Sąd Najwyższy odracza sprawę uchylenia immunitetu sędzi Beaty Morawiec

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Sędzia Beata Morawiec nie straciła jeszcze immunitetu, sąd  najwyższy odroczył jej sprawę
Sędzia Beata Morawiec nie straciła jeszcze immunitetu, sąd najwyższy odroczył jej sprawę Artur Drożdżak
Trzyosobowy skład sędziowski z Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie zdecydował we wtorek 23 lutego o uchyleniu immunitetu sędzi Beacie Morawiec, byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie.

FLESZ - Wyższe świadczenie 500 plus? PiS chce zmian

Izba odroczyła sprawę sędzi Morawiec w związku z wnioskami formalnymi jej obrońców m. in. dotyczącymi wyłączenia orzekających w tej sprawie sędziów SN. Kolejny jej termin na razie nie znany.

Izba w I instancji uchyliła immunitet sędzi 12 października ub. roku. Potwierdził to wtedy sędzia Dariusz Mazur, rzecznik prasowy stowarzyszenia Themis, któremu szefuje sędzia Morawiec.

Dodał, że sędzia Morawie została też zawieszona w wykonywaniu swoich obowiązków i obcięto jej wynagrodzenie o połowę, czyli w maksymalnie możliwy sposób. Swoją decyzję Izba Dyscyplinarna ogłosiła po ponad 10 godzinach procedowania.

Orzekający jednoosobowo sędzia w I instancji odrzucił wszystkie wnioski pełnomocników sędzi Morawiec, choćby ten o prowadzenie sprawy całkowicie jawnie z udziałem publiczności i mediów.

Z wrześniowego komunikatu prokuratury wynikało, że zamierza sędzi postawić zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu korzyści majątkowej i przyjęcia korzyści majątkowej. Czyny są zagrożone karą do 10 lat więzienia. Póki nie ma prawomocnej decyzji o uchyleniu immunitetu nie można sędzi pociągnąć do odpowiedzialności karnej.

Śledczy ustalili, że sędzia miała przyjąć wynagrodzenie za pracę na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie, której nie wykonała i nie miała wykonać. Zaś datowana na 11 lutego 2013 r. umowa na przygotowanie opracowania „Windykacja należności sądowych w aspekcie wydziału karnego” miała charakter fikcyjny. Będące przedmiotem umowy opracowanie dla sądu nigdy nie powstało.
Sędzia Morawiec odrzuca stawiane jej zarzuty. Mówiła, że prawdą jest, że podpisała w 2013 r. umowę z Sądem Apelacyjnym w Krakowie na przygotowanie specjalistycznej analizy prawnej dotyczącej windykacji należności sądowych. Dodaje, że doszło do realizacji umowy, bo analiza została sporządzona, a ona otrzymała wynagrodzenie za swoją pracę. Dysponuje stosownymi dokumentami, które to potwierdzają.
Beata Morawiec była w latach 2015-17 prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie i dalej orzeka w wydziale IV karnym odwoławczym Sądu Okręgowego w Krakowie.

Wideo

Materiał oryginalny: Sąd Najwyższy odracza sprawę uchylenia immunitetu sędzi Beaty Morawiec - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ja osobiście spotkałam mediatorke sądowa, który prawd. miała powiązania z deweloperem bo widniała pod tym samym adresem wg danych ...nie spodobało mi się to ..straciłam zaufanie

Dodaj ogłoszenie