Sędziowie domagają się szczepień. Rozprawy zdalne są niemożliwe, zakażeń koronawirusem coraz więcej w sądach

(o)
Sędziowie mieli być szczepieni priorytetowo, ale ostatecznie nie wyrażono na to zgody. (zdjęcie ilustracyjne)
Sędziowie mieli być szczepieni priorytetowo, ale ostatecznie nie wyrażono na to zgody. (zdjęcie ilustracyjne) istock.com
Udostępnij:
Sędziowie i pracownicy sądów mieli być szczepieni w ramach grupy I, ale skończyło się na zapowiedziach. Priorytetowo mogli zaszczepić się jednak prokuratorzy. Tymczasem z „budżetówki” oprócz prokuratury, tylko sądy nie mogą pracować zdalnie. Jak donosi Onet, sędziowie ostrzegają, przed sytuacjami, w których rozprawy będą odwoływane z powodu braków kadrowych.

Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska zapowiadała, że sędziowie i pracownicy sądów będą szczepieni priorytetowo, ale zgody nie wyraziło na to Ministerstwo Zdrowia i Rada Medyczna działająca przy premierze.

Sądy nie mogą pracować zdalnie (co rekomendowała wiceminister Dalkowska), bo ich informatyzacja jest w powijakach – informuje Onet. To nie jedyny problem.

Procedura karna w ogóle nie przewiduje możliwości przeprowadzania rozpraw zdalnych bez udziału pracownika sądu w miejscu pobytu świadka lub strony postępowania – mówi Onetowi sędzia Dorota Zabłudowska z „Iustitii”.

Według ustaleń Onetu prokuratorzy zostali uznani za grupę niezbędną do „bezpośredniego zapewnienia podstawowego działania państwa” i są szczepieni od przełomu stycznia i lutego. Sędziów jednak za taką grupę nie uznano, nie zostaną zaszczepieni priorytetowo, ale muszą pracować stacjonarnie.

Jak czytamy w Onecie, sędzia codziennie w pracy spotyka się z kilkudziesięcioma osobami i choć w czasie rozpraw jest chroniony osłonką „pleksi”, to nie ma to dużego znaczenia, gdy rozprawa trwa kilka godzin i odbywa się w małej sali. Jeden z sędziów rozmawiających z portalem mówi, że zakażeń koronawirusem wśród sędziów jest coraz więcej.

Zaszczepieni pierwszą dawką szczepionki są jednak sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Onet przypomina, że w mieście w maju odbędą się wybory prezydenckie, a jednym z kandydatów jest obecny wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Natomiast sędziowie z „Iustitii” wzywają premiera i ministrów zdrowia i sprawiedliwości do zapewnienia im bezpieczeństwa poprzez skierowanie ich na szczepienia przeciwko COVID-19.

Źródło: Onet

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Materiał oryginalny: Sędziowie domagają się szczepień. Rozprawy zdalne są niemożliwe, zakażeń koronawirusem coraz więcej w sądach - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

sędziów nale szczepić ale trutkami na szczury gdybym miał dostęp do takich szczepień z pewnością bym im podawał

D
D

A dlaczego nie kasjerka i pracownik biedry albo Lidla? 20 razy bardziej są narażeni niż sedzia siedzący 5 metrów od przesluchiwanych.

Q
Qu
12 kwietnia, 15:08, Q-anon:

Rząd kompletnie się wyłożył na organizacji szczepień. W pierwszej kolejności szczepione są osoby, które tego nie potrzebują. Przykłady? Emeryci - przecież większość spraw mogą załatwić zdalnie, nauczyciele - w 90% sytuacji lekcje prowadzą zdalnie, profesorowie z uczelni niemedycznych - oni też w przeważającej liczbie pracują zdalnie. Dlaczego w pierwszej kolejności nie szczepi się ludzi, którzy nie mogą pracować zdalnie? Głupota polityków z obozu rządzącego jest zdumiewająca.

nie jest zdumiewajaca - w koncu to sa polacy!!! a patrzac na wszystko z boku to w tym kraju szeroko rozumianej normalnosci nie ma od wiekow!! ta glupota to wrodzona odwieczna cecha narodowa!!! mozna byc z niej nawet dumnym hahahahha

Q
Q-anon

Rząd kompletnie się wyłożył na organizacji szczepień. W pierwszej kolejności szczepione są osoby, które tego nie potrzebują. Przykłady? Emeryci - przecież większość spraw mogą załatwić zdalnie, nauczyciele - w 90% sytuacji lekcje prowadzą zdalnie, profesorowie z uczelni niemedycznych - oni też w przeważającej liczbie pracują zdalnie. Dlaczego w pierwszej kolejności nie szczepi się ludzi, którzy nie mogą pracować zdalnie? Głupota polityków z obozu rządzącego jest zdumiewająca.

Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie