1/2 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

_ornitol5tif.jpg

Do sypanego owsa podpływały i przylatywały - ślizgiem lądując na wodzie - łabędzie, na jarzębinach można było wypatrzyć żerujące kwiczoły oraz dzwońce, obserwującym przez lornetki raz po raz umykały kaczki, dając nura w Wisłę. Mroźny poranek nie przeraził miłośników ptaków. Bulwarem wiślanym od mostu Dębnickiego w kierunku zapory na Dąbiu wiodła trasa ich wczorajszej wycieczki, zorganizowanej przez Małopolskie Towarzystwo Ornitologiczne. Nie ma tu tej zimy mandarynki, która była zeszłoroczną sensacją, ale można zobaczyć m.in. rzadkiego świstuna czy ogorzałkę. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy