Rzeczpospolita przypadków?

Redakcja
Ledwo Romuald Szeremietiew chlapnął coś o bezprawiu jakie zniszczyło mu wiele lat życia i o niejasnej roli Bronisława Komorowskiego w tej sprawie, a już zgłosił się "niezawisły" sąd z kolejnym pozwem do Szeremietiewa.

Jan Pietrzak: JAK W KABARECIE

Kto wierzy w takie przypadki, niech się uda do poradni zdrowia psychicznego. Podobny "przypadek" dotknął Mariusza Kamińskiego, któremu postawiono zarzuty w rzeszowskiej prokuraturze po zgłoszeniu premierowi afery hazardowej. No właśnie, niech no tylko ktoś się wychyli z niesympatyczną dla rządu informacją, a już absolutnie apolityczni sędziowie i zupełnie bezpartyjni prokuratorzy znajdują na niego sądowego "haka".

Teraz w myśl nowej ustawy prokurator generalny ma być odseparowany od machiny rządowej i ma być bardziej samodzielny. Ale tuż przed powołaniem Andrzeja Seremeta na to ważne stanowisko, ustępujący prokurator Zalewski podrzucił mu swoich wypróbowanych współpracowników, w charakterze kukułczych jaj. Oczywiście sprawił to wyłącznie przypadek.

Z niesamowitą ilością kompletnie przypadkowych uchybień i zaniedbań mamy do czynienia w sprawach zabójstw Krzysztofa Olewnika i Marka Papały...

Przechodząc do wszechwładnej, wszechobecnej polityki - dopiero mamy do czynienia z galerią przypadków! Przypadkowi posłowie, ministrowie, niedorobione ustawy, nie donoszone projekty, księżycowe prognozy, dwuznaczne finanse, absurdalne sondaże, przypadkowe tematy medialne... I tak się dziwnie składa, że za każdym razem jak mocniej poskrobać zza niby-przypadku wyłania się chytra premedytacja. A więc jak to jest właściwie z naszą Rzeczpospolitą? Czy wszystko tu się toczy od przypadku do przypadku, czy jednak istnieje jakiś zakamuflowany think tank rozmyślnie tworzący chaos, by wyciągać z niego korzyści? Dla siebie, dla siebie, nie dla nas! Pewien popularny polityk w latach dziewięćdziesiątych określił nas, Polaków mianem przypadkowego społeczeństwa, bo nas nie lubił. Otóż przypadkowych społeczeństw nie ma, natomiast władze i politycy - jak najbardziej. Z grubsza chodzi o to, by społeczeństwo potrafiło ich dostrzegać i odsuwać od spraw publicznych. Wspólnym dobrem powinni zarządzać ludzie kompetentni i uczciwi. To jest minimum. Poglądy polityczne są bardzo ważne, ale nie najważniejsze. Co lewakom po krzykliwym ideologu równości płci, ras, wyznań, jeżeli okaże się złodziejem? Co prawicy po polityku odwołującym się do chrześcijańskich wartości, skoro oddaje się korupcji?

Nie są to pytania przypad-kowe...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie