Rzeszowska czkawka

Redakcja
W poniedziałkowych zajęciach nie uczestniczyli Wojciech Ankowski, Rafał Jędrszczyk, Paweł Nowak, Łukasz Skrzyński i Krzysztof Radwański, w trakcie treningu do ćwiczącej grupy dołączył Rafał Tabak (wszyscy trafili do Proszowianki po objęciu drużyny przez Wojciecha Stawowego). Wczoraj na zajęciach byli już prawie wszyscy. Zabrakło tylko Pawła Nowaka, który w meczu z Resovią został zmieniony po 30 minutach gry i - jak się dowiedzieliśmy - zrezygnował z gry w Proszowiance.

Paweł Nowak zrezygnował z gry w Proszowiance

 Dzisiaj o godz. 17 piłkarze Proszowianki Naftomontaż podejmować będą na własnym boisku Siarkę Tarnobrzeg. Po ostatnim - przegranym - meczu z Resovią kilku zawodników Proszowianki (byłych graczy Wisły) nie wyszło na poniedziałkowy trening. Wczoraj trenowali już wszyscy poza Pawłem Nowakiem i kontuzjowanym Krzysztofem Piszczkiem.
 - Trener ma prawo dokonać zmiany zawodnika, który jego zdaniem do zmiany się nadaje i ja z tego prawa skorzystałem. Ambicje piłkarza są inne, dlatego trudno mi powiedzieć, czy zagra w meczu z Siarką. Najprawdopodobniej jednak nie - mówi trener Lucjan Franczak.
 Oprócz Nowaka z meczu z Siarką nie zagrają kontuzjowani Piszczek i Weinar**(obaj mieli się utożsamiać z grupą, która nie trenowała w poniedziałek). Prawdopodobnie do gry wróci natomiast Tomasz Duniec. Zdaniem trenera Franczaka, skład Proszowianki nie będzie się bardzo różnił od tego z meczu z Hutnikiem. Proszowianie zagraliby więc w zestawieniu: Ambrosiewicz - Kusek, Jędrszczyk, Świstak - Jaskólski (Komisarek), Skrzyński, Krupa, Duniec, Radwański - Dzieński, Ankowski (Kleszcz)**.
 Mimo zamieszania, do jakiego doszło po przegranej z Resovią, trener wierzy, że kryzys w drużynie w końcu zostanie przełamany. Zapowiedział jednak przeprowadzenie z drużyną "twardych rozmów".
 - Siarka przegrała dwa mecze pod rząd, co dowodzi, że można ją pokonać. Nie sądzę, aby była to drużyna lepsza od Hutnika, z którym przecież nawiązaliśmy walkę. Mam nadzieję, że zawodnicy podejdą do spotkania z determinacją. Kryzys nie może trwać wiecznie, musimy w końcu wyjść na prostą. Sprawy organizacyjne i personalne powinny się wyjaśnić. Po przyjściu do Proszowic stwierdziłem, że zespół jest podzielony na kilka grupek. Trzeba to wszystko złączyć. O tym właśnie rozmawialiśmy z zawodnikami i teraz będziemy obserwować efekty. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że nie wszyscy piłkarze Proszowianki wypełniają swoje obowiązki wobec klubu tak, jak należałoby od nich oczekiwać. Mam zamiar doprowadzić do tego, że w Proszowicach będą grać tacy zawodnicy, którzy będą się utożsamiać ze środowiskiem i z klubem, a nie będą tkwić myślami gdzie indziej - uważa Lucjan Franczak.

(ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie