Rządy carycy

jot
20-krotna rekordzistka świata, mistrzyni olimpijska, świata i Europy wygrała łatwo z wynikiem 4,84. Rządy "carycy tyczki" były podczas wczorajszego mityngu niepodzielne. Najpierw oddała rozbieg rywalkom, bo skakanie na niższych wysokościach jej nie obchodziło, wzięła tyczkę do reki dopiero od wysokości 4,64, po półtorej godziny trwania konkursu. Odtąd wszystko już zaczęło się toczyć pod jej dyktando.

Lekkoatletyczny mityng w Bydgoszczy

Zgodnie z oczekiwaniami Rosjanka Jelena Isinbajewa była główną aktorką lekkoatletycznego mityngu Pedro's Cup w hali Łuczniczka w Bydgoszczy.

Isinbajewa oddała w Bydgoszczy w sumie sześć skoków, tylko dwa udane, co wystarczyło do wygrania zawodów. Paradoks? Nie, bo zaczęła od dużej wysokości, a trzy nieudane skoki przytrafiły się w trakcie prób bicia rekordu świata. W sobotę w hali w Doniecku ustanowiła rekord wynikiem 4,93, a wczoraj na bydgoskim tartanie chciała przesunąć ten rezultat o centymetr w górę.
- Nie udało się tym razem - powiedziała Isinbajewa. - Jednak ten konkurs w Doniecku kilka dni temu, potem podróż do Bydgoszczy dały się we znaki i byłam nieco zmęczona. Niemniej cieszę się z wygranej.
Druga była w mityngu Pedro's Cup Rosjanka Swietłana Fieofanowa, kiedyś 10-krotna rekordzista świata. W drugiej próbie uzyskała 4,74, co była poza zasięgiem Anny Rogowskiej i innych (poza Isinbajewą) rywalek.
Anna Rogowska skoczyła w sobotę 4,72, lecz wczoraj nie udało się pokonać 4,74. - Szkoda mi tych 4,74, byłby to mój najlepszy wynik w sezonie, ale się nie poddaję. Jadę na halowe ME do Birmingham, chcę tam powalczyć o miejsca na podium - stwierdziła nasza zawodniczka, trzecia w Bydgoszczy.
Nie udał się występ Monice Pyrek. W Doniecku zaliczyła obiecujące 4,52, wczoraj nie pokonała żadnej wysokości. Niedawna operacja jeszcze daje się we znaki.
Interesujący był także konkurs skoków wzwyż mężczyzn, choć w czołówce brakło naszych zawodników. Krakowianin Aleksander Waleriańczyk (Wawel) zaliczył tylko 2,20, nasz najlepszy skoczek tej zimy Michał Bieniek (niedawno 2,30) skoczył 2,24.
Wygrał podopieczny polskiego trenera, pracującego w Malmö Stanisława Szczyrby, Linus Thornblad, skacząc 2,34 w pierwszej próbie. Tyle samo skoczył, ale za trzecim podejściem i sklasyfikowany został na drugim miejscu mistrz świata z Helsinek Ukrainiec Jurij Krymarenko.
A w najbliższy weekend najlepszych polskich lekkoatletów zobaczymy w halowych mistrzostwach Polski w Spale.

Wyniki

Skok o**tyczce kobiet: 1. Isinbajewa (Rosja) 4,84, 2. Fieofanowa (Rosja) 4,74, 3. Rogowska (Polska) 4,64, 4. Rybova (Czechy) 4,64, 5. Kasprzak (Polska) 4,44 oraz Murer (Brazylia) 4,44, 7. Piwowarska (Polska) 4,44, 8. Rijikh (Niemcy) 4,34. Skok wzwyż mężczyzn: 1. Thornblad (Szwecja) 2,34, 2. Krymarenko (Ukraina) 2,34, 3, Harris (USA) 2,30, 4. Tierieszyn (Rosja) 2,30, 5. Bieniek (Polska) 2,24, 6. Ton (Czechy) 2,24, 7. Waleriańczyk (Polska) 2,20, 8. Sposób (Polska) 2,20. (jot)**

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie