Są tu rzeczy zwyczajne pokazane nadzwyczajnie

Redakcja
Zdzisław Liskiewicz z Marią Zachorowską, emerytowaną dyrektorką Muzeum Etnograficznego w Krakowie Fot. Ewa Tyrpa
Zdzisław Liskiewicz z Marią Zachorowską, emerytowaną dyrektorką Muzeum Etnograficznego w Krakowie Fot. Ewa Tyrpa
HISTORIA. W Skawinie otwarto pierwsze w powiecie krakowskim Muzeum Regionalne.

Zdzisław Liskiewicz z Marią Zachorowską, emerytowaną dyrektorką Muzeum Etnograficznego w Krakowie Fot. Ewa Tyrpa

Miniatura pomnika króla Kazimierza Wielkiego, założyciela Skawiny, jest pierwszym eksponatem w muzeum. Podczas otwarcia placówki podarował go burmistrz Adam Najder. Wręczył figurkę Januszowi Bysinie, dyrektorowi Centrum Kultury i Sportu, które do czasu wyłonienia szefa muzeum, zarządzane będzie przez tę instytucję. Także do czasu zorganizowania zespołu muzealników, kustoszami są członkowie Towarzystwa Przyjaciół Skawiny. Główną oprowadzającą jest Anna Kudela, znawczyni historii Skawiny.

Drugim eksponatem, jaki znalazł się w zbiorach, jest szarfa z otwarci amuzeum. Tego historycznego momentu dokonali Janusz Bysina oraz Jan Liskiewicz, prezes TPS-u.

Nieżyjący już wieloletni prezes TPS-u Stanisław Chmielek, nazywany encyklopedią Skawiny, marzył o utworzeniu muzeum w mieście. Pod tym kątem TPS od czasu powstania w 1981 r. gromadziło pamiątki w ciasnych pomieszczeniach swojej siedziby. Prezes Chmielek wyobrażał sobie muzeum w zabytkowym ratuszu, stanowiącym siedzibę władz samorządowych. - Skawina, królewskie miasto, zasłużyło na muzeum w tym miejscu - przekonywał kogo się dało. Pewnie jego pomysł doczeka się kiedyś realizacji, bo władze będą musiały w końcu zdecydować się na budowę obiektu urzędu, rozproszonego dzisiaj w kilku miejscach miasta.

Muzeum ulokowano w dawnej siedzibie TPS-u, na pierwszym piętrze budynku nazwanego Dworkiem Ludwikowskich. Na parterze znajduje się Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna.

Muzeum podzielono na dwie części. W jednej, większej są stałe ekspozycje, np. dotyczące skawińskiego przemysłu, o którym dużo wie Zdzisław Liskiewicz z TPS-u. Sam przez wiele lat pracował w istniejącej od wieku "szamotce", fabryce, produkującej przed wojną m.in. piękne ceramiczne zastawy, wyszukane kafle piecowe i kominki. Dzisiaj firma stanowi własność koncernu "Vesuvius" i wytwarza materiały ogniotrwałe dla przemysłu. Zdzisław Liskiewicz udostępnił na wystawę swoje ceramiczne pamiątki, produkowane okazjonalnie w "szamotce" od 1910 r. Jest tu w biała głowa Madonny, rzeźba zwaną topielicą, brązowe główki dzieci oraz popielniczka ozdobiona dwiema jaszczurkami. - Figury te wykonywane były w celach promocyjnych. Gdy ktoś zakupił większą ilość kafli, - otrzymywał rzeźbę. Nie były to dowolnie wykonywane wyroby, ale opatrzone znanym nazwiskiem. Projektował je ówczesny rektor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych prof. Konstanty Laszczka - podkreśla Zdzisław Liskiewicz.

- Bardzo się cieszę, że po wielu latach oczekiwań pamiątki, a wraz z nimi tradycje i obrzędy nie zaginą i przetrwają. Nasze zbiory są bardzo przydatne, np. przy pisaniu prac dyplomowych - mówi Ewa Tarnopolska, dobrze znająca dawne zwyczaje miasta i jego okolic.

O oczekiwaniach członków TPS-u na muzeum, wiersz pt. "Muzeum Skawińskiej Ziemi", na otwarcie tej placówki napisała Kazimiera Skałuba.

W gablotach są też monografie wiosek, np. Kopanki i Samborku, eksponaty związane ze Stowarzyszeniem "Dziejba", które w Woli Radziszowskiej stworzyło osadę łużycką.
Jan Liskiewicz, prezes TPS-u podkreśla bardzo ważną rolę muzeum. - Nie każde miasto może go mieć, a muzeum nobilituje Skawinę. Jest to tym bardziej cenne, że około 70 procent osób mieszkających w Skawinie, nie jest z nią związane. Przybyli tutaj, aby podjąć pracę. Warto, aby poznali miejsce w którym się osiedlili - mówi prezes. Podkreśla też szybkie działania władz dotyczące remontu budynku oraz utworzenia muzeum.

Bronisław Bieś, prezes stowarzyszenia "Nasza Przyszłość" w Jaśkowicach, patrzy na muzeum pod kątem pogłębiania wiedzy historycznej przez dzieci i młodzież, mającej możliwość poznania przeszłości ich przodków i utożsamiania się z małą ojczyzną, min. poprzez oglądanie starych narzędzi czy haftowanych strojów regionalnych. - To też dowód na to, jak można pokazać rzeczy zwyczajne w sposób nadzwyczajny - komentuje prezes Bieś.

W drugiej części muzeum organizowane są czasowe ekspozycje. Na otwarcie placówki, przygotowano wystawę o twórczości znanego skawinianina Henryka Różyckiego. Pisarz najbardziej zasłynął z książki "Umarła babka w Skawinie", chociaż napisał też kilka innych, m.in. monografię Skawiny.

Ewa Tyrpa

Kiedy do muzeum

Muzeum czynne jest od poniedziałku w godz. 9-16, w soboty 9-14.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie