Rozważania na Dni Kobiet i Mężczyzn

Redakcja
90 proc. słuchaczek UTW stanowią kobiety Fot. Theta
90 proc. słuchaczek UTW stanowią kobiety Fot. Theta
8 i 10 marca (Dzień Mężczyzn, czyli... 40 Męczenników) są dobrą okazją do rozważań na temat życia pozornego i autentycznego.

90 proc. słuchaczek UTW stanowią kobiety Fot. Theta

OBYCZAJE. Między parytetem a matriarchatem

Z dawnych wieków pamiętamy fenomen Nawojki, ale ponad sto lat temu wielki Ignacy Jan Paderewski jeszcze mawiał, że to głównie "kobiety popychają mężczyzn do kariery". Gdy jednak tylko damom pozwolono studiować, to taka np. Maria Skłodowska-Curie rychło zdobyła dwa Noble i zaczęła się najszlachetniejsza rywalizacja obu płci. Dziś, w tzw. polityce toczy się dyskusja o parytetach, ale czy życie polityczne można nazwać autentycznym? Raczej nie - to wyścig po dostęp do niezasłużonej dużej kasy, partyjniacka nomenklatura pełna niedouczonych, fatalnie mówiących po polsku, bełkot dyrdymałów w radiowych i telewizyjnych programach informacyjno-publicystycznych oraz prymitywna produkcja sztucznych oligarchów. Mimo że różnorakie sufrażystki, feministki i partie kobiet wołają o ustawowo zagwarantowane parytety, to ogół kobiet daje dowody mądrej dojrzałości. Wybierają od dawna nie pozory, ale drogi karier autentycznych. Długodystansowe. Mało kto dostrzega, że panie, które zdobyły wyższe wykształcenie - wcale na tym nie poprzestają, dając dowody niezwykłej konsekwencji w działaniu. Od trzech dekad - gdy powstały w Polsce uniwersytety trzeciego wieku oraz ich stowarzyszenia - gremialnie uczestniczą w tym ruchu umysłowym ku zdobywaniu wiedzy, permanentnie. To głównie one zakładają te uniwersytety, kierują nimi i tworzą już prawie stutysięczną armię słuchaczek. 90 proc. uczestników - to kobiety, w wielu przypadkach przekraczają granicę 99 procent! W tłumie 500 osób na wykładach nieraz trudno dostrzec kilku mężczyzn... Znam to z własnej praktyki wykładowcy. Muszę się zwracać: "proszę państwa", choć powinienem "proszę pań".

I wreszcie sprawa edukacyjna o kapitalnym znaczeniu: czytelnictwo. Tu można polegać prawie wyłącznie na kobietach i nie tylko ze względu na sfeminizowany zawód bibliotekarski. One, zresztą, także biorą masowy udział w przedsięwzięciach trzeciego wieku.

Co oznacza ten powszechny udział kobiet w UTW, na który nasza publicystyka dotycząca seniorów - jak dotąd - nie zwróciła uwagi? Są one naturalnymi pedagogami rodzinnymi. To one teraz "popychają swych mężczyzn" do wiedzy i czytelnictwa, co idzie z oporami. W tym duchu wychowują dzieci i wnuki, przyjaciół i sąsiadów, promieniują na szerokie otoczenie. Do udziału w UTW namawiają koleżanki z "wieku drugiego", które w następnych latach zajmą ich miejsce w coraz liczniejszych wspólnotach trzeciowiecznych. To jest armia osób świadomych i oświeconych. Być może za kilka lat w ruchu UTW brać będą udział miliony głównie... kobiet. Jeśli ta tendencja utrzyma się przez pączkowanie (jedna pani drugiej pani) - w następnym pokoleniu Polskę czeka... matriarchat! Bo tylko osoby wykształcone i ciągle kształcące się będą decydować o losach kraju.

Powie ktoś: przesadzasz w tej totalnej pochwale kobiet. Przecież - co wynika z rachunku prawdopodobieństwa i prawa wielkich liczb - wśród nich zdarzają się słodkie idiotki, piranie oraz liczne przypadki patologiczne. A od czego wstępny przesiew kandydatów? W życiu spotkałem większość wybitnie mądrych kobiet, które na co dzień walczą z głupotą polityczną krajową (np. na szczeblu samorządowym) i wyśmiewają zdurnienie urzędników brukselskich, każących nam wierzyć, że ślimaki są rybami oraz namawiających do prostowania - za przeproszeniem - ogórków oraz bananów.
Dyskusja o sztucznych parytetach będzie bezprzedmiotowa, bo kobiety uczestniczące w świecie wiedzy i rozsądku, wybierające duchowość w walce z zarazą zobojętnienia i osamotnienia, zgoła atomizacji - przebiją się same. O tym będzie decydować umysłowość i zdolność do podejmowania optymalnych i korzystnych decyzji, a nie spory dla sporów i bitwy, w których nie ma wygranych.

I daj im Boże. Życie gospodarcze, społeczne, kulturalne i polityczne obejdzie się bez zbędnej agresji, typowej dla wielu prymitywnych mężczyzn, a "męczennikami", którzy dali się zepchnąć na drugi plan - będą na własne życzenie.

Zbigniew Święch

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie