Równanie w górę

(der)
Ok. 1,4 mld zł - tyle do końca roku ma zarobić budżet państwa na podwyżce stawki akcyzy na olej opałowy. Przeciwnicy podwyżki zwracają uwagę, że może ona ograniczyć sprzedaż tego paliwa i, w konsekwencji, uszczuplić budżetowe wpływy.

Podwyżka stawek akcyzy uderzy w przedsiębiorców i konsumentów

Ok. 1,4 mld zł - tyle do końca roku ma zarobić budżet państwa na podwyżce stawki akcyzy na olej opałowy. Przeciwnicy podwyżki zwracają uwagę, że może ona ograniczyć sprzedaż tego paliwa i, w konsekwencji, uszczuplić budżetowe wpływy.

   Resort finansów zapowiedział, że odpowiednie rozporządzenie zrównujące stawki akcyzy na olej opałowy i napędowy (w praktyce oznacza to znaczną podwyżkę podatków na olej opałowy) ukaże się jeszcze w maju. Mimo protestów branży paliwowej (np. Polskiej Izby Paliw Płynnych), organizacji biznesowych i konsumenckich, możemy się spodziewać w najbliższym czasie znacznego wzrostu ceny oleju opałowego. Koszt stosowania oleju opałowego w przydomowej instalacji grzewczej może być większy nawet o 50 proc.
   Nowe przepisy zaczną obowiązywać dwa tygodnie po ogłoszeniu (tak zapowiadał rząd), co oznacza, że olej opałowy podrożeje w czerwcu.
   Wyjaśnijmy, na czym będzie polegało wyrównywanie stawek akcyzy na oleje opałowy i napędowy. W obu przypadkach akcyza ma wynosić 1 028 zł za 1 000 litrów. Obecnie olej opałowy lekki opodatkowany jest stawką 233 zł za 1 000 litrów, a napędowy 1 099 zł za 1 000 litrów. Tę różnicę, jak wyjaśniają rządowi eksperci, wykorzystują oszuści sprzedający olej opałowy jako napędowy zarabiając w ten sposób na różnicy w opodatkowaniu. Rząd, nie radząc sobie z szarą paliwową strefą, postanowił więc zwalczyć ów proceder metodami fiskalnymi ujednolicając stawki.
   Warto wspomnieć, że stawka podatku na ciężki olej opałowy również ma zostać zwiększona. Po zmianach ma wynosić 695 zł za tonę w miejsce 60 zł za tonę, przy czym MF chce zwolnić z podatku ciężki olej wykorzystywany np. przez elektrociepłownie. Resort zamierza także ujednolicić opodatkowanie akcyzą płynnego propanu-butanu i innych gazów płynnych, wykorzystywanych do ogrzewania. Stawka ma wynosić 695 zł za tonę - czyli tyle, ile w przypadku tzw. autogazu. Budżet państwa ma na tym zarobić do końca roku prawie 100 mln zł. (DER)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie