Rozwód przed ślubem

Redakcja
Dlaczego ta fuzja nie wypaliła? Wszystko wskazuje na to, że nie będzie wspólnej drużyny piłkarek ręcznych AZS AWF Kraków i Cracovii! Jeszcze w poniedziałek w AZS usłyszeliśmy zapewnienie, że fuzja jest nadal aktualna, ale jak się dowiedzieliśmy, dziś na posiedzeniu zarządu AZS ma zapaść formalna decyzja o zerwaniu umowy, którą oba kluby podpisały 30 czerwca.

Dziś decyzja - "nie" dla Cracovii!

Dziś decyzja - "nie" dla Cracovii!

Dlaczego ta fuzja nie wypaliła?

 Wszystko wskazuje na to, że nie będzie wspólnej drużyny piłkarek ręcznych AZS AWF Kraków i Cracovii! Jeszcze w poniedziałek w AZS usłyszeliśmy zapewnienie, że fuzja jest nadal aktualna, ale jak się dowiedzieliśmy, dziś na posiedzeniu zarządu AZS ma zapaść formalna decyzja o zerwaniu umowy, którą oba kluby podpisały 30 czerwca.
 Zgodnie z umową, AZS AWF miał zapewnić kadrę drużyny, bazę szkoleniową i organizację meczów rozgrywanych w Krakowie, a Cracovia środki finansowe na m.in. transfery i przejazdy na mecze. Umowa została podpisana na jeden sezon. Wydawało się, że jest szansa na stworzenie drużyny, która śmiało powalczy o awans do serii B I ligi. Tymczasem ta fuzja nie wypaliła. Do rozwodu dochodzi jeszcze przed ślubem. Dlaczego?
 W minioną sobotę wiceprezes Cracovii Kazimierz Zawrotniak powiedział, że - z niewiadomych dla niego przyczyn - do fuzji nie dojdzie. Chciał on zgłosić drużynę do rozgrywek II-ligowych i zwrócił się w tej sprawie do komisarza Ligi Związku Piłki Ręcznej w Polsce Ignacego W. Demiańczuka. Komisarz uzależnił decyzję odnośnie gry Cracovii w II lidze od zgody innych klubów z grupy B. Trzy z nich (m.in. Beskid Wactur Nowy Sącz) nie wyraziły na to zgody, co przesądziło sprawę na niekorzyść Cracovii.
 Przypomnijmy, że już dawno został ustalony terminarz rozgrywek. Gdyby Cracovia została dokooptowana do rozgrywek, mecze z nią musiałby się odbywać w środku tygodnia, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami (np. sędziowie za prowadzenie spotkań w dni robocze otrzymują dwukrotnie większą zapłatę niż w weekendy) i stwarzałoby problemy związane ze zwolnieniem zawodniczek uczących się. ZPRP sprawdza, czy na dookoptowanie Cracovii zgodzą się kluby z grupy A. Gdyby wyraziły zgodę, a Cracovia byłaby zainteresowana grą w tej grupie, mogłaby ona wystartować w II-ligowych rozgrywkach (nawet z pewnym opóźnieniem). Warto jednak pamiętać, że Cracovię czekałyby o wiele dalsze wyjazdy, niż w grupie B: do Szczecina, Koszalina, Torunia, Gdyni, Poznania, Warszawy, Zgierza i Gubina. A to wiązałoby się z dużymi kosztami. Wiceprezes Zawrotniak raczej wyklucza taki wariant: - Już wolałbym, by drużyna wystartowała w trzeciej lidze śląskiej. Może Cacovii byłoby łatwiej uzyskać status II-ligowca, gdyby wcześniej (a nie w połowie września) zgłosiła chęć startu w II lidze.
 W poniedziałek sekretarz AZS AWF Kraków Mariusz Ozimek zapewniał nas, że fuzja jest nadal aktualna. - Nie ma dokumentów, które świadczyłyby, że umowa została rozwiązana. My zabezpieczamy stronę organizacyjną meczów oraz bazę na treningi i mecze. Środki finansowe będą pochodzić głównie od Fundacji Rozwoju Piłki Ręcznej przy Klubie Sportowym Cracovia. Zarząd Główny AZS nie dał dotacji na piłkę ręczną. Sami nie jesteśmy w stanie utrzymać drużyny. Naszym celem jest wejście do pierwszej ligi - twierdził.
 Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy z innego źródła, dziś ma zapaść decyzja o rozwiązaniu umowy. Jakie są tego przyczyny, tego nikt nam oficjalnie nie chciał powiedzieć. Podobno zawodniczki AZS AWF nie chciały współpracować z trenerem Boguchwałem Fularą, który miał prowadzić drużynę wraz z Lidią Walczyk (ta ostatnia twierdzi, że nie miała nic przeciwko pracy w duecie).
 Cracovia pokryła koszty pobytu drużyny na obozie w Zakopanem. - Teraz muszę się tłumaczyć Fundacji, dlaczego te pieniadze zostały wyrzucone w błoto. Jeśli do fuzji nie dojdzie, piłka ręczna na długo zniknie z Krakowa. Bo Walczyk nie ma kim grać - powiedział Zawrotniak.
 - Jako miłośnik piłki ręcznej wiele oczekiwałem od tej fuzji. Już od dawna marzyło mi się połączenie obu klubów, które wnosiły duże zplacze inetelektualne, bazę, zawodniczki i środki finansowe. Jestem zawiedziony i zaskoczony, że do fuzji nie dochodzi. Wierzę jednak, że kiedyś stanie się ona faktem - powiedział członek zarządu Cracovii Józef Kalita. Czy i kiedy spełni się jego marzenie?

(FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie