Różowa promocja

Redakcja
W poniedziałek jedna z firm obniżyła cenę za przejazd z Krakowa do Proszowic do 1,50 zł. Zresztą jej właściciel już wcześniej pobierał niższe od innych opłaty. Pozostali właściciele busów kursujących do Kazimierzy Wielkiej również stosowali najrozmaitsze chwyty mające odebrać klientów konkurencji. Podczas wakacji na szybie ich pojazdów widniał duży napis "Promocja". Polegała ona na tym, że pasażer jadąc do Krakowa płacił 3 zł (później cena wzrosła do 4 zł), a następnie, jeżeli zachował bilet, z powrotem jechał za darmo. Właściciele busów "krakowskich", na "prowokacje" jednak nie reagowali i przejazd z nimi w jedną stronę kosztował w dalszym ciągu 3 zł. Gdy w poniedziałek konkurencyjnym busem można było jechać za 1,50 zł, "krakowscy" nie wytrzymali.

Do Krakowa za złotówkę!

 Od wtorkowego popołudnia busy, obsługujące trasę z Proszowic do Krakowa, wożą pasażerów za 1,50 zł. Wcześniej przejazd kosztował 3 zł. Z kolei od wczorajszego ranka przejazd tą trasą wozem jednej z firm, kursującej na odcinku z Krakowa do Kazimierzy Wielkiej, kosztuje już tylko złotówkę! Jak się dowiedzieliśmy, obniżka ceny jest nie tyle wyrazem troski o kieszeń pasażerów, co efektem "wojny", jaką prowadzą między sobą właściciele busów.
 We wtorek na szybach aut kierowcy umieścili różowe chmurki z napisem "promocja" i ceną 1,50 zł. Na pytanie, jak długo promocja potrwa i czy opłaca się jeździć za taką cenę, jeden z kierowców (będący jednocześnie właścicielem samochodu) odparł: - Nie wiem, ile potrwa. Może rok, może dwa. Mnie się opłaca jeździć nawet za darmo.
 Minę miał jednak przy tym mało przekonującą. Nie chciał też wyjaśnić, jak to możliwe, że opłaca się jeździć za darmo...
 - Tamten z Kazimierzy jest niepoważny. Musi przecież zapłacić za użytkowanie samochodów, zapłacić kierowcom, którzy jeżdżą po 14 godzin na dobę. A gdzie podatki, paliwo i inne opłaty? Cena 1,50 zł jest nieopłacalna. Na razie szefowie wprowadzili ją na tydzień - powiedział nam inny kierowca.
 Tymczasem właściciel "rewolucyjnej firmy" zrobił następny krok: obniżył wczoraj cenę za przejazd z Proszowic do Krakowa do złotówki. Jaka będzie odpowiedź "krakusów"?
 Na razie z obniżki ceny za przejazd najbardziej zadowoleni są pasażerowie. Niektórzy żartują, że następnym razem przyjdą na przystanek bez pieniędzy...
 Paradoksem jest, że liczącą 25 km trasę z Proszowic do dworca w Czyżynach można przejechać za 1 zł, tymczasem np. przejazd dziesięciokilometrowego odcinka z Proszowic do Nowego Brzeska kosztuje 2,50 zł.
 - Gdy zażartowałem i powiedziałem kierowcy, że teraz do Nowego Brzeska powinno się jeździć za 50 groszy, popatrzył tak, jakby chciał mnie wyrzucić z samochodu - mówi jeden z pasażerów.

(ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie