Rozbijają szklany sufit

Krzysztof Kawa
Zdaniem Antoniego Piechniczka potrafimy wyławiać talenty, ale mamy problemy, by je dobrze oszlifować
Zdaniem Antoniego Piechniczka potrafimy wyławiać talenty, ale mamy problemy, by je dobrze oszlifować Fot. Andrzej Banaś
Piłka nożna. Trenerzy wiedzą, co trzeba zmienić, by szkolić jeszcze lepiej niż dotychczas

Dziesiątki pomysłów i mnóstwo ciekawych spostrzeżeń to owoc Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej, która odbyła się wczoraj w Krakowie z udziałem uznanych piłkarskich autorytetów.

Nie sposób ocenić, który spośród paneli – prawo, szkolenie, zarządzanie – był najciekawszy. W każdej z części spotkania uczestnicy konferencji mogli znaleźć dla siebie coś interesującego. Na młodych trenerach i kandydatach gotowych uprawiać ten zawód największe wrażenie zrobiły wystąpienia znanych szkoleniowców. Każdy z nich musiał odpowiedzieć na kluczowe pytanie, które było motywem przewodnim konferencji: Jak rozbić szklany sufit, który uniemożliwia młodzieży przebicie się do futbolu seniorskiego?

_– Miałem to szczęście, że gdy zaczynałem pracę z __reprezentacją, sufit był otwarty _– mówił Antoni Piechniczek, selekcjoner w latach 1981–86 i 1996–97. Według niego kluczowe jest wszechstronne wyszkolenie trenera. Tymczasem w Polsce nastąpił odwrót od współpracy PZPN z Akademiami Wychowania Fizycznego.

Uczelnie kształcą, ale nie wiadomo, dla kogo _– zauważył, bo według związku prawo do edukowania dzieci w klubach zyskuje uczestnik kilkumiesięcznego kursu, ale nie przysługuje ono absolwentowi pięcioletnich studiów wychowania fizycznego, jeśli nie uzyskał dodatkowego certyfikatu UEFA. Władysław Szyngiera z AWF Katowice nazwał takie działanie PZPN bardzo dosadnie: – To marnowanie potencjału akademickiego. Popatrzmy na Niemcy, gdzie federację piłkarską wspomaga rada złożona z szesnastu profesorów uniwersyteckich._

Odwołania do modelu niemieckiego w sali Auditorium Maximum UJ pojawiały się bardzo często. Ten system obejmuje 366 baz szkoleniowych związku i 45 centrów wyczynowych przy klubach od I do III ligi. Projekt kosztuje rocznie 10 mln euro, ale zwraca się z nawiązką dzięki przemyślanej selekcji i szkoleniu. Za naszą zachodnią granicą jest 5,6 mln piłkarzy, dziesięć razy więcej niż u nas.

Nawet Czesi, których jest tylko 10,4 mln, mają więcej zarejestrowanych zawodników (710 tys.) niż 38-milionowa Polska. Ale wczoraj nie brakło i głosów broniących naszą szkołę trenerską. – Potrafimy szkolić i mamy dużo talentów. Ale jeśli w Wiśle Kraków, która zdobyła mistrzostwo Polski juniorów, trener seniorów głośno mówi, że nie ma młodych zawodników do grania, to co chłopak z mistrzowskiej drużyny może sobie pomyśleć? – pytał Lucjan Franczak z Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, jednego z organizatorów konferencji.

Były selekcjoner Jerzy Engel dodał, że największym problemem dla naszych trenerów jest konieczność zatrudniania się na kilku etatach.

–_ Biegają od jednej pracy do drugiej, bo klubów i akademii nie stać na zapewnienie im dobrej płacy _– tłumaczył.

Konkretny pomysł na rozwiązanie tego problemu przedstawił Dariusz Wójtowicz, doświadczony trener seniorów, ale także dzieci i młodzieży.

Skoro PZPN i związki okręgowe pobierają aż 5–6 tys. złotych za samo zgłoszenie jednego piłkarza do rozgrywek ekstraklasy, to niech część tych pieniędzy wróci do klubów w formie dopłaty na szkolenie. Trenerzy powinni godziwie zarabiać __ – podkreślił.

Gdyby tylko ten jeden postulat został wprowadzony w życie, można by śmiało powiedzieć, że konferencja spełniła swój cel.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie