reklama

ŚDM 2016. To spotkanie pozytywnie nakręca

Rozmawiał Paweł GzylZaktualizowano 
Golec uOrkiestra wystąpi na zakończenie Światowych Dni Młodzieży w niedzielę w Tauron Arenie
Golec uOrkiestra wystąpi na zakończenie Światowych Dni Młodzieży w niedzielę w Tauron Arenie Fot. SYLWIA DĄBROWA
Rozmowa. ŁUKASZ i PAWEŁ GOLCOWIE z grupy Golec uOrkiestra, ambasadorowie tegorocznego festiwalu młodych chrześcijan w Krakowie, wspominają swój udział w Światowych Dniach Młodzieży w Częstochowie w 1991 roku i spotkania z papieżem Janem Pawłem II.

- W 1991 roku jako młodzi ludzie wyruszyliście na pieszą pielgrzymkę z rodzinnej Milówki do Częstochowy na ówczesne Światowe Dni Młodzieży. Jak oceniacie to z dzisiejszej perspektywy - warto było podjąć ten wysiłek?

P.G.: - Oczywiście. Dla nas to spotkanie okazało się kompasem i drogowskazem, w którym kierunku iść. Młody człowiek szuka odpowiedzi na wiele pytań, spotyka się z pokusami. Sami tego doświadczaliśmy mieszkając w internacie, gdzie różne środowiska artystyczne emanowały dziwnymi zachowaniami i niekoniecznie dobrymi przykładami. Trzeba było zachować kręgosłup, znać granice.

WIDEO: Papież Franciszek spotkał się z wiernymi na krakowskich Błoniach. Organizatorzy: Uczestniczyło 600 tysięcy osób

Źródło: TVN24/x-news

Ł.G.: - Przy takich rekolekcjach i takim spotkaniu, człowiek pozytywnie się nakręca. Dostaje wyraźne wytyczne, jak nie ulegać wartościom pustym i doczesnym. Jak dbać o własną duszę.

- Już wtedy mieliście okazję spotkać się z Janem Pawłem II. Później zetknęliście się z Nim także. Jakie wrażenie wywarła na Was jego niezwykła osobowość?

P.G.: - Mieliśmy to szczęście spotykać się z Nim niejednokrotnie i za każdym razem wracaliśmy poruszeni, pozytywnie naładowani. On potrafił zarażać i rozpalać słowem, będąc jednocześnie blisko spraw ludzkich. Był nauczycielem modlitwy, mentorem i strażnikiem wartości chrześcijańskich. Dla mnie jeden z największych Polaków. To do Niego nieraz kieruję słowa modlitwy. Wiem, że jest z nami.

Ł.G: - Nasz papież to dla mnie autorytet i człowiek z charyzmą, nieustannie wymagający od siebie. Po spotkaniu z taką osobowością nabiera się więcej nadziei i radości. Te spotkania pozostaną w pamięci do końca życia.

- Podobno show-biznes nie sprzyja założeniu trwałej i mocnej rodziny. Panom się to jednak udało. Czy to dlatego, że całe Wasze rodziny są zaangażowane w muzykę? Że trzymacie się zawsze razem i wspólnie koncertujecie?

Ł.G.: - Muzyka łączy, a w naszym przypadku wzmacnia więzi z całą pewnością. Ale gdyby nie były one mocne, ugruntowane, to nasze wspólne tworzenie zespołu, muzyki - mogłoby wcześniej się zakończyć.

P.G.: - Od urodzenia trzymamy się razem i niech tak zostanie, bez względu na to, czy będziemy wykonywać ten zawód czy nie.

- Mieszkacie cały czas w Milówce - z dala od zgiełku wielkich miast. Czy to ma wpływ na to, że ustrzegliście się przed zagrożeniami czyhającymi na współczesną rodzinę?

P.G.: - Nie ma znaczenia, gdzie się mieszka - ważne, jaki posiada się kręgosłup moralny i jakimi priorytetami człowiek kieruje się w życiu. My od 20 lat nie mieszkamy w domu rodzinnym w Milówce, ponieważ najpierw mieszkaliśmy w internatach, akademikach, a później, kiedy założyliśmy swoje rodziny - każdy zamieszkał w innym miejscu. Owszem, panuje przekonanie, że mieszkamy w Milówce, ale my tylko o niej śpiewamy w piosence „Do Milówki wróć”.

- Od początku prowadzicie Panowie razem Golec uOrkiestrę. Wydaje się, że odbywa się to w bardzo zgodny sposób. Nigdy nie ma między Wami kłótni czy choćby różnicy zdań co do działalności grupy?

Ł.G.: - To chyba całkiem naturalne, że dochodzi do różnicy zdań, zwłaszcza w takiej materii, jaką jest muzyka czy prowadzenie działalności naszej Fundacji lub firmy Golec Fabryka.

P.G.: - Cóż, bywa różnie. Pożreć się można, obrazić, wkurzyć, nie zgodzić. Jak to w rodzinie. Inna rzecz, że zawsze w końcu dochodzimy do porozumienia.

- Niektórym może się wydawać, że wykonując muzykę folkową, jesteście jakimiś zagorzałymi tradycjonalistami, zamkniętymi na świat zewnętrzny. Gdzie jest w Waszym życiu miejsce na nowoczesność?

P.G.: - Nigdy tego nie analizowałem, ale zapewniam, że nie jestem żadnym ortodoksem ściśle przestrzegającym wszystkiego, co góralskie. Jestem normalnym facetem korzystającym z iPhona, Facebooka, komputera, nowoczesnych urządzeń kuchennych, samochodu, naszego najnowocześniejszego studia w Polsce - Golec Fabryka oraz wielu innych sprzętów, nie tylko muzycznych.

Ł.G.: - Co do góralszczyzny zaś, z którą tak jesteśmy kojarzeni, jest ona naszym hobby, naszą inspiracją, ale głównie w wymiarze muzycznym. A korzystamy z niej w takim samym stopniu, jak z jazzu, rocka czy popu.

[

](http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/swiatowednimlodziezy2016/ "<centre></centre>")

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3