Sąd sam się osądził i uznał, że nie zawinił

Sąd sam się osądził i uznał, że nie zawinił

Zbigniew Bartuś

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Sąd sam się osądził i uznał, że nie zawinił

©Dariusz Gdesz

Kontrowersje. Oświęcimianka pozwała Skarb Państwa o odszkodowanie za szkodę, jaką podczas dziwnego „kapturowego procesu” miał jej wyrządzić miejscowy sąd. Sprawą zajął się… tenże sąd.
Sąd sam się osądził i uznał, że nie zawinił

©Dariusz Gdesz

Jakież było zdumienie pani Iwony, czterdziestoletniej mieszkanki Oświęcimia, gdy do jej drzwi zapukał komornik. Poinformował, że w miejscowym Sądzie Rejonowym miesiącami toczyło się przeciwko niej postępowanie i zapadł wyrok: przegrała z kretesem, nie odwołała się i musi płacić.

– Zdębiałam, bo nie miałam pojęcia o żadnym procesie. Nikt mnie o niczym nie poinformował – oburza się kobieta.


Okazało się, że pozew do sądu, a konkretnie Wydziału III Rodzinnego i Nieletnich, skierował jesienią 2010 roku jej były mąż. W imieniu dwóch córek zażądał podniesienia alimentów o 120 procent. We wniosku podał oświęcimski adres pozwanej, ale – co istotne – opatrzył go uwagą, iż wyszła ona powtórnie za mąż, mieszka na stałe w Portugalii i nie wiadomo, gdzie dokładnie. Sąd zapytał MSW o miejsce pobytu pani Iwony i uzyskał odpowiedź, że jest ona na stałe zameldowana w Oświęcimiu, a konkretnie – pod wskazanym w pozwie adresem.

Eksmałżonek nie przedstawił sądowi żadnego dowodu na to, że Iwony nie ma w Polsce, ani że nie podejmuje ona korespondencji w miejscu zameldowania wskazanym w pozwie i odpowiedzi MSW.

– A przecież ja tam wciąż mieszkałam! – mówi kobieta.

Mimo to sąd trzymał się wersji, że wyemigrowała i nie wysłał na jej oświęcimski adres żadnych pism związanych z postępowaniem. Zamiast tego wyznaczył kuratora, który miał reprezentować przed sądem interesy „pozwanej nieznanej z miejsca pobytu”. Kurator nie zgłosił ani jednego wniosku i nie pojawił się na żadnej rozprawie. W jedynym piśmie stwierdził, że pozostawia powództwo do decyzji sądu i wniósł o zasądzenie… wynagrodzenia dla samego siebie.

Dług za kapturowy proces
Po pół roku „rozpoznawania sprawy”, w kwietniu 2011 r., oświęcimski sąd wydał wyrok, w którym uwzględnił wszystkie żądania pozwu, czyli podniósł alimenty o 120 proc. (do 1500 zł miesięcznie) – i to nie od kwietnia 2011, tylko wstecz – od 1 września 2010. W ten sposób niczego nieświadoma Iwona została nagle obarczona wysokim długiem, w dodatku z rygorem natychmiastowej wykonalności. Sąd dorzucił jeszcze koszty tego kapturowego procesu.

Kurator znów nie kiwnął palcem, nie wystąpił nawet z wnioskiem o uzasadnienie wyroku. W ten sposób orzeczenie stało się prawomocne i – za sprawą eksmałżonka Iwony – trafiło do komornika. Dopiero on sprawdził, czy pod oświęcimskim adresem Iwony ktoś nie mieszka. Zastał tam… Iwonę, która w ten sposób dowiedziała się o sprawie. I swoim długu.

Z pomocą adwokata skierowała do krakowskiego Sądu Okręgowego wniosek o przywrócenie terminu apelacji. Opisała w nim kuriozalne okoliczności całej sprawy. Sędzia Jadwiga Osuchowa nie zostawiła na oświęcimskich kolegach suchej nitki i uchyliła alimentacyjny wyrok w całości. W uzasadnieniu zwróciła uwagę, że Sąd Rejonowy „nie podjął żadnego działania mającego na celu ustalenie, czy pozwana przebywa pod wskazanym w pozwie adresem” i bezzasadnie ustanowił dla niej kuratora, który również nie próbował ustalić adresu reprezentowanej osoby. Zdaniem Sądu Okręgowego, kobieta została w ten sposób „pozbawiona możliwości obrony swoich praw”, a skutkiem tego jest „nieważność całego postępowania”.

Nieważność nieważnością, ale młyny sprawiedliwości mełły wolno, a na karku pani Iwony siedział komornik – Tomasz Paszek. Wprawdzie po korzystnym dla oświęcimianki wyroku Sądu Okręgowego umorzył postępowania windykacyjne przeciwko niej, ale jednocześnie wyliczył sobie koszty egzekucji – w sumie prawie 4,1 tys. zł. I skasował je od dłużniczki. Czyli pani Iwony. Ponadto musiała ona zapłacić sądowi w Oświęcimiu 540 zł za kapturowe postępowanie. Co z tego, że było ono prowadzone z naruszeniem prawa i zostało „zniesione w całości”, skoro kosztów nikt Iwonie nie zwrócił?

Niech sąd zapłaci
Wkurzyłam się – przyznaje oświęcimianka. Podkreśla, że od rozwodu wzorowo, w terminie, płaci alimenty. Gdyby wiedziała o postępowaniu, zgodziłaby się na podwyższenie świadczeń i dobrowolnie, bez angażowania komornika (i związanych z tym kosztów), oddała córkom wszystko co do grosza.

– Nie tylko w mojej opinii oświęcimski sąd swym bezprawnym postępowaniem wyrządził mi materialną szkodę. Nie wspominam o przeżytym szoku, zszarganych nerwach, nieprzespanych nocach. Nie mówię o adwokatach, których musiałam nająć. Niech mi zwrócą chociaż koszty komornicze, bo obciążanie mnie nimi w tej sytuacji to jawny absurd i rażąca niesprawiedliwość – przekonuje kobieta.
1 »

Komentarze (11)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
.

. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

A czy nie prościej by było pociągnąć gościa o fałszywe zeznania? Przecież wiedział że kłamie sąd (celowo z małej litery w tym przypadku)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Syf malaria i korniki.....

zibi (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

Wiadomo jakie Państwo tacy rządzący i taki wymiar sprawiedliwości. Syf malaria i korniki...w Polskim grajdołku.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kpina!!!

Pani Doktor (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 15

Kpina to sie powinna ta Pani nazywać, jeśli sobie nie potrafi uregulować spraw z byłym mężem i córkami... Porażką jest to, że cała sprawa musi być załatwiana przez Sąd. A czy ta Pani odwołując się...rozwiń całość

Kpina to sie powinna ta Pani nazywać, jeśli sobie nie potrafi uregulować spraw z byłym mężem i córkami... Porażką jest to, że cała sprawa musi być załatwiana przez Sąd. A czy ta Pani odwołując się od wyroku podwyższającego alimenty rzeczywiście wyrażała dobrowolnie zgodę na te wyższe alimenty, a jeżeli tak to po co się do cholery odwoływała? Chyba żeby pokazać córkom i byłemu mężowi.... Trudno uwierzyć, że nie miała kontaktu z córkami z tego samego miasta czy osiedla i że nie wiedziała, że potrzebują pieniądze i wnoszą o alimenty???!!! Ładna mi to matka!!! zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Czyli wracamy do sredniowiecza

X-Man (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Po to wlasnie sa sady, aby rozstrzygac i kazdy - nawet przestepca ma prawo do obrony, gdyz czasem nawet oczywista sprawa, taka oczywista moze nie byc - dlatego rozstrzyga o tym sad, a w takim...rozwiń całość

Po to wlasnie sa sady, aby rozstrzygac i kazdy - nawet przestepca ma prawo do obrony, gdyz czasem nawet oczywista sprawa, taka oczywista moze nie byc - dlatego rozstrzyga o tym sad, a w takim przypadku obydwie strony powinny miec prawo do przedstawienia swoich racji. To gwarantuja wszystkim prawa czlowieka, ktore zostaly stworzone na przestrzeni wiekow. Poza tym konsekwencja calego zamieszkania, ze Pani nieslusznie stala sie dluznikiem alimentacyjnym, a wiec zamiast samych alimentow musiala zaplacic koszty dodatkowe.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
jestes debilem czy tylko idiota

ssa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

czy nie zauwazyles ze to maz wystosowal o alimenty ? celowo podajac falszywe miejsce przebywania ? ponadto podkresla ze zgadza sie na wyzsze alimenty ale nie chce placic kosztow sadowych i...rozwiń całość

czy nie zauwazyles ze to maz wystosowal o alimenty ? celowo podajac falszywe miejsce przebywania ? ponadto podkresla ze zgadza sie na wyzsze alimenty ale nie chce placic kosztow sadowych i komorniczych bo z jakiej racji ?zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie musisz się przedstawiać

Gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

To trzeba być debilem, żeby nie skumać, że te koszty powinien ponosić ten, kto je wywołał, a więc były mąż.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
"jestes debilem czy tylko idiota"

Pani Doktor (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

Porażka ... Zanim nazwiesz kogoś idiotą lub debilem naucz się czytać tekst ze zrozumieniem (ta zdolność powinna być opanowana w gimnazjum).

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
matka?

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 11

i bardzo dobrze" matka"- prawa???jakie k**** chcesz prawa jak dzieci z ojcem mieszkaja...o 200%procen powinni ci dojebac alimenty.d*** sobie podtarlas jakimis groszami i luzik co.o nic cie dupa nie...rozwiń całość

i bardzo dobrze" matka"- prawa???jakie k**** chcesz prawa jak dzieci z ojcem mieszkaja...o 200%procen powinni ci dojebac alimenty.d*** sobie podtarlas jakimis groszami i luzik co.o nic cie dupa nie boli pare zl i po sprawie hehe.los bywa zlosliwy zawsze oddaje to co sam dajesz pamietaj.dlamnie mozesz zdechnac-nietrawie takich"kobiet" powinni cie wysterylizowaczwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Niech pani da spokój

Sąsiad (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 6

Rany Boskie, niech pani da spokój i zapłaci, jeszcze przyjdzie komornik i zajmie mi mój samochód.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ludzieee!!! Gdzie my żyjemy?! W państwie prawa??

aleator (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 23 / 2

Słabo się robi, jak się czyta o takich historiach, z sądem w roli głownej jako głównym winowajcy (tak, tak). Każdy powinien się zastanowić, czy i do niego nie zapuka komornik, żeby wyegzekwować...rozwiń całość

Słabo się robi, jak się czyta o takich historiach, z sądem w roli głownej jako głównym winowajcy (tak, tak). Każdy powinien się zastanowić, czy i do niego nie zapuka komornik, żeby wyegzekwować długi po rozprawie sądowej, o której nie miał zielonego pojęcia. To się nazywa "państwo prawa"?! To jest kipina ze sprawiedliwości! Ten sędzia co zawyrokował o tym, że nie trzeba informować kobiety, przeciwko której toczyła się sprawa, powinien się co najmniej spalić ze wstydu. A na pewno zostać przywołany do porządku przez sąd wyższej instancji, albo po prostu ukarany, bo ten pan po prostu kpi sobie z prawa - a przynajmniej tak wynika z tego tekstu (jego sens jest prosty: był proces, był wyrok, a sąd nawet nie raczył się wysilić, żeby sądzoną kobietę o tym poinformować). Mam nadzieję, że ta pani się odwoła od tej kpiny (tzn. wyroku), że cała sprawa nabierze rozgłosu za sprawą mediów i że nauczy to sądy przestrzegania prawa, bo od tego są.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Spotkalo mnie dokladnie to samo

X-Man (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Spotkalo mnie dokladnie to samo, tyle ze w Krosnie-pozwal mnie ojciec alkoholik, ktory porzucil moja matke, gdy bylem niemowleciem, a potem widzialem go 5x w zyciu w czasie krotkich spotkan(z mojej...rozwiń całość

Spotkalo mnie dokladnie to samo, tyle ze w Krosnie-pozwal mnie ojciec alkoholik, ktory porzucil moja matke, gdy bylem niemowleciem, a potem widzialem go 5x w zyciu w czasie krotkich spotkan(z mojej inicjatywy), bo ojciec sie mna nie interesowal. Zreszta kilka lat temu dowiedzialem sie, ze mam brata przyrodniego, ktorego ojciec oddal do domu dziecka. Pomimo, ze sad znal moje miejsce zameldowania, szukal mnie pod adresem z mojego dziecinstwa. Rozprawa odbyla sie bez mojego udzialo, a kurator, ktory zostal wyznaczony do mojej obrony nie zrobil dokladnie nic. Gdy dowiedzialem sie o wyroku mialem dlug alimentacyjny idacy w tysiace zlotych. Od pol roku, probuje uniewaznic niesprawiedliwy wyrok, ale 2 wnioski odwolawcze zostaly odrzucane przez sad. Zostala ostatnia droga odwolawcza i czekanie kolejnych miesiecy az zostanie rozpatrzona. Poki co place, majac poczucie ogromnej niesprawiedliwosci. Wiec ludzie, ktorzy pochopnie foruja wyroki na ta Pania w tej sprawie, niech sie zastanowia, bo moze ich spotkac dokladnie to samo. zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo