MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Runą mury byłej szkoły

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Budynek starej szkoły pustoszeje. Wczoraj wyprowadzali się najemcy. Być może to jedno z ostatnich zdjęć obiektu.
Budynek starej szkoły pustoszeje. Wczoraj wyprowadzali się najemcy. Być może to jedno z ostatnich zdjęć obiektu. Fot. Maciej Hołuj
Krzyszkowice. Jeszcze w tym miesiącu ma zostać wyłoniona firma, która zajmie się rozbiórką budynku „starej szkoły”. Tak postanowiła gmina, jednak nie wszystkim mieszkańcom ten pomysł się podoba. A najbardziej zaskoczony jest... wojewódzki konserwator zabytków.

Nie wiadomo czy więcej jest zwolenników wyburzenia szkoły czy tych, którzy są przeciwko, ale sprawa budzi ogromne emocje. Do tego stopnia, że zdecydowano się zorganizować zebranie wiejskie poświęcone tylko temu. Odbędzie się ono dziś o godz. 18 w strażnicy. Będzie okazją do dyskusji, choć gmina najwyraźniej już zdecydowała. Budynek zostanie wyburzony.

Tak na ostatniej sesji Rady Miejskiej mówił burmistrz Maciej Ostrowski. Tłumaczył, że z dwóch możliwych procedur: za pośrednictwem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz „na zgłoszenie” wybrano tę drugą, bo pozwalała zyskać czas ważny dla dzierżawców, którzy wynajmowali pomieszczenia w starej szkole i musieli je zwolnić. Działał tu sklep i siłownia.

Najemcy już się wyprowadzili, a filia Miejskiej Biblioteki Publicznej, została przeniesiona do budynku działającej szkoły. O to, żeby wraz z budynkiem starej szkoły nie zniknęła z Krzyszkowic zabiegali radny i Rada Sołecka. - W kwietniu wyłonimy firmę rozbiórkową. Czystą działkę przekażemy parafii - mówił burmistrz jeszcze przed głosowaniami nad dwiema uchwałami.

Jedna dotyczyła sprzedaży nieruchomości (18-arowej działki pod szkołą) w trybie bezprzetargowym na rzecz parafii, druga - udzielenia przy tym 99-procentowej bonifikaty. Obydwie zostały przez radnych przyjęte jednogłośnie.

Działka miałaby być sprzedana krzyszkowickiej parafii z zastrzeżeniem, że może być wykorzystana na cele sakralne. - Z jednej strony jest sentyment, a z drugiej... brakuje nam parkingu - mówi sołtys Władysław Dyduła. Właśnie na parking miałaby być przeznaczona działka po przekazaniu jej parafii.

„Rozburzyć można tylko raz” - mówią z kolei ci, którzy przedkładają starą szkołę nad nowy parking.

Radny z tej miejscowości Robert Pitala twierdzi, że rozumie racje obydwu stron, ale właśnie dlatego, że sprawa mocno podzieliła mieszkańców, nie chce stawać po żadnej z nich. - Reprezentuję wszystkich mieszkańców - mówi. Po rozmowach z burmistrzem, jakie przeprowadził wie, że gmina nie zamierza w ten budynek inwestować.

- Co w takim razie? Najgorszym scenariuszem byłoby według mnie gdyby budynek rozebrano, a działka nie zostałaby przekazana parafii - mówi. Pytał gminę o możliwość przejęcia budynku przez stowarzyszenie, jeśliby takie zawiązało się we wsi. Usłyszał, że nie ma takiej możliwości. Innych też nie. Tylko rozbiórka.

Obrońcy szkoły chętnie widzieliby ten budynek zaadaptowany na potrzeby np. Koła Gospodyń Wiejskich, gabinetu lekarskiego albo nawet kawiarenki. Oburzeni decyzjami gminy napisali do wojewódzkiego konserwatora zabytków, ten zaś odpisał im, że... nie wydawał zgody na rozbiórkę tego budynku, a powinno być to z nim uzgodnione. Stara szkoła figuruje bowiem w wojewódzkiej ewidencji zabytków i z tej racji objęta jest, jak pisze Jan Janczykowski, ochroną konserwatorską.

Jak się to zatem ma do procedury „zgłoszeniowej”, którą zastosowała gmina? W Wydziale Architektury Starostwa Powiatowego słyszymy, że przyjęcie wniosku gminy „na zgłoszenie” było zasadne, bo stara szkoła... nie figuruje w gminnej ewidencji zabytków. Jest w niej za to obiekt opisany jako „szkoła”, który w rzeczywistości jest plebanią z zabudowaniami gospodarskimi. Taki obiekt znajduje się na działce 713/3, która jest w gminnej ewidencji zabytków. W ewidencji nie ma za to działki 714/1, na której stoi stara szkoła.

