Sąd Apelacyjny w Krakowie ujawnia, że słynny Gumiś nie żyje

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Skazany Sylwester A. ps. Gumiś Artur Drożdżak
Sąd Apelacyjny w Krakowie obniżył Janowi K. z Podhala karę bezwzględną 4 lat więzienia do dwóch lat w zawieszeniu na 5 lat za paserstwo kradzionych aut nabywanych od Sylwestra A. ps. Gumiś. Przy okazji sąd ujawnił, że ten słynny przed laty przestępca już nie żyje i nie uda się go przesłuchać w sprawie paserstwa.

„Gumiś” złą sławę zdobył w 1994 r., gdy podkładał bomby w Krakowie i domagał się 500 tys. marek okupu. Dostał za to 6 lat więzienia. W ostatnich latach założył gang złodziei aut i podał się za to karze 3 lat więzienia. Choć Jan K. był tylko jego paserem to dostał wyższy wyrok, bo 4 lat pozbawienia wolności. Jan K. to dość rozpoznawalna postać na Podhalu. Ma firmę, handluje częściami samochodowymi, jest znany w branży i nie da się ukryć, że nie zawsze żył uczciwie i był skazywany choćby za narkotyki.

Gdy w 2009 r. Gumiś założył gang, który okradał salony samochodowe w Niemczech i Szwajcarii to poznany przed laty Jan K. miał pełnić ważną rolę w przestępczym biznesie „Gumisia” i stał się jednym z trzech jego paserów.

„Gumiś” wybierał cele włamań, dbał o dobór ludzi, dzielił łupy. Pilnował, by podlegli mu złodzieje nie mieli bezpośredniego kontaktu z paserami, których znał tylko on. W ciągu trzech lat ukradli ponad 70 luksusowych aut o wartości 2 mln euro. Gumiś” miał świadomość, że bez zapewnienia zbytu kradzionych aut nie będzie zysków. Dlatego pozyskał do współpracy mieszkającego w Polsce Ukraińca Anatoliya T. Mężczyzna został jego stałym paserem. Niektóre dostarczone mu auta były rozbierane na części, inne trafiały na Ukrainę, do Rumunii, na Słowację lub na teren Mołdawii. Drugim paserem był Słowak Marian K., a trzecim 55-letni Jan K. z Podhala.

Temu ostatniemu sprzedał w sumie 15 samochodów. Paser płacił od 7 do 15 tys. zł za pojazd, choć niektóre były warte 30 - 40 tys. euro. Do transakcji z Janem K. dochodziło na stacji benzynowej pod Zakopanem. Gdy rozbito gang zatrzymano 18 osób, wśród nich „Gumisia”, który wyjawił okoliczności funkcjonowania jego gangu i dobrowolnie poddał się karze 3 lat odsiadki. Jego ludzie też skruszeli i z sali sądowej wyszli z jeszcze niższymi wyrokami. Tylko Jan K. nie przyznał się do winy i w odrębnym, długim procesie próbował oczyścić się z zarzutów.

Sąd Okręgowy w Krakowie przyjął, że oskarżony Jan K. nabył pojazdy o wartości 1,6 mln zł i osiągnął korzyść z przestępstwa rzędu 193 tys. zł. Zdaniem sądu Jan K. tak jak i pozostali był członkiem grupy przestępczej Sylwestra A. Zdecydował też o przepadku korzyści z przestępstwa, czyli prawie 200 tys. zł.

W poniedziałek Sąd Apelacyjny w Krakowie obniżył mu wyrok. Uznał, że jednak nie był członkiem gangu, a jedynie paserem „Gumisia”. Nabył też mniej aut i osiągnął mniejsze zyski. Niższa kara wynikła też faktu, że jego wcześniejsze wyroki uległy zatarciu i teraz Jan K. jest osobą niekaraną.

Przy okazji sędzia Andrzej Długosz zdradził, że nie można już dopytać o pewne kwestie bossa gangu, bo Gumiś zmarł.

Z naszych ustaleń wynika, że do jego zgonu doszło, gdy zgłosił się w 2018 r. do zakładu karnego w celu odbycia kary. Już w trakcie procesu Jana K. przed sądem I instancji Sylwester A. wspominał, że w Szwajcarii przeszedł udar mózgu, leżał w szpitalu i tracił pamięć. Odmówił jednak badania w Polsce, czy faktycznie doznał takiego urazu. Sąd wtedy mu nie uwierzył i nie krył, że to była taka „taktyczna” niepamięć Sylwestra A., czyli jak o nim napisał, doświadczonego przestępcy, który po prawomocnym wyroku nie chciał obciążać dawnego współpracownika. Sąd przyjął jednak za wiarygodne zeznania Sylwestra A. ze śledztwa, w których podawał marki i ceny aut sprzedanych Janowi K. Co więcej „Gumiś” po skazaniu napisał do prezydenta RP pismo z prośbą o ułaskawienie,ale się jej nie doczekał. Teraz wyszło na jaw, że udar mózgu był dla Gumisia zabójczy i już nie odsiedział do końca swojego wyroku.

WIDEO: Dzieci mówią jak jest. Co dzieci wiedzą o polityce

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Sąd Apelacyjny w Krakowie ujawnia, że słynny Gumiś nie żyje - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3