Ruiny ściśle tajnej jednostki łączności czekają na turystów

Redakcja
Zachowane fragmenty budowli wymagają zabezpieczenia Fot. Janusz Szegda
Zachowane fragmenty budowli wymagają zabezpieczenia Fot. Janusz Szegda
- To będzie unikalna atrakcja, ponieważ w przeszłości Armia Radziecka lokowała swoje bazy tylko w zachodniej i północnej Polsce, w pobliżu granicy z Niemcami - mówi Stanisław Zieliński, sekretarz gminy Czarna. - Uporządkujemy teren, zachowane fragmenty obiektów zabezpieczymy, całość opatrzymy informacjami, i turyści będą mogli tu przyjeżdżać. Myślę, że jeszcze w tym roku.

Zachowane fragmenty budowli wymagają zabezpieczenia Fot. Janusz Szegda

SAMORZĄD. Władze gminy Czarna w powiecie dębickim udostępnią leśny teren w Żdżarach po dawnej bazie wojsk rosyjskich.

Co będą mogli zobaczyć goście? Przede wszystkim pozostałości po bunkrach wojskowych i resztki obiektów socjalnych. Nie ujrzą już - najlepiej zachowanego - trzypiętrowego bloku, w którym mieszkali radzieccy oficerowie wraz z rodzinami. Blok pójdzie do rozbiórki, ponieważ, zdaniem fachowców, jest przykładem budowlanej fuszerki i mogłoby dojść do jego zawalenia.
Na terenie dawnej bazy funkcjonuje też ujęcie wody, której bogate i cenne zasoby zostały odkryte w czasie budowy obiektów.
- Ujęcie, dokładnie przez nas przebadane po wyjeździe Rosjan, służy teraz kilku gminom i jest jedyną korzyścią po obecności tu obcych wojsk - dodaje sekretarz Zieliński.
Baza wojsk rosyjskich w Żdżarach, jedyna w tej części Polski, została zbudowana w 1986 r. Była 62. punktem stacjonowania Rosjan w Polsce. Znajdowała się tu polowa stacja łączności troposferycznej. Już z drogi krajowej nr 4, między Tarnowem i Dębicą, były widoczne wyłaniające się z lasu ogromne maszty z radarami.
Żołnierzy i okolicznych mieszkańców długo łączyły wspólne interesy. U "ruskich" można było kupić cement i papę na budowę, sprzęt AGD, kolorowe telewizory i paliwo do ciągników. Sławny był sklepik na terenie bazy, w którym nieliczni mieszkańcy Czarnej i okolic mogli zaopatrzyć się w polskie konserwy turystyczne, wyroby czekoladowe "made in CCCP", odzież i obuwie.
Rosjanie ostatecznie opuścili bazę w maju 1993 r. Głośna była wówczas historia jednego z oficerów, który nie wyjechał z Polski, ponieważ zakochał się w miejscowej dziewczynie i chciał się z nią ożenić. Dzisiaj były oficer wojsk Federacji Rosyjskiej przebywa w Polsce już legalnie, poślubił swoją wybrankę i ma z nią dwoje dzieci...
Przez wiele lat pozostawione obiekty w Żdżarach niszczały i zarastały lasem. Teraz będzie prowadził tu znakowany szlak rowerowy. Pobiegnie od Czarnej, obok cmentarza z I wojny światowej i pomnika - miejsca wojennej katastrofy brytyjskiego samolotu.
Wiesław Ziobro
redakcja@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie