Roweru miejskiego w Krakowie nie będzie. Do dyspozycji tylko 40 "elektryków"

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Miejskie "elektryki" na stacji Park and Bike na Czerwonych Makach
Miejskie "elektryki" na stacji Park and Bike na Czerwonych Makach ZTP
1000 rowerów elektrycznych na początek dostępnych na 100 stacjach, a docelowo nawet 3000 "elektryków". Takie plany jeszcze na początku tego roku snuli miejscy urzędnicy. Teraz okazuje się, że nic z tego nie będzie. Miasto pozostanie tylko przy pilotażowym programie 40 rowerów elektrycznych na Ruczaju, które być może w przyszłości będą podstawą do rozwoju tego systemu.

FLESZ - Co Polacy robili w trakcie pandemii. Naukowcy zbadali nasz styl życia

Jeszcze na początku roku pisaliśmy, że urzędnicy Zarządu Transportu Publicznego planują wdrożenie nowego systemu roweru miejskiego. Po tym, jak na początku roku 2020 z Krakowa ostatecznie zniknął system Wavelo, nasze miasto nie ma sieci miejskiego roweru.

Urzędnicy zakładali, że uda się uruchomić sieć rowerów elektrycznych – najpierw 1000 sztuk na 100 stacjach, a docelowo 3000 rowerów. Umowa z potencjalnym operatorem miała obowiązywać przez cztery lata, za którą płacono by tak jak MPK i Mobilisowi za usługi transportowe. ZTP szacował, że będzie to ok. 5-7 mln zł rocznie. Przetarg na dostawę rowerów i operatora miał być ogłoszony jeszcze w tym roku. Ale już wiadomo, że tak się nie stanie.

O rozwój systemu miejskiego spytał urzędników radny Łukasz Gibała. W odpowiedzi na piśmie dowiedział się jednak, że "Kraków nie planuje ogłoszenia postępowania przetargowego na budowę systemu roweru publicznego, w jakiej formie było planowane pierwotnie".

W odpowiedzi na nasze pytania urzędnicy, nieco żartobliwie, tłumaczą, że nie będzie systemu rowerowego, bo działa już jeden na Ruczaju. Chodzi o pilotażowy program (ze wsparciem środków unijnych) uruchomiony już w zeszłym roku, a w tym wznowiony od maja, przy pętli Czerwone Maki, gdzie dostępnych jest 40 rowerów elektrycznych.

Dlaczego jednak nie będzie nowego systemu miejskich rowerów elektrycznych? - Rozmawialiśmy z potencjalnymi wykonawcami, ale nikt nie był w stanie w 100 procentach zapewnić nas o kosztach takiego systemu, czy będą w ogóle dostępne rowery i części do nich. Jedna firma mogła mieć rowery, ale gorszej jakości, a takich nie chcemy – mówi nam Sebastian Kowal z ZTP.

Wiadomo więc, że w tym roku nie będzie nowego systemu rowerowego. Można korzystać tylko ze wspomnianego pilotażowego programu. Po raz pierwszy uruchomiono go w październiku zeszłego roku. Na zimę został zawieszony, a ponownie uruchomiony został na początku maja.

- To bardzo fajny system, który można przeszczepić w inne miejsca w Krakowie. Widzimy w tym potencjał do rozwoju – mówi Sebastian Kowal.

Miasto zakupiło 40 sztuk rowerów elektrycznych za 650 tys. zł w ramach unijnego dofinansowania. Z miejskiej kasy wyłożony tylko 200 tys. zł. Aktualnie dostępnych jest niecałe 40 elektrycznych jednośladów, pozostałe są w konserwacji.

Jak działa system? Konieczne jest instalacja i rejestracja w aplikacji Freebike na naszym telefonie. Potem skanujemy kod QR na rowerze i można jeździć. System działa bez żadnych opłat. Rower można wypożyczać nawet na cały dzień, w międzyczasie zostawiać go w trybie pauzy, a potem odwozić do stacji na Czerwonych Makach. Teoretycznie rower można zostawić w dowolnym miejscu w mieście, ale ze względu na ich małą dostępność nie jest to zalecane. Miesięczny koszt systemu to ok. 4 tys. zł.

Wideo

Materiał oryginalny: Roweru miejskiego w Krakowie nie będzie. Do dyspozycji tylko 40 "elektryków" - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ech.. kolejny raz ZTP zatopilo temat, jak widac poprzedni rower nowej generacji nic nie nauczyl urzednikow. Jak widac swiat nie jest gotowy na wizje urzednicze... Oczywiscie te 40 rowerow ktore kupilo miasto bedzie dobrze zarzadzane, a pieniadze na pewno sie nie zmarnuja... oh wait...
G
Gość
Ktoś nie dał, czy ktoś nie chciał tak mało wziąć za nieuruchomienie systemu?
Z
Zbigniew Rusek
Jeszcze brakowało nam roweru elektrycznego? Będą wypadki. Cykliści będą się nimi pchali na jezdnię - bezpośrednio przed autobusy, zmuszając autobus do jazdy z szybkością roweru (wyprzedzanie tak dużym pojazdem jak autobus - zwłaszcza przegubowy - wymaga sporo miejsca), a jadąc po chodniku zagraża pieszym. Niewypał!!!
Dodaj ogłoszenie