opublikować. Niewykluczone, że z powodów formalnych. Autorzy często wypełniają oświadczenia byle jak; czasami wręcz karygodnie.

PIENIĄDZE. Posłowie zobowiązani są do składania oświadczeń majątkowych na początku i końcu kadencji. Do końca kwietnia mają czas na ujawnienie majątku według stanu na koniec roku poprzedniego. W roku 2012 już to zrobili.

Tylko w minionej kadencji 71 parlamentarzystów zbadało CBA w związku z wątpliwościami co do rzetelności zeznań. Na przykład jeden z posłów napisał, że ma 98-metrowe mieszkanie, jednak nie podał jego wartości. Gdy sprawa stała się głośna, dopisał: "980 tys. zł". Nie brakowało posłów, którym wraz ze wzrostem zainteresowania CBA rosła wartość majątku. Jeden z nich wycenił swój dom na 320 tys., by w kolejnym oświadczeniu oszacować go na kwotę dwukrotnie wyższą. W przypadku innego 120-metrowy dom wyceniony został na początku kadencji na 120 tys.; pod jej koniec wart był już 450 tys. Podobne przykłady można mnożyć.

Czas pokaże, czy w tej kadencji historia się powtórzy. Na razie, po podsumowaniu, wiadomo, że majątek posłów Sejmu VII kadencji wynosi ponad pół miliarda złotych. Według naszych obliczeń, najbogatszy jest minister finansów Jacek Rostowski (PO) z prawie 60-milionowym majątkiem. W pierwszej dziesiątce znajduje się 7 posłów PO, dwóch z Ruchu Palikota i jeden z PSL.

CZYTAJ TAKŻE: Oto najbogatsi radni Krakowa

Jak łatwo zauważyć, w gronie czynnych polskich polityków nie ma ani jednego prawdziwego krezusa. Zresztą po 1989 roku żaden bardzo bogaty polityk, z majątkiem wartym co najmniej kilkaset milionów, nie odgrywał naprawdę istotnej roli na krajowej scenie politycznej.

Jedynym właścicielem wielkiej fortuny, który miał dużo do powiedzenia w polityce, był Ignacy Mościcki, prezydent RP w latach 1926-1939, który dorobił się na patentach w dziedzinie chemii. W Sejmie obecnej kadencji wśród polityków-milionerów największą karierę (poza Rostowskim) zrobili Radosław Sikorski, szef MSZ, z majątkiem około 7-milionowym (w tym na ok. 4 mln jest wyceniony jego pałacyk) oraz Janusz Palikot (6,5 mln).

SPROSTOWANIE >>

Tak więc w razie kłopotów finansowych państwo polskie może liczyć na pomoc ze strony ministra finansów (PO, 61 lat, blisko 58 mln zł majątku i milion zł długu). Poważnie mówiąc, na czele resortu finansów stoi człowiek majętny, a wśród posłów najzamożniejszy. Rostowski zgromadził na koncie 31,6 mln zł, 210 dol., 1152 funty i prawie 13 tys. euro. Sporo pieniędzy ma w papierach wartościowych; łącznie ponad 1,5 mln zł. Miesięcznie sam zarabia 17,5 tys. zł, a razem z żoną zarobił dodatkowo w 2011 roku 48 tys. funtów (ok. 260 tys. zł).

Swój majątek ma ulokowany także w 3 domach i 5 mieszkaniach. W sumie ich wartość Rostowski oszacował na ok. 25 mln zł (4,5 mln funtów i 1 mln zł). Jeździ citroenem C3 sprzed 9 lat, wartym nieco ponad 20 tys. zł. Do spłacenia ma w 3 kredytach 174 tys. funtów, czyli ok. 940 tys. zł.

Przez długi czas najbogatszym posłem był absolwent krakowskiej Akademii Ekonomicznej Mirosław Koźla-kiewicz (PO, 55 lat, majątek oceniony na ok. 52 mln zł; do spłacenia 4,2 mln zł), zwany królem drobiu. Na koncie ma zaledwie 30 tys. zł; 402 tys. zł zainwestował w III filar. Nie mieszka w luksusie; swój 200-metrowy dom szacuje na 400 tys. zł. Ma jednak też 3 mieszkania (w sumie warte 1,6 mln zł). Koźlakiewicz bogaci się na fermach drobiu i gospodarce rolnej prowadzonej na 618 ha. Ich wartość wyliczył na 45,3 mln zł. W ubiegłym roku uzyskał z nich 425 tys. zł dochodu. 350 tys. zł przyniosło mu w 2011 r. ulokowanie 3,5 mln zł w kilku spółkach, a ponad 400 tys. netto dała specjalistyczna produkcja rolna. Po stronie "winien" Koźlakiewicz ma ok. 4,2 mln zł (zaciągnięte w 7 kredytach).
Cezary Kucharski (PO, 40 lat, w sumie ma ok. 15,5-miliona) imponować może zwłaszcza liczbą mieszkań. Ma ich osiemnaście. Najmniejsze - 26,5-metrowe, największe - 117-metrowe. Ich łączna wartość to 9,5 mln zł. Jest też właścicielem 200-metrowego domu, który wycenił na 2,5 mln zł. W gotówce też ma sporo: 860 tys. zł i 560 tys. euro, czyli ok. 2,5 mln zł. Kucharski to były piłkarz; zarabia na życie głównie jako menedżer piłkarski, czyli zajmuje się transferami zawodników. Z tego tytułu zarobił w 2011 r. 343 tys. zł. Jeździ audi Q7 z 2010 r. za ćwierć miliona zł.

Roman Kotliński (Ruch Palikota, 45 lat, 15,2 mln zł), redaktor naczelny antykościelnego tygodnika "Fakty i Mity", ma wielki dom o powierzchni prawie 1600 mkw. i wartości 3 mln zł oraz 74-metrowy "domek" (350 tys. zł). Jeszcze więcej zgromadził - bo prawie 11 mln zł - w 5 nieruchomościach (ośrodki wypoczynkowe). Nie ma samochodu.

Na piątym miejscu listy poselskich krezusów znalazł się pierwszy poseł z Małopolski 52-letni Andrzej Gut-Mostowy (PO). Na koncie ma 5,4 mln zł, 300 tys. euro, 150 tys. dol. (równowartość ok. 2,1 mln zł). 340-metrowej wielkości dom wycenia na 1 mln zł, a siedem nieruchomości na 6,2 mln zł. Ma 18-letniego mercedesa i 5-letnie volvo S-60. Do spłacenia zaś 1 mln 650 tys. zł. Majątek najzamożniejszego posła z Małopolski to zatem ok. 15 mln zł.

Wśród małopolskich posłów niezłym majątkiem pochwalić się może 35-letni Łukasz Gibała, wybrany z listy PO, który przeszedł - by realizować swoje liberalne pomysły - do RP. Na koncie zgromadził 750 tys. zł, w papierach wartościowych miał ok. 518 tys. zł (według kursu sprzed ponad pół roku). Ma 159-metrowe mieszkanie warte 1,1 mln zł. Jeździ audi A6 z 2007 r. (wartość ok. 100 tys. zł). Gibała nie zalega z żadnym kredytem. W sumie dysponuje niespełna 3-milionowym stanem posiadania.

Krewny Gibały, Jarosław Gowin (PO, 51 lat), minister sprawiedliwości, na koncie ma 20 tys. zł, mieszka w 98-metrowym mieszkaniu, którego wartość ocenił na... 350 zł. Tak widnieje w oświadczeniu złożonym przez ministra, ale z pewnością chodzi o trzy zera więcej. Ma też 40-metrowe mieszkanie warte 200 tys. zł. Gowin pobiera nie tylko pensję z racji ministrowania i dietę poselską, lecz też wynagrodzenie jako rektor w wysokości 18 700 zł brutto, czyli wyższe niż płaca szefa resortu. Po stronie "winien" Gowin ma czystą kartę.

Andrzej Adamczyk (PiS, 53 lata) zgromadził 122 tys. zł, 187-metrowy dom wycenił na 450 tys. zł, udział w nieruchomościach na 180 tys. W ramach samego uposażenia zarobił w 2011 r. 145 tys. zł, a do tego pobierał dietę poselską. Jeździ 7-letnim passatem.

Wkrótce przedstawimy majątek innych posłów, w tym członków rządu. Pokażemy, w którym klubie jest najwięcej bogaczy, kto ma największe długi, kto gra na giełdzie, kto ufa funduszom, wskażemy też największych dłużników.

wlodzimierz [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Celeste
zgadza się. Tak więc teraz zobaczymy, czy dznnziikaree podkulą ogon po sobie, czy jednak nieco śmielej wezmą się za sprawę zamachu z 10 kwietnia,pozdr
I
IS
Informacje podane w artykule są być może sensacyjne, ale mijają się z prawdą - Minister Jarosław Gowin otrzymał wynagrodzenie jako rektor Wyższej Szkoły Europejskiej w Krakowie w wysokości 18 700 zł brutto ale za okres czasu od 1 stycznia 2011 r. do 17 listopada 2011 r.
Pan Redaktor powinien rzetelniej przygotować artykuł i dokładnie sprawdzić informacje, które podaje do wiadomości.
S
SPRAWDZIŁEM
BŁĘDNE DANE PODANO PRZEZ REDAKTORA.

Pan Rostowski ma w PLN tylko ok. 31.600 PLN,
a nie 31,6 MLN.

Panie redaktorze: za takie błędy powinni Pana jutro zwolnić z pracy.
E
Emerytka
Trochę na polityków, trochę na wojenki,trochę ktoś ukradnie i dla szarej strefy nic nie zostanie.Tak wyprowadził kraj Kaczyński,Tuski wielu innych,a my dajemy Grecji żeby mieli się za co bawić.Młodzi uciekają, a Polska staje się krajem emerytów - żebraków w rozumowaniu Tuska.
R
Realista
Wątpię, aby Rostowski jeździł citroenem. Po pierwsze BOR mu na to nie pozwoli, po drugie ma służbowe BMW, Audi, Mercedesy, które spalają za pieniądze podatników. Wątpię, też aby ponosił koszty mieszkania, bo przecież żyje na koszt podatnika. Jestem przekonany, że z tej mizernej pensiny nic nie wydaje, bo nie musi - bo za wszystko płaci podatnik... co to te jego 2,7 kEUR miesięcznie, toć tyle zarabia analityk w angielskim banku 1 rok po studiach.
j
jk
To jest wiadomość dnia dla Polski
"...Samorządowy haracz zamiast subwencji
Rząd Donalda Tuska szykuje nam nowe podatki....
H
HL
Dorobił się w W. Brytanii, więc powinno to co najwyżej interesować tamtejszego fiskusa.
m
mgr
9 - letni Citroen C3 wart nieco ponad 20 tys. zł?? ha ha ha. Delikatnie mówiąc "nieco" przeszacowany.
m
mjr
dorobili sie na POlityce
k
kp
Ciekawe na czym tak się dorobił, czy zapłacił podatki itd...
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie