Ruszają śledztwa

Redakcja
Jeszcze wczoraj na drzwiach wejściowych do Komisji Okręgowej w Krakowie wisiała kartka z napisem: "Nieczynne aż do odwołania". W tym czasie w Warszawie prof. Witold Kulesza, nowo wybrany dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni, nadawał nominacje prokuratorom, którzy z całej Polski przyjechali do Instytutu Pamięci Narodowej.

Koniec skandalicznej przerwy w dochodzeniach przeciwko zbrodniarzom stalinowskim i hitlerowskim

 (INF. WŁ.) 20 prokuratorów z całego kraju odebrało wczoraj nominacje na prokuratorów okręgowych oddziałów Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy Instytucie Pamięci Narodowej. W ten sposób zakończył się trwający prawie półtora roku stan zawieszenia ponad 400 śledztw prowadzonych w sprawach zbrodni stalinowskich i hitlerowskich. Od dzisiaj, zarówno Główna Komisja, jak i jej oddziały wznawiają działalność.
 Zważywszy iż sam Kulesza został na dyrektora nominowany w poniedziałek, przyjęte przez niego tempo działania jest zawrotne. To nowa jakość w dziejach IPN, bo jak dotychczas proces rozpoczynania działalności Instytutu był niezwykle przewlekły.
 Przez półtora roku trwały polityczne targi o to, kto ma zostać jego prezesem. Wielu posłów mówiło o skandalu, podawano coraz to nowe terminy, które nie były dotrzymywane. Tymczasem brak prezesa sprawił, że wszystkie śledztwa, które prowadziła Główna Komisja były zawieszone. Co gorsza, prokuratorzy nie mogli rozpoczynać nowych spraw, lecz jedynie przyjmować zgłoszenia.
 W grudniu ubiegłego roku zwolniono ostatnich 14 prokuratorów, którzy byli zatrudnieni w Głównej Komisji w Warszawie. Oficjalnie mówiło się, że zostali oddelegowani do pracy w prokuraturach okręgowych i wrócą, kiedy IPN zacznie działać. To, czy tak się stanie, pokaże jednak dopiero praktyka.
 Przed powstaniem IPN Główna Komisja miała 16 oddziałów w całej Polsce i zatrudniała 53 prokuratorów. Teraz oddziałów będzie 10, ale ocenia się, iż oskarżycieli musi być więcej.
 W Krakowie szefową oddziału została prok. Bogusława Marcinkowska (wcześniej kierująca Komisją Okręgową). Drugim krakowskim prokuratorem, który pracuje w oddziale, jest Magdalena Wroniecka.
 Prok. Bogusława Marcinkowska mówi, że dla ogarnięcia wszystkich spraw, którymi będzie zajmować się jej oddział, potrzebnych jest przynajmniej ośmiu prowadzących śledztwa. Samych postępowań, które zostaną odwieszone, jest w Krakowie ponad 50. Nie wiadomo, ile w ciągu ostatniego półtora roku przyjęto zgłoszeń, poszerzył się też terytorialnie obszar działania krakowskiej komisji - obejmuje on teraz śledztwa z terenu Krakowa, Chrzanowa, Tarnowa, Nowego Targu, Zakopanego, Kielc i Tarnobrzega. Do dawnych spraw dojdą więc np. sprawy prowadzone kiedyś przez komisję w Kielcach, która została zlikwidowana.
 Najbardziej pilne spośród zawieszonych dotychczas śledztw to: sprawa pogromu kieleckiego w 1946 r., aresztowania przez NKWD i deportacje żołnierzy AK z woj. krakowskiego w latach 1945 - 1946, zbrodnie NKWD na obywatelach polskich popełnione od września 1939 do czerwca 1941 w woj. tarnopolskim i stanisławowskim (dawne kresy II RP), dokonane przez hitlerowców mordy na więźniach polskich i żydowskich w więzieniu w Kielcach w latach 1939 - 1942, wreszcie sprawa rozstrzelania, również przez Niemców, 19 Polaków w lesie koło Ostrowca Świętokrzyskiego.

WOJCIECH CZUCHNOWSKI

 Do czasu zawieszenia swojej działalności Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła 915 postępowań, w zdecydowanej większości dotyczących spraw z okresu stalinowskiego. 500 spraw skierowano do prokuratury, w 187 postawiono zarzuty, a 91 umorzono z powodu śmierci sprawców.
 Najbardziej znane postępowanie, zakończone wyrokiem sądowym, prowadzono przeciwko Adamowi Humerowi i innym wysokim oficerom UB.
 Najpoważniejsze śledztwa, pozostające obecnie w zawieszeniu, to sprawa pogromu kieleckiego, 20 śledztw dotyczących masowych deportacji Polaków na Wschód, sprawy zbrodni w więzieniach na Kresach Wschodnich, zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu, morderstwa na 171 działaczach PSL w latach 1945 - 1952, morderstwa sądowe w latach 50. (około 2 tys. wyroków).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie