Są komputery, będzie szkoła

Redakcja
Wczoraj została uroczyście otwarta pracownia komputerowa w Szkole Podstawowej nr 2 w Krynicy. Jest to pierwsza na terenie gminy pracownia w szkolnictwie podstawowym. Wstęgę rozpiętą między szkolnymi rzędami przecinali burmistrz Jan Golba, przewodniczący Rady Rodziców Aleksander Olech i dyrektor szkoły Małgorzata Półchłopek.

Krynica

 - Są tacy, którzy patrzą tylko, by im dawać - powiedział, chwytając za nożyce burmistrz Golba - a są i tacy, którzy nie oglądając się na nikogo, sami sobie doskonale radzą.
 Tym samym pocznił aluzję do całego przedsięwzięcia w krynickiej "dwójce". Trzy spośród wszystkich trzynastu komputerów składających się na wyposażenie pracowni zakupiła Rada Rodziców. Dofinansowała też gruntowną modernizację trzech starych, stanowiących zaczątek szkolnego ośrodka komputerowego, mieszczącego się niegdyś w małym kantorku. Za resztę sprzętu i osieciowanie zapłaciła szkoła ze środków własnych.
 Pierwsze komputery pojawiły się w "dwójce" już w 1995 roku. Zamontowane w ciasnym pomieszczeniu dla większości dzieci były raczej na pokaz.
 - Prawdę mówiąc - przypomina dyrektor Małgorzata Półchłopek - nie wiedzieliśmy, jak nimi obdzielić chętne dzieci. Do pracy na nich dopuszczaliśmy najzdolniejszych, wyróżniających się w nauce uczniów. Obecna pracownia powstała z byłej sali do nauki fizyki. Adaptowaliśmy ją także za własne pieniądze.
 O wkładzie własnym szkoły wspomina także nauczyciel matematyki i informatyki Jarosław Worhacz.
 - Oprogramowanie do "Spotkań z komputerem" także zostało kupione z pieniędzy szkolnych.__Oprócz normalnych lekcji, mam w planie prowadzenie zajęć pozalekcyjnych. Dla każdego coś ciekawego - gry, praca nad programowaniem i Internet.
 Kierowniczka biblioteki Krystyna Zwolak podpowiada, że posługuje się komputerem przy wypożyczaniu książek. Dyrektorka, z wykształcenia inżynier budowlany, wymienia jednym tchem inwestycje, które prowadziła w trakcie swojego siedmioletniego dyrektorowania.
 - Moim marzeniem jest - powiedziała - by pracownia komputerowa była ostatnią inwestycją w starej szkole, a następne już w nowym budynku.
 O dziwo, burmistrz nie tylko nie próbował się wykręcić od tych sugestii, ale powiedział wprost, że nowa szkoła będzie zbudowana. Są już pieniądze, jak stwierdził, na salę gimnastyczną, a pełna dokumentacja na szkołę leży nie po to, by zapełniać szuflady. Budynek, gdzie obecnie uczy się blisko czterysta dzieci, liczy już ponad sto lat. Nadaje się tylko do rozbiórki. Dolna część szkoły jest zagrzybiona. Dalsze dolepianie dobudówek nie ma sensu. A plac pod nowy obiekt szkolny jest i czeka na wykorzystanie.

Tekst i fot.: WOJCIECH CHMURA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie