"Santo Padre". List do papieża ws. Krakowa gotowy. Wkrótce trafi do rąk Franciszka

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Papież Franciszek odwiedził Kraków podczas ŚDM w 2016 roku. Czy teraz pomoże otworzyć w mieście ogrody klasztorne?
Papież Franciszek odwiedził Kraków podczas ŚDM w 2016 roku. Czy teraz pomoże otworzyć w mieście ogrody klasztorne? Michal Gaciarz / Polska Press
Grupa mieszkańców Krakowa, w tym radny miejski Łukasz Maślona, przygotowała list do papieża Franciszka. Pismo zostało już przetłumaczone na włoski i wkrótce ma trafić do rąk ojca świętego. Autorzy listu liczą, że głowa kościoła katolickiego pomoże wywrzeć wpływ na zakony działające w Krakowie, aby te otwarły swoje ogrody dla mieszkańców. Autorzy listu piszą także ws. paru Jalu Kurka, który należy do zakonu salwatorianów i od lat jest zamknięty. Choć w tej ostatniej sprawie prezydent Majchrowski informował ostatnio, że udało się dojść do porozumienia.

FLESZ - Polska zainwestuje w produkcję szczepionek

Przypomnijmy, że o liście do papieża pisaliśmy na początku lutego. Radny Łukasz Maślona, wraz z grupą mieszkańców, nosili się z zamiarem napisania listu do papieża Franciszka, w którym opiszą sytuację związaną z krakowskim parkiem Jalu Kurka. Zielony teren przy ul. Szlak należy do zakonu salwatorianów. Od lat jest on zamknięty dla mieszkańców. Rozmowy miasta z zakonnikami na temat jego otwarcia od lat nie przynoszą rezultatu. Zakony podlegają bezpośrednio Watykanowi, stąd pomysł, aby apelem do głowy Kościoła spróbować wpłynąć na zakonników.

W międzyczasie okazało się, że władze Krakowa doszły do porozumienia z salwatorianami. - Doszliśmy do porozumienia, że wymienimy ten teren na inny i oni (salwatorianie – red.) się na to godzą. Problem jest taki, że w stosunku do terenu, na którym leży park są pewne roszczenie byłych właścicieli. Z tego co wiem, są one nieuzasadnione, bo dostali oni odszkodowanie, ale w księgach wieczystych jest to nieuregulowane. Gdy zostanie to uregulowane, dokonamy zamiany. Doszliśmy jednak do wniosku, że taki proces może trochę trwać, więc będziemy dzierżawić ten park i udostępnimy go mieszkańcom – mówił prezydent Majchrowski.

Nie wiadomo, jednak kiedy park będzie otwarty, bo porozumienia, o których mówił prezydent, nie są spisane w formie umów. W tej sprawie napisaliśmy do zakonu salwatorianów. Czekamy na odpowiedzi.

Działania władz Krakowa nie zablokowały sprawy listu do papieża Franciszka. List jest już gotowy - został przetłumaczony na język włoski, a teraz trwają starania, aby dostarczyć go bezpośrednio do ojca świętego. Jak mówi nam tajemniczo radny Maślona, ma się tym zająć specjalna osoba, tak aby było wiadomo, że list trafi do rąk papieża.

- List dotrze do Watykanu zarówno w tradycyjnej formie, ale również autorzy starają się go przekazać bezpośrednio do stolicy apostolskiej, by mieć pewność, że dotrze do adresata - mówi nam radny. Wśród sygnatariuszy listu jest Natalia Nazim, współautorka petycji ws. otwarcia parku Jalu Kurka, Agnieszka Morstin (mieszkanka Starego Miasta) oraz badacz i miłośnik przyrody Kasper Jakubowski.

W liście poruszony jest nie tylko wątek parku Jalu Kurka, ale i ogrodów klasztornych. Autorzy listu zwracają uwagę, że tereny ogrodów, to często jedyne zielone tereny w centrum, jednak nie są one dostępne dla wiernych i okolicznych mieszkańców.

"Santo Padre!, czyli list do papieża Franciszka ws. zieleni w Krakowie"

"Santo Padre! Ojcze Święty! W pamięci mieszkańców Krakowa mocno zapisały się odwiedziny Waszej Świątobliwości podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku. Pięknym i symbolicznym wydarzeniem tamtego lata był przejazd Ojca Świętego tramwajem „Krakowiak” przez Stare Miasto na Błonia – zobaczyliśmy wówczas Papieża, który nie tylko chce być blisko nas, ale także pokazuje, że leży Mu na sercu troska o środowisko naturalne. Ten wyjątkowy gest był szczególnie wymowny w świetle encykliki „Laudato si”, której przesłanie daje nam, autorom tego listu, nadzieję na bycie wysłuchanymi" - tymi słowami rozpoczyna się list do ojca świętego.

W dalszej części poruszony jest wątek wspomnianych ogrodów klasztornych. "O tym, że Kraków jest miastem kościołów, wie każdy, kto choć raz go odwiedził. O tym jednak, że będąc miastem kościołów, Kraków jest także miastem murów, wiedzą przede wszystkim jego mieszkańcy. Niektóre mury dzielą nasze miasto w sposób szczególnie bolesny. Bo oto w obrębie najstarszej części Krakowa dostępny dla mieszkańców jest tylko jeden duży park - Planty, mający powierzchnię 21 hektarów. Tymczasem za klasztornymi i kościelnymi murami rozpościera się kilkanaście ogrodów o łącznej powierzchni prawie 16 hektarów, do których wstęp mają tylko nieliczne osoby duchowne. Te wspaniałe zielone oazy widać z okien wysokich kamienic, a ich niedostępność staje się dla duszącego się w smogu pokolenia współczesnych krakowian coraz bardziej dotkliwa. Kraków ma jedną z najmniejszych powierzchni zielonych przypadających na jednego mieszkańca w Polsce (tylko 24 mkw zieleni i 25 mkw lasów). Krakowskie dzieci bawią się stłoczone w nielicznych parkach i na małych skwerach, a rozległe ogrody klasztorne pozostają dla nich zamknięte" - czytamy w liście do papieża.

Autorzy listu liczą, że dzięki papieżowi Franciszkowi uda się wypracować kompromis i zasady otwarcia ogrodów dla mieszkańców. "Wymaga to wszakże zaangażowania wielu ludzi dobrej woli, zarówno wierzących, jak i niewierzących; osób świeckich i ludzi Kościoła; polityków i aktywistów społecznych. Szczególnie cenne jest dla nas podejmowanie przez Kościół działań pozytywnych, przyczyniających się do rozwijania przestrzeni publicznych łączących ludzi" - czytamy w liście.

W dalszej części listu opisana jest także sytuacja parku Jalu Kurka, który zamknięty jest od 2007 roku. Choć słowa prezydenta Majchrowskiego napawają tu optymizmem, to jednak tego typu deklaracje, że park zostanie otwarty, padały w latach wcześniejszych, a efektu do dzisiaj nie ma.

"Wierzymy, że skoro udało się udostępnić Ogrody Watykańskie dzieciom, a ogrody rezydencji Castel Gandolfo zwiedzającym, uda się także otworzyć bramy krakowskiego parku Jalu Kurka mieszkańcom, a w przyszłości może też inne ogrody, do których wstępu bronią dziś mury. Ufamy, że właśnie Ojciec Święty, dzięki Jego zaangażowaniu w sprawy ekologii i dobra wspólnego, wesprze nasze działania i pomoże nam zrobić krok ku temu, by otwierać bramy ogrodów wszędzie tam, gdzie to możliwe. Dlatego tak bardzo liczymy na głos Papieża w sprawie ich społecznego udostępnienia, do którego w Krakowie pierwszym krokiem byłoby otwarcie bram parku Jalu Kurka" - kończą autorzy listu.

Wideo

Materiał oryginalny: "Santo Padre". List do papieża ws. Krakowa gotowy. Wkrótce trafi do rąk Franciszka - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

w tym radny miejski Łukasz Maślona, przygotowała list do papieża Franciszka.

Maślona, .... opamiętaj się, ..... durniu !.

G
Gość

Booted. net - swietny projekt dla dorośłych ktorzy chca źna1ezć partnera do s-ekksu

G
Gość
5 marca, 10:06, Rhw:

Otworzyć ogrody i parki przykościelne dla krzykaczy co wszystko niszczą ( LEMPART I RESZTA BRUDNYCH GRAFICIARZY ) !

Mieli by miejsca do głoszenia swoich niebiologicznych poglądów !

Bardzo sprytne, zniszczyć co jeszcze nie zniszczone - typowe dla lewicowych rewolucjonistów !

Tak czytam i myślę , że tak broniąc kościoła tylko go pogrążasz. Wychodzi bowiem, że to enklawa dla idiotów. Jak ci naprawdę zależy na kościele lepiej nie pisz ale czytać możesz - to jest wskazane. Tylko proszę, nie te bajki pasterskich ludów sprzed kilku tysięcy lat.

G
Gość
5 marca, 8:00, Gość:

być może Kościół finansuje poprzez darowizny policję prawną Ordo Iuris, która nam niszczy prawo w Polsce...darowizny rosną każdego kolejnego roku a w 2019 wyniosły podobno 6 mln zł....Organizacja ta tworzy sieć kilkudziesięciu kancelarii wspierających organizacje pro-life i anty-LGBT czyli tak naprawdę wspiera prawnie/finansowo organizacje, które łamią prawa człowieka...i nikt w Polsce nie reaguje! żadna partia!

5 marca, 8:32, Stary Wiarus:

Brawa dla Ordo Iuris, które broni polskiej rodziny przez inwazja degeneratów, deprawatorow dzieci i innych. Broni naszej kultury, naszej tradycji i cywilizacji. Są w naszym kraju osoby które z polskością i tym co nas przez tysiąc lat uksztowalo nie mają Nic wspólnego, jedynie posługują się językiem polskim

Moja rodzina nie życzy sobie bronienia przez nawiedzonych. Niech panowie z ordo coś tam nie zdradzają swoich żon i nie biją swoich dzieci i żyja jak chcą a nie mówią innym jak mają żyć bo to nie ich sprawa.

m
myslacy

Dla pieniędzy wszystkie tereny zielone sprzedali deweloperom sami mieszkają w domach z małymi albo dużymi ogrodami, ale przeszkadza Panu Radnemu ogród klasztorny. Przypomnę, że mając dzieci w przedszkolu w Krakowie kilkanaście razy imprezy przedszkolne odbywały się na terenie ogrodów np kurii np karmelitów, np kapucynów

I dziękuję za to że te zakony i kuria nie sprzedały tych enklaw zieleni

A wracając do radnego Maślanki to powiem tak Panie Radny ma Pan ogród to czemu Pan nie wpuszcza ludzi, a no bo, Panie Radny JEST TO WŁASCNOŚĆ PRYWATNA A OD NIEJ SIO ROBACZKU

Dodaj ogłoszenie