- Gmina nie decyduje o rodzaju procedury. Wynika to bowiem z ustawy o Prawie Budowlanym. Szkoła zgodnie ze stanowiskiem gminy nie jest objęta ochroną, te kwestie reguluje art. 7 ustawy o Ochronie Zabytków i Opiece nad Zabytkami. Chronione są położone w sąsiedztwie starego budynku szkoły plebania i kościół - odpowiedział nam wczoraj Artur Szumiec, główny specjalista ds. architektury, architekt gminy w myślenickim magistracie. - Należy także zwrócić uwagę, że budynek ten jest w ruinie i wszelkie próby jego ewentualnego ratowania pozbawione są zarówno sensu ekonomicznego, jak i historycznego.

W powiecie utrzymują, że błąd kryje się w ewidencji wojewódzkiej, dlatego, że powstała w oparciu o ewidencję gminną.

W Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków usłyszeliśmy, że przeciwnie - to ewidencja gminna jest wtórna w stosunku do wojewódzkiej, która została opracowana jako pierwsza, w latach 80. ubiegłego wieku. Już wtedy budynek starej szkoły został wciągnięty do tej ewidencji, czego dowodem jest fiszka z fotografią.

W WUOZ nie mają wątpliwości, że stara szkoła jest objęta ochroną konserwatorską. Ani co do tego, że nie ma zgody na jej rozbiórkę.

Wczoraj otrzymaliśmy od gminy informację, że z zamiaru rozbiórki się nie wycofuje. - To nie jest decyzja gospodarcza, ale polityczna, bo w Krzyszkowicach wybory przegrali i burmistrz i dotychczasowy przewodniczący Rady Miejskiej - mówi mieszkaniec, który chce pozostać anonimowy.

To podejrzenie mieszkańca podważa jednak fakt, że już 5 lat temu w gminie można było usłyszeć, że budynek starej szkoły jest do wyburzenia.

- Pierwsze pismo, jakie wysłałam do gminy, kiedy zostałam sołtyską dotyczyło starej szkoły. Chodziło mi o to, żeby coś zrobiono z dachem i elewacją, bo wyglądały strasznie. Usłyszałam, że gmina nie będzie w ten budynek inwestować, bo w zasadzie to powinien być on rozebrany - mówi Danuta Burda-Tylko, była sołtyska Krzyszkowic.

Burmistrz Myślenic argumentuje, że zły stan techniczny budynku był już przyczynkiem do budowy nowej szkoły w latach 80. ubiegłego wieku. Kolejnym potwierdzeniem tego jest dla gminy wynik kontroli przeprowadzonej w ubiegłym roku. Spróchniałe krokwie, skorodowane pokrycie dachowe, zniszczone kominy, odpadający tynk, zmurszała cegła, spękania - takie spostrzeżenie zawarto w protokole pokontrolnym.

Kontrola, jak utrzymuje gmina, została przeprowadzona w odpowiedzi na interpelację radnego Roberta Pitali z końca marca 2015 roku dotyczącą zastrzeżeń co do stanu bezpieczeństwa w placówkach oświatowych na terenie gminy Myślenice.

Jednak w interpelacji, której treść jest dostępna w internecie, można przeczytać, że wniosek radnego dotyczył przeprowadzenia kontroli w pomieszczeniach kuchni we wszystkich szkołach podległych gminie. Złożył go po wybuchu butli z gazem, do jakiego doszło w szkolnej kuchni w Krzyszkowicach.

- Chodziło mi o bezpieczeństwo w szkolnych kuchniach i stołówkach, a nie w szkolnych budynkach nieczynnych od niemal 30 lat - mówi dziś radny.

Nawet jednak jeśli kontrola została przeprowadzona i dała wynik jaki dała, radnemu trudno jest zaakceptować fakt, że decyzji o rozbiórce nikt z mieszkańcami nie konsultował. Oficjalnie dowiedzieli się o tym w grudniu na zebraniu wiejskim z ust jednej z naczelniczek magistratu, po tym jak jeden z mieszkańców zadał pytanie co dalej ze starą szkołą.

Teraz atmosferę podgrzała dodatkowo informacja, że w sobotę, czyli dziś w budynku starej szkoły mają się odbyć ćwiczenia myślenickiego oddziału Obrony Terytorialnej „Halniak”. Jak przepuszczają niektórzy, to prowokacja, która ma na celu zniszczenie budynku.

Stojący na czele „Halniaka” Paweł Lemaniak zapewnia, że nie ma mowy o niszczeniu oraz, że muszą zostawić obiekt w takim stanie, w jakim go zastaną.

***

Szkołę ufundowała księżna

Fundatorka szkoły jest jedną z ważniejszych, jeśli nie najważniejszą postacią w historii Krzyszkowic. Murowany budynek szkoły stanął we wsi w 1884 roku. Ufundowała go (podobnie jak i kilka innych szkół w okolicy oraz stypendia dla uczącej się tu młodzieży) księżna Augusta de Montleart, prawnuczka po kądzieli Augusta II Sasa. Sprowadziła się tutaj i zasłynęła z dobroczynności. Szkoła w tym budynku mieściła się aż do roku 1990, kiedy oddano do użytku nowy obiekt.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski