Sandecja Nowy Sącz gra dziś u siebie ostatni raz w tym sezonie

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Piłkarze Sandecji jesienią okazali się lepsi od Puszczy triumfując 1:0. Jak będzie teraz?
Piłkarze Sandecji jesienią okazali się lepsi od Puszczy triumfując 1:0. Jak będzie teraz? Fot. Sandecja.pl
Piłkarze Sandecji Nowy Sącz w najbliższą niedzielę o godzinie 16 podejmą na własnym stadionie Puszczę Niepołomice. Dojdzie zatem do Derbów Małopolski. Przypomnijmy, że jesienią ub. roku w Niepołomicach górą byli „Biało-Czarni” triumfując 1:0 po trafieniu Michala Pitera-Bućko z rzutu karnego. Dla Sandecji będzie to ostatni domowy mecz tego sezonu, który zobaczy kilkuset kibiców.

Podopieczni trenera Tomasza Tułacza w poprzedniej serii gier dali się rozbić Zagłębiu Sosnowiec aż 0:4 notując ósmą domową porażkę w bieżącej kampanii Fortuna 1 Ligi. Walczący o utrzymanie goście mieli pełną kontrolę nad meczem i mogli zwyciężyć jeszcze wyżej. Miejscowi, pewni pozostania w lidze, raczej myśleli już o kolejnym sezonie.

Po 32 meczach Puszcza plasuje się na trzynastym miejscu w ligowym zestawieniu i mając na koncie 34 „oczka” traci do dziesiątej Sandecji osiem punktów. Niepołomiczanie mają też jedenaście pkt przewagi nad ostatnim GKS Bełchatów. Przypomnijmy, że w tym sezonie raptem jeden zespół opuści pierwszoligowe szeregi. Wszystko przez reorganizację ekstraklasy, w której od następnej kampanii będzie występowało osiemnaście klubów (obecnie jest ich szesnaście).

Czarna seria trwa

Ostatni raz po ligowe punkty Puszcza Niepołomice sięgnęła jeszcze w połowie kwietnia, gdy na wyjeździe zremisowała z Górnikiem Łęczna 0:0. Od tego czasu ekipa z Niepołomic doznała siedmiu porażek z rzędu.

Najlepszym strzelcem klubu z Małopolski jest obecnie Wiktor Żytek, autor pięciu ligowych trafień. Cztery gole na koncie ma z kolei Ukrainiec Jewhen Radionow.

Ogółem u siebie niedzielny przeciwnik „Dumy Krainy Lachów” odniósł sześć zwycięstw, dwukrotnie remisował i poniósł aż osiem porażek (domowy bilans bramkowy Puszczy wynosi obecnie 13 do 20 bramek). Na wyjazdach ten bilans do trzy wygrane, pięć remisów i osiem przegranych (16:24).

Spokój w Nowym Sączu. Sandecja stawia na młodych

Piłkarze trenera Dariusza Dudka w poprzedniej kolejce zremisowali 1:1 z GKS 1962 w Jastrzębiu-Zdroju. Można napisać tylko, bowiem ekipa z miasta nad Dunajcem nie wykorzystała dwóch rzutów karnych, które obronił bramkarz gospodarzy Mariusz Pawełek. „Jedenastek” nie wykorzystali Michal Piter-Bućko oraz Damir Sowsić.

- Powinniśmy zakończyć ten mecz 3:0 lub 4:0, ale piłka jest przewrotna – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej opiekun Sandecji.

- Nie wykorzystaliśmy dwóch rzutów karnych, potem były dwie żółte kartki dla Michala Pitera-Bućko i zrobiło się trochę nerwówki. Widać było jednak, że nawet grając w dziesięciu panowaliśmy nad tym spotkaniem – zauważył 46-letni szkoleniowiec.

- Chcę podziękować zawodnikom za to, że walczą do końca, mamy trochę problemów, jeśli chodzi o kartki i kontuzje. Jestem zadowolony, jeśli chodzi o młodych piłkarzy. Pro Junior System gdzieś tam nam leży, gramy młodzieżą, dzisiaj mieliśmy mocną ławkę rezerwowych – dodał.

W klasyfikacji Pro Junior System sądeczanie plasują się na bardzo dobrym drugim miejscu właśnie za… Puszczą Niepołomice a przed Resovią, Koroną Kielce i Stomilem Olsztyn.

Tokio Flesz 1

Wideo

Materiał oryginalny: Sandecja Nowy Sącz gra dziś u siebie ostatni raz w tym sezonie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie