Rudawa. Gdyby nie pasjonaci historii ze Stowarzyszenia Miłośników Historii „Rawelin”, to zapewne nie byłyby znane niemieckie umocnienia

Ewa Tyrpa
Ewa Tyrpa
Udostępnij:
To oni odtworzyli niemieckie schrony budowane przez okupantów, m.in. Regelbau 668 w Rudawie. Wyposażyli go w sprzęt z tamtego okresu i stworzyli małe muzeum. - Są tu prycze, piec koza, telefon polowy, radiostacja, która została przywieziona z Francji – wymienia Dariusz Krzyształowski, prezes „Rawelinu”, który corocznie przy Regelbau 668 organizuje cykl „Spotkań z historią”, a na zakończenie sezonu „Pikniki forteczne”, współfinansowane z budżetu gminy Zabierzów.

- Zawsze zachęcamy do udziału mieszkańców gminy, aby poznali lokalną historię. Ważnym elementem jest edukacja dzieci i młodzieży – podkreśla prezes Krzyształowski.

Nieodłącznym elementem pikniku jest 13-kilometrowy rajd śladami umocnień i fortyfikacji. Np. na stacji w Rudawie znajdowało się stanowisko karabinu maszynowego przeciwlotniczego, a w innym miejscu radzieckich saperów. Na szlaku rajdu są też schrony np. w Nielepicach.

- Fajny rajd. Najbardziej podobali mi się saperzy oraz możliwość postrzelania z karabinu – mówi 11-letni Rafał Sroka z Chorowic w gm. Mogilany. Do Rudawy przyjechał z braćmi Wojtkiem i Pawłem oraz tatą. W takiej m.in. formie przekazuje synom wiedzę o historii, którą chłopcy się pasjonują.

Już dawno historią umocnień i w ogóle II wojny światowej zaraził się Łukasz Martyna. Przygodę z „Rawelinem” zaczynał 10 lat temu. Później miał kilkuletnią przerwę, po której znów wrócił do Stowarzyszenia. - Taka działalność bardzo wciąga. Przecież to skrawek naszej historii, którą patrząc na któryś z obiektów, od razu chce się zgłębiać – mówi pan Łukasz.

W pieszym rajdzie uczestniczyło prawie 130 miłośników historii. Były też rodziny z dziećmi. Później wszyscy mieli okazję spędzić czas na „Pikniku fortecznym” przy schronie Regelbau 668 w Rudawie.

Na rajd i piknik przyjechali też „niemieccy żołnierze” z grup rekonstrukcyjnych. To oni uatrakcyjniali rajd, dyżurując na różnych stanowiskach na szlaku rajdu.

Spotkaliśmy m.in. Marka Łabę Z „WIR-u” w Biłgoraju oraz Mariusza Nowickiego ze Skawiny, znawcę bitwy osuchowskiej, jednej z największych bitew stoczonych podczas II wojny światowej.

Przyjechali też miłośnicy z grupy „Dukla” w Presovie na Słowacji, zajmujący się popularyzacją historii, głównie związanej z I oraz II wojną światową.

GRH Ostheer, specjalizuje się w odtwarzaniu sylwetek żołnierzy Wehrmachtu na frontach II wojny światowej, ze szczególnym uwzględnieniem frontu wschodniego, przede wszystkim na 62 Dywizji Piechoty, walczącej na południowym odcinku Ostfrontu (Krym, południowo wschodnia Ukraina).

 Byli też członkowie Sekcji Rekonstrukcji Historycznej im. 16 Pułku Piechoty z Tarnowa oraz z z Projektu "Odkrywcy Historii".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie