Sejm: Transmisja na żywo. Trwa burzliwa debata na temat...

Sejm: Transmisja na żywo. Trwa burzliwa debata na temat zmian w sądownictwie. PiS rezygnuje z likwidacji losowania spraw w sądach

Kacper Rogacin

Aktualizacja:

Polska

Źródło: TVN 24

Kwadrans po godzinie 9 ropoczęło rozpoczął się ostatni dzień posiedzenia Sejmu. Pierwszym punktem jest drugie czytanie ustaw sądowych. Zapisy, które mają przyspieszyć i usprawnić wybór I prezesa Sądu Najwyższego, były do 1 w nocy analizowane przez sejmową komisję sprawiedliwości.
Według pierwotnego harmonogramu, w piątek o godzinie 9 rano miał rozpocząć się blok głosowań, podczas którego posłowie mieli zdecydować o przyjęciu tzw. ustaw sądowych, wprowadzających szereg zmian do dopiero co znowelizowanych ustaw sądowniczych. Z powodu długiej debaty w komisji sprawiedliwości, o 9 rozpoczęło się jednak drugie czytanie projektu.

Początkowo w projekcie znalazł się zapis o zmianie dot.
systemu losowego przydziału spraw, który spotkał się z krytyką ze strony opozycji i ekspertów. Prawo i Sprawiedliwość argumentowało, że aby wymiar sprawiedliwości był faktycznie niezależny, musi zostać wprowadzony losowy przydział spraw dla sędziów. Tymczasem w projekcie nowelizacji postanowiono zmienić ten punkt, dodając zapis o możliwym ponownym przydziale spraw już po losowaniu. Opozycja nie zostawiła suchej nitki na tym punkcie.

Nieoczekiwanie w piątek około godziny 10:30 PiS postanowiło zrezygnować z tej zmiany.

- Państwo opacznie rozumiejąc naszą zmianę, proponowaną w tej nowelizacji, próbujecie twierdzić, że odchodzimy od losowego przydziału spraw. W związku z tym, żeby tych wątpliwości nie było, proponuję poprawkę, aby wykreślić ten punkt, który miał usprawnić postępowanie i tę zmianę wykreślamy. Losowy przydział spraw będzie - powiedział Marek Ast, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W trakcie drugiego czytania marszałek Stanisław Terlecki podjął decyzję o braku możliwości zadawania pytań.

- Właśnie dowiedzieliśmy się, że nie będzie zadawania pytań. Niszczycie Sejm. To, co tu się dzieje, to legislacyjne dożynki. Sąd Najwyższy zmieni się w atrapę, jak KRS czy Trybunał Konstytucyjny. Wiele wskazuje na to, że chcecie przekupić sędziów - powiedziała z mównicy posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Chwilę później marszałek wyłączył jej mikrofon.

- Robicie to tak szybko, że nawet osoby, które śledzą prace Sejmu, straciły rachubę. Wczoraj o 9:30 było pierwsze czytanie tych bredni. Potem komisja, na której prokurator Piotrowicz jak zegarmistrz wydzielał po 30 sekund na wypowiedź. Stanowicie prawo w sposób flejowaty i niechlujny. To są standardy nieznane w świecie demokratycznym - dodała jej była partyjna koleżanka, Joanna Scheuring Wielgus.

- Już nie będzie sędziów na telefon, nie będzie bezkarności sędziów popełniających przestępstwa, nie będzie w Sądzie Najwyższym sędziów z PRL - odparł poseł Marek Ast informując następnie o rezygnacji likwidacji losowania spraw w sądach.

W międzyczasie list do Andrzeja Dudy wystosowała Małgorzata Gersdorf. W piśmie twierdzi, że pismo prezydenta, informujące o jej przejściu w stan spoczynku, nie ma mocy prawnej.

„Moja kadencja trwa nadal aż do dnia 30 kwietnia 2020 r. i jestem zobowiązana do sprawowania tego urzędu z mocy najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej – Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.” - czytamy w liście Małgorzaty Gersdorf.

Według I prezes Sądu Najwyższego stwierdzenie jej przejścia w stan spoczynku wymaga od prezydenta złożenia podpisu i opublikowania. Pismo, które otrzymała, nie spełnia jednak wymienionych założeń.

Małgorzata Gersdorf zaznaczyła także, że ciągłość jej kadencji gwarantuje konstytucja i pismo od prezydenta nie może spowodować jej przerwania.

Sejm | TRANSMISJA NA ŻYWO




POLECAMY:


Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
.

. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

PIS=PRL=PZPR

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
zlikwidowali transmisje w tv narodowej by na kilku tysiącach kanałów tematycznych pokazywać

facetów bez gaci a internet będą cenzurować. (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Błazny i szkodniki jakich Polska od czasów liberum veto nie miała. Niecałe 30 lat zajęło im zrobienie z kraju bandyckiej meliny i zdegenerowanie narodu co nie udało się zaborcom przez setki lat.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo