Sam się wydał

Redakcja
Dobrowolne oddanie się w ręce sprawiedliwości to niezwykle rzadkie, wręcz pojedyncze przypadki. Niekiedy wyrzuty sumienia bądź strach są tak silne, że tylko przyznanie się do winy przynosi ulgę. Bywa też tak, że obywatele mimowolnie oddają się do dyspozycji prokuratury i sądu. Dzieje się tak w wyniku naiwności, złości, próby zemsty itp.

Marek Baran: BEZ NARKOZY

Ostatnio jestem pod wrażeniem determinacji mieszkańca Brzeska, który zdecydował się na popełnienie przestępstwa, a następnie oddał w ręce sprawiedliwości, ujawniając przy tym innych złoczyńców.

Do całego zdarzenia doszło w wirtualnej przestrzeni, ale konsekwencje są jak najbardziej realne. Nasz "bohater", zamiast zdawać trudny egzamin, postanowił kupić sobie prawo jazdy za pośrednictwem internetu. Znalazł bez trudu pośredników i bez wahania wpłacił na wskazane konto 1,5 tysiąca złotych. Jak można się domyślić, został oszukany, dokumentu nie otrzymał, a pieniądze przepadły. Poniósł pierwszą karę za gotowość do przestępstwa. Drugą wymierzył sobie sam.

Zaślepiony złością i pragnieniem rewanżu poinformował o wszystkim policję. Wskazał ślad szajki oszustów, ale przy okazji sam się wydał. Będzie teraz odpowiadał przed sądem za próbę nielegalnego zdobycia prawa jazdy. Jakże niezwykłymi ścieżkami chadza sprawiedliwość...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie