Rzut beretem od wawelu

Redakcja
"Olkusz to przedmieścia Krakowa" mawiał profesor Rostworowski. Opinia ta dotyczyła atmosfery kulturalnej Olkusza lat 70., a dzisiaj odnosi się bardziej do zainteresowania osób pracujących w Krakowie mieszkaniami w Srebrnym Mieście.

   Powodów jest wiele. Po pierwsze: położenie. Do granic Krakowa jedzie się z Olkusza samochodem niespełna pół godziny, a minibusy kursują co piętnaście minut. Po drugie: w Olkuszu, w porównaniu z krakowskimi blokowiskami, mieszka się w miarę bezpiecznie, a samo miasto poza "ogólniakami", które biją w rankingach większość szkół krakowskich, daje spory wybór szkół zawodowych. Po trzecie: Olkusz ma niezły szpital, przyzwoitą ofertę kulturalną. Po czwarte (choć to może powinno być pierwsze): dookoła zachwycają piękne jurajskie widoki. Spece od nieruchomości dorzucają do tego argument zazwyczaj decydujący: ceny mieszkań.
   W ciągu ostatnich pięciu lat wzrosły one w Olkuszu nieznacznie. Dla przykładu: w 1999 roku za metr kwadratowy mieszkania na osiedlu Skalskie trzeba było zapłacić 920 zł, na nowszej Pakusce około tysiąca. Nieco droższe były mieszkania na nowszych osiedlach - Młodych i Słowiki: około 1.150 zł za metr. Obecnie na Pakusce trzeba zapłacić od 1.250 do 1.500 zł za metr, na Młodych od 970 do 1.300 zł, a na Słowikach pomiędzy 1.200, a 1.300 zł. Tradycyjnie nieco niższą cenę za metr osiągają mieszkania duże oraz położone na parterze.
   Czym kierują się poszukujący mieszkań? Ważna jest wysokość czynszu, a następnie to, czy mieszkanie jest opomiarowane, dużą rolę odgrywa też położenie. Sporo mieszkań na rynku wtórnym jest na najnowszym osiedlu Słowiki, gdzie mieszkają głównie pracownicy Koksowni i huty "Katowice". W tej ostatniej trwa nieustanna restrukturyzacja (czytaj: są zwolnienia). W efekcie, cześć byłych już teraz pracowników huty wyjeżdża z Olkusza do swych rodzinnych miejscowości i sprzedaje mieszkania.
   - Ostatnio obserwujemy wzmożone zainteresowanie ze strony osób pracujących w Krakowie zakupem mieszkania na osiedlach Słowiki i Młodych, gdzie jest stosunkowo dużo lokali do sprzedaży. Generalnie, wśród osób z zewnątrz zainteresowanych zakupem mieszkania w Olkuszu, jest sporo ludzi przed trzydziestką. Chcą kupić na ogół małe mieszkania, około 40 m kw. Kalkulują tak: nawet biorąc kredyt i spłacając go przez lata zyskują własne mieszkanie, a wydając przez kilka lat porównywalną kwotę na czynsz za wynajmowanie mieszkania w Krakowie nadal pozostają z niczym - wyjaśnia Beata Walków, właścicielka olkuskiego biura nieruchomości.
   Mieszkania na krakowskich osiedlach, nawet takich, jak nie ciesząca się zbyt dobrą opinią Nowa Huta, skąd do Sukiennic jedzie się tyle samo, co z Olkusza, są znacznie droższe. Za metr kwadratowy w Hucie trzeba zapłacić około 2.500 zł. Na osiedlach bliżej centru miasta średnie ceny sięgają 4-5 tys. zł za metr, a najdroższe mieszkania są w okolicach Rynku Głównego i Plant. Ceny: 8-11 tys. zł za metr. Ceny mieszkań w Krakowie wzrosły w zeszłym roku średnio o 15-20 procent.
   W Olkuszu, podobnie jak w całej Polsce, na rynku nieruchomości dało się odczuć wpływ naszego wejścia do Unii. - Przed samym wejściem było spore zainteresowanie kupnem mieszkań, ale stosunkowo mało ofert. Wiele osób wstrzymywało się ze sprzedażą, licząc na zwyżkę cen. Potem mieliśmy sporo transakcji. Teraz, po roku, jest odwrotnie. Pojawia się sporo ofert, ale kupujących nie ma zbyt wielu - mówi Beata Walków.
   Co ciekawe, kupnem mieszkania w Olkuszu zainteresowanych jest coraz więcej cudzoziemców. Podobnie jest w innych małopolskich biurach pośrednictwa. Największą grupą cudzoziemców zainteresowanych zakupem mieszkania w Krakowie i okolicy są Brytyjczycy (około 25 proc.) i Włosi (17 proc.).
   - Większość, to Polacy z Olkusza lub okolic, którzy wyemigrowali na Zachód, a teraz, zbliżając się do wieku emerytalnego, rozważają możliwość powrotu do Polski, gdzie koszty utrzymania są niższe. Część otwarcie mówi, że traktuje zakup mieszkania jak lokatę kapitału. Dla porównania - w Hiszpanii w ciągu 10 lat po przystąpieniu do Unii ceny nieruchomości wzrosły o 50 proc. - podkreśla Beata Walków.
   Na zainteresowaniu mieszkaniami w Olkuszu skorzystało olkuskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, w którym większość udziałów posiada gmina. Przed dwoma laty oddano do użytku pierwszy w Olkuszu blok TBS na olkuskim osiedlu Młodych. Powstało w nim ponad 30 mieszkań. Średni koszt budowy metra kw. wyniósł 2600 zł.
   Nieco tańsze są mieszkania w drugim bloku TBS na osiedlu Pakuska, który ma być oddany w najbliższych tygodniach. Ponieważ korzystano z zaadaptowanego projektu pierwszego bloku, to mimo wzrostu podatku VAT w budownictwie koszt metra kw. był tam niższy, niż w bloku na Młodych. Przed kilkoma dniami olkuska rada miejska postanowiła wnieść aportem kolejne działki na Pakusce (przy ul. Armii Krajowej) o łącznej powierzchni 48 arów. Na tym terenie TBS chce wybudować dwa kolejne bloki z 30 mieszkaniami w każdym.
   Jak na razie Olkuszem nie są zainteresowani deweloperzy. Także dwie prężne spółdzielnie mieszkaniowe, czyli Olkuska Spółdzielnia Mieszkaniowa oraz Spółdzielnia Mieszkaniowa "Nowa", od kilkunastu lat nie wybudowały żadnego bloku. Jest to zresztą tendencja ogólnopolska.
Jacek Sypień

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie