Ryszard Szurkowski po ciężkim wypadku wykonał samodzielnie pierwszy telefon

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Ryszard Szurkowski podczas gali Tour de Pologne w Kopalni Soli w Wieliczce w 2007 roku
Ryszard Szurkowski podczas gali Tour de Pologne w Kopalni Soli w Wieliczce w 2007 roku Ludwik Kostuś
Kolarstwo. Podczas piątkowej konferencji w Krakowie związanej z Tour de Pologne, dziennikarz, publicysta i komentator sportowy Krzysztof Wyrzykowski przekazał najświeższe wieści dotyczące stanu zdrowia legendarnego kolarza Ryszarda Szurkowskiego.

- Rozmawiałem z Ryszardem w poniedziałek. To był jego pierwszy telefon wykonany własnoręcznie po wypadku. Miał, tak jak dawniej, donośny głos. A jeśli ktoś ma "dobry" głos, to znaczy, że czuje się trochę lepiej. Wypadek Ryszarda był potworny. Minie pewnie jeszcze kilka miesięcy, zanim odzyska on władze w rękach i nogach. To jego najtrudniejszy wyścig w życiu - powiedział Wyrzykowski.

Szurkowski jest jednym z najlepszych polskich sportowców w historii, legendą kolarstwa szosowego, dwukrotnym wicemistrzem olimpijskim, trzykrotnym mistrzem świata amatorów, czterokrotnym zwycięzcą Wyścigu Pokoju. Po zakończeniu kariery zawodniczej był trenerem, działaczem i prezesem Polskiego Związku Kolarskiego.

10 czerwca 2018 roku Ryszard Szurkowski podczas wyścigu weteranów w Kolonii miał fatalny wypadek. Dwóch jadących przed nim zawodników szczepiło się kołami, w wyniku czego podcięli naszego mistrza, który upadł twarzą na asfalt, doznając licznych i bardzo ciężkich obrażeń, m.in. miał zmiażdżony rdzeń kręgowy i czterokończynowe porażenie.

- Trafiłem na stół, najpierw 2 operacje, a po tygodniu operacja twarzy, która trwała siedem godzin. Górna szczęka rozpadła się na trzy części, oczy w zasadzie wisiały na sznurkach, miałem złamany nos i wyrwaną dolną wargę […] Przecięli mi też kark. Operował mnie Hindus, który mówił później, że jeszcze nie widzieli nosa w takim stanie, jak mój. Stwierdził, że to, co robili, przypominało układanie puzzli. Do dzisiaj mówię przez nos i czuję, że jest jakiś jakby sztuczny. Włożyli mi też kilka tytanowych płytek w okolicach oczu”- opowiadał w listopadzie 2018 roku "Przeglądowi Sportowemu" Szurkowski, który nadal przechodzi rehabilitację. Obecnie przebywa w prywatnej klinice neurologicznej.

To nie jedyna tragedia w rodzinie Szurkowskiego. 11 września 2001 roku w zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku zginął jego 31-letni wtedy syn Norbert, który tego dnia na krótko wpadł do pracy na 104. piętrze jednej z wież. W maju 2019 roku okazało się, że trzecia żona kolarza Iwona Arkuszewska-Szurkowska zmaga się z nowotworem.

Wyrzykowski w redakcji sportowej Telewizji Polskiej komentował m.in. Wyścig Pokoju, w latach 70. pisał dla tygodnika "Sportowiec, a po wyjeździe do Francji w 1983 roku - dla "L'Equipe". Od 2002 roku współpracuje ze stacją Eurosport, relacjonując biathlon i kolarstwo. Podczas piątkowej konferencji prasowej promował autobiografię kolarskiego mistrza, którą napisał razem z dziennikarzem (od 2004 roku) "Przeglądu Sportowego" Kamilem Wolnickim pt. "Ryszard Szurkowski. Wyścig". Kupując książkę, jej nabywca wspiera ciężko poszkodowanego przez los sportowca w walce o powrót do zdrowia.

Wisła Kraków. Koszykarki, które zachwycały kibiców swą urodą [ZDJĘCIA]

Wisła Kraków. Piłkarze, którzy odeszli z klubu i przyszli do...

Wisła Kraków. Piłkarze z największą liczbą trofeów - nie tyl...

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Szczepili się kołami".

Dodaj ogłoszenie