Samotne wilki

Redakcja
ZDANIEM MĘŻCZYZNY

   Od pierwszych chwil po przyjściu na świat trafiamy pod czujną kuratelę rodziców, którzy bezwzględnie duszą w zarodku każdą próbę naszego wybicia się na samodzielność. Jako bodajże czteroletni brzdąc wybrałem się z o rok starszym kumplem z podwórka na ryby. Nic z tego - zostaliśmy przechwyceni przez dorosłych już na sąsiedniej ulicy. Było to tak traumatyczne przeżycie, że stanowi jedno z moich pierwszych wspomnień z dzieciństwa.
   Każdy kolejny etap w życiu oznacza nowe obowiązki i dalsze ograniczenie swobody. Szkoła, studia, praca, małżeństwo, dzieci, pies do wyprowadzenia na spacer, śmieci do wyrzucenia, mieszkanie do posprzątania, niekiedy przydomowy trawnik do skoszenia. Z powyższego wykazu jasno wynika, że ludzie pozostający w stanie bezżennym cieszą się większą wolnością niż żonaci (mężatki). Niewątpliwie tak jest. Z drugiej strony mówi się jednak, że solistom również wcale nie jest łatwo. Niby sami mogą decydować, dokąd pojechać na urlop, ale dopłacają do pojedynczego pokoju. Sami wybierają kolor, na jaki pomalują ściany, lecz nikt ich nie pochwali za inicjatywę remontową. Nie muszą nikogo pytać, co chcą robić wieczorem, ale... I tu pojawia się pierwszy problem. O ile samotna kobieta bez obaw o złośliwe komentarze może wybrać się z koleżanką do kina, kawiarni czy pojechać na wczasy, to dwaj wspólnie spędzający czas mężczyźni nie mogą liczyć, przynajmniej w Polsce, na pobłażliwość otoczenia.
   W tradycyjnie myślących kręgach samotnicy narażają się na docinki, plotki, dobre rady i uporczywe dopytywanie się o perspektywy matrymonialne. Jeden ze znajomych na pytanie, kiedy się ożeni, zwykł odpowiadać, że po powrocie z Australii. - Jedziesz do Australii? - indagowali nie bez zazdrości ciekawscy. - Nie, na razie się nie wybieram - ucinał rozmowę zatwardziały kawaler.
   Singlom, jeżeli nawet sobie tego nie uświadamiają, doskwiera poczucie braku przynależności. Dlatego garną się do grupy. Z tym też bywają kłopoty. Wszelkie kluby samotnych serc są na ogół tworami dość dziwacznymi, lecz i w towarzystwie par singiel czuje się nieswojo. Jego atrakcyjność dla bliźnich rośnie, gdy zaczynają się poszukiwania czwartego do brydża. Ale kto dzisiaj gra w brydża...
ADAM

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie