Rozmowy zamiast bojkotu

Redakcja
Grupy z Centrum Wiesenthala nie interesował fakt, że to nie władze miasta, ale powiatu wydały zgodę na działalność dyskoteki. - Centrum powołane jest po to, aby upamiętniać to, co stało się w obozie. Dlatego, gdy pojawiły się opinie o działalności dyskoteki w miejscu, gdzie pracowali i ginęli z rąk nazistów więźniowie, postanowiliśmy przyjechać do Oświęcimia, aby przeciwko temu zaprotestować. Przy okazji chcieliśmy ocenić sytuację nie zza oceanu, ale przekonać się jak wygląda ona na miejscu - powiedział Rabbi Abraham Cooper podczas spotkania z prezydentem miasta Józefem Krawczykiem. W rozmowach w Urzędzie Miasta towarzyszył mu m.in. dyrektor generalny UNESCO Kiochiro Matsuura.

Spotkanie prezydenta Oświęcimia z przedstawicielami Centrum Wiesenthala

 Po rozmowach z prezydentem miasta przedstawiciele Simon Wiesenthal Center, którzy w poniedziałek przyjechali do Oświęcimia zrezygnowali z planowanej akcji bojkotu jego władz. Miał to być ich protest przeciwko działalności dyskoteki w byłej garbarni, gdzie, ich zdaniem, ginęli więźniowie KL Auschwitz-Birkenau.
 - Nie jest jednak naszym celem, aby mówić władzom, co mają robić. Zdajemy sobie sprawę, że jest to normalne miasto, w którym przypadkiem znalał się obóz. Dyskoteki mogą więc tutaj działać, ale wydanie zgody na istnienie jej w garbarni, miejscu pamięci, było błędem. Powinna zostać przeniesiona gdzie indziej.
 Prezydent miasta podkreślił, że te pytania powinny zostać skierowane do starosty, postanowił jednak także wyjaśnić stanowisko miasta w tej sprawie. - W naszym kraju, jak w wielu innych, szanujemy prawo własności. Teren, na którym znajduje się dyskoteka, należy do prywatnych właścicieli, dlatego decyzje władz nie mogą ingerować w ich działalność, jeśli jest zgodna z prawem. Oczywiście nie pozostajemy obojętni na to, co dzieje się w mieście - powiedział prezydent Krawczyk.
 Podkreślił on, że jest to temat, który wymaga dobrej woli z obu stron, a nie potęgowania emocji. - Sprawy dotyczące Oświęcimia powinny być załatwiane spokojnie. Tak, aby jego mieszkańcy uwierzyli, że mogą tu normalnie żyć i że jest to miasto, które normalnie się rozwija - podkreślił Krawczyk.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie