Scorsese, Coppola, Holland... Cały świat przepisuje polskie arcydzieło

red.
Nie tylko artyście, ale i zwykli miłośnicy literatury włączają się w akcję odtwarzania zaginionego manuskryptu „Ziemi Obiecanej” Władysława Stanisława Reymonta. To pomysł Fundacji Atlas Sztuki.

Łódź, końcówka XIX wieku. Trójka przyjaciół próbuje zbić fortunę, otwierając fabrykę w przemysłowej metropolii. Jednak, jak szybko się okazuje, Łódź nie dla każdego jest „ziemią obiecaną”. Ta opisana przez Władysława Stanisława Reymonta opowieść o społeczno-ekonomicznej rewolucji, jest uznawana za jedno z najważniejszych dzieł nie tylko polskiej, ale i europejskiej literatury. Jej manuskrypt, wraz z innymi dziełami Reymonta, przesłano Akademii Szwedzkiej. Zgłoszenie zaowocowało przyznaniem pisarzowi i Literackiej Nagrody Nobla za powieść "Chłopi". Rękopis "Ziemi obiecanej" miał zaś zaginąć w akademickich archiwach.

Prawie sto lat później na jego odtworzenie zdecydowała się łódzka Fundacja Atlas Sztuki. „W setną rocznicę zaginięcia rękopisu i w dwusetną rocznicę Łodzi przemysłowej podejmujemy próbę stworzenie niezwykłego Manuskryptu. Manuskryptu, który nie tyle zastąpi rękopis zagubiony w Sztokholmie, co wskrzesi na nowo mit Łodzi i da miastu napęd do równie żywiołowego rozwoju w przyszłości” - tłumaczą pomysłodawcy na stronie promised.pl.

Do napisania są dwa tomy, na które składa się kilkaset stron „Ziemi Obiecanej”. W akcję może włączyć się każdy, Wystarczy wejść na wspomniana stronę, odnaleźć na niej nieprzepisany jeszcze wers, zapisać go odręcznie i opatrzyć własnym autografem. Całość trzeba później zeskanować i umieścić na stronie za pomocą formularza. W ten sposób zanotowana przez nas linijka może znaleźć się obok rękopisów sławnych reżyserów, aktorów, literatów i polityków, którzy już zaangażowali się w akcję.

Finał projektu zaplanowano na 2021 rok, a gotowy rękopis ma udać się w tournee po Polsce i zagranicy.

"To co dał nam świat" - wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niech odtworzą ten rękopis, ale także i przemysł tekstylny w Łodzi, gdyż w wielu wypadkach zagraniczne tkaniny są niedobre (zwłaszcza z fatalnych - zbyt cienkich - tkanin szyje się męskie spodnie, chociaż na spodnie się na mrozie nic nie wkłada, podczas gdy na marynarkę się wkłada kurtkę czy płaszcz). Łódź powinna słynąć z tekstyliów, przy czym nie tylko bawełnianych (z czego niegdyś słynęła), ale także innych naturalnych: wełna, len, jedwab (z lnu słynął raczej Żyrardów). Bycie robotnikiem w fabryce powinno być zaszczytem a nie wstydem (raczej ludzie powinni się wstydzić idiotycznych prac biurowych).

Dodaj ogłoszenie