Są sukcesy, nie ma sponsora

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Są sukcesy, nie ma sponsora
- To jeden z lepszych sezonów wiślaków w tej dekadzie. Zdobyliśmy medale we wszystkich kategoriach wiekowych. Nasi reprezentanci startowali w mistrzostwach świata i Europy seniorów i juniorów - tak podsumował występy swoich podopiecznych w 2010 roku trener koordynator sekcji judo Wisły Kraków Marek Tabaszewski.
Są sukcesy, nie ma sponsora

JUDO. Grad medali wiślackiej sekcji w 2010 roku. Jeden z lepszych sezonów w dekadzie.

Najliczniejsza sekcja "Białej Gwiazdy" (231 członków - od dzieci do seniorów) ma rzeczywiście czym się pochwalić. Jej przedstawiciele odnosili w minionym roku wiele sukcesów zarówno na krajowych, jak i na zagranicznych arenach.

Przez całe lata wiślacka sekcja była domeną mężczyzn. W ubiegłym roku wieloma osiągnięciami mogą się także pochwalić panie. Duża w tym zasługa dwóch zawodniczek, które wyszły za mąż za krakowskich judoków i od 1 stycznia 2010 roku są oficjalnie członkiniami sekcji. Jedną z nich jest Katarzyna Kłys (70 kg) - była wicemistrzyni Europy seniorek i juniorek, brązowa medalistka MŚ juniorek, olimpijka z Pekinu, do niedawna reprezentująca barwy MKS Czechowice-Dziedzice), a drugą Paulina Węglarz - była mistrzyni Europy juniorek, poprzednio startująca w ekipie Czarnych Bytom.

Mąż pani Katarzyny - Artur Kłys - zdecydował się za zakończenie kariery. W dorobku ma m.in. dwa tytuły mistrza Polski seniorów, brązowy medal akademickich MŚ w drużynie, piąte miejsce w ME juniorów i kilka medali w zawodach Pucharu Świata. Długo miał problemy z kontuzją, nie widział przed sobą większych perspektyw sportowych, w dodatku jest pracownikiem naukowym AWF w Krakowie. To wszystko złożyło się na podjęcie decyzji o rozstaniu z tatami jako zawodnik.

Nadal startować będzie natomiast mąż pani Pauliny - Krzysztof Węglarz, jeszcze większy pechowiec od Kłysa, jeśli chodzi o kłopoty ze zdrowiem (z tego powodu nie został olimpijczykiem w Pekinie). Mając 25 lat jest... najstarszym członkiem wiślackiej sekcji i zarazem jej jedynym seniorem!

W ubiegłym roku dwoje wiślaków startowało w mistrzostwach świata w Tokio. Katarzyna Kłys zajęła 9-16. miejsce, a Krzysztof Węglarz odpadł już w I rundzie. Kłys najpierw już po 8 sekundach pokonała Salwadorkę Veronicę Mendozę, a potem uległa Japonce Yoriko Kunihara. Węglarz w pierwszej walce przegrał przez ippon z Kubańczykiem Gonzalezem.

- Kłys kapitalnie się biła. Przegrała z późniejszą brązową medalistką, która wygrała swoją grupę. Gdyby obowiązywały stare przepisy, mogłaby walczyć w repasażach. Teraz, żeby mieć taką możliwość, trzeba być co najmniej w ćwierćfinale. Węgrzyn przyleciał do Tokio w środę wieczorem, a już w piątek się bił. W czwartek w nocy nie zmrużył oka. Już gdy wchodził na wagę, wiedział, że nic nie zdziała - zaznaczył Tabaszewski.

W mistrzostwach Europy w Wiedniu Katarzyna Kłys zdobyła srebrny medal w drużynie. Wprawdzie wygrała tylko jeden pojedynek, ale kluczowy, bo w meczu półfinałowym z Francją, przy stanie 2-1 dla Polski. Pokonała Mylene Chollet, zapewniając naszej ekipie awans do finału (w nim uległa Włoszce Erice Barbieri - przy stanie 0-3; Polki ostatecznie przegrały 1-4). W konkurencji indywidualnej przegrała już w pierwszej walce z Niemką Ijlaną Marzok.

W zawodach o Puchar Świata miejsca w czołowej "10" zajmowało wiślackie trio: Katarzyna Kłys - piąta w Estonii i Tunezji oraz siódma w Polsce i Rosji, Krzysztof Węglarz - dziewiąty w Czechach, Austrii, Rosji i Hiszpanii, a także Paulina Węglarz - piąta w Holandii.
1 3 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo