18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Seremet bez podpisu

Redakcja
Prokurator Andrzej Seremet nie jest w zbyt komfortowej sytuacji FOT. ANDRZEJ BANAŚ
Prokurator Andrzej Seremet nie jest w zbyt komfortowej sytuacji FOT. ANDRZEJ BANAŚ
Wczoraj stało się to, czego wszyscy spodziewali się od tygodnia i co zapowiadał premier. - Donald Tusk poinformował prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, że nie podpisze sprawozdania z prac prokuratury za 2012 r. - stwierdził rzecznik rządu Paweł Graś. Wcześniej doszło do spotkania premiera Tuska i szefa polskiej prokuratury.

Prokurator Andrzej Seremet nie jest w zbyt komfortowej sytuacji FOT. ANDRZEJ BANAŚ

WARSZAWA. Donald Tusk poinformował prokuratora Andrzeja Seremeta, że nie podpisze sprawozdania. Prokurator generalny uważa, że prokuratura w 2012 roku działała dobrze

- Uzasadnienie tej decyzji zawarte jest w opinii ministra sprawiedliwości - dodał jeszcze minister Graś.

Sprawozdanie Andrzeja Seremeta z działalności prokuratury w 2012 r. trafiło do kancelarii premiera w marcu. W lipcu ostro skrytykował ten dokument minister sprawiedliwości Marek Biernacki. W oddzielnym raporcie liczącym ponad 60 stron pisał m.in. o braku wyciągnięcia wniosków z afery Amber Gold, "poważnych mankamentach" w zarządzaniu prokuratorami i pasywności w działaniu.

"Wyrażam krytyczną opinię o przedłożonym przez Prokuratora Generalnego sprawozdaniu" - ocenił minister Biernacki. Jednym z najważniejszych zarzutów kierowanych pod adresem prokuratora generalnego było rozdysponowanie spraw, jakimi zajmują się prokuratorzy. Aż 99,4 proc. wszystkich śledztw prowadzonych jest w prokuraturach rejonowych, a nie okręgowych czy apelacyjnych.

Kolejny zarzut wobec prokuratora generalnego to zbyt mała liczba prokuratorów na stałe pracujących w wydziałach śledczych w prokuraturach okręgowych i apelacyjnych. Według Biernackiego problem byłby mniejszy, gdyby mniej oskarżycieli zajmowało się tzw. papierkową robotą. Ponadto minister zarzuca Seremetowi pasywność w zarządzaniu. Ocenia, że taki stan rzeczy "nie świadczy pozytywnie o świadomości powszechnie dostrzeganej potrzeby reformy i zamyśle koncepcyjnym koniecznej reorganizacji prokuratury".

Minister Biernacki nie jest w swojej ocenie odosobniony. Rok wcześniej ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin także skrytykował sprawozdanie prokuratury za poprzedni rok. Wtedy premier sprawozdanie jednak przyjął, zaznaczając przy tym, że liczy "na znaczącą poprawę funkcjonowania".

Tym razem Donald Tusk, opierając się zapewne także na raporcie Biernackiego, sprawozdania nie podpisał. Premier zapowiedział jednak, że niezależnie od tego, czy to zrobi, czy nie, nie będzie występował o odwołanie Seremeta.

Sam prokurator Seremet zapowiedział kilka dni temu, że nie poda się do dymisji, nawet jeśli premier nie przyjmie sprawozdania z działalności prokuratury. Jednocześnie dodał, że brak decyzji ws. sprawozdania rodzi sytuację "pewnej niepewności". Teraz sprawa wydaje się jasna.

Warto w tym miejscu podkreślić, że Seremet nie zgadza się z zarzutami ministra Bier-nackiego. Rzecznik prokuratora generalnego określił je nawet mianem "niespójnych" i dodał, że Andrzej Seremet ocenia pozytywnie prace prokuratury pod swoim kierownictwem w 2012 r. Najwidoczniej obaj mają różny ogląd sytuacji, ale zdaje się, że szef rządu uznaje racje swojego ministra, czyli Marka Biernackiego.

Premier przyjmuje bowiem albo odrzuca sprawozdanie prokuratora generalnego, "mając na względzie realizację zadań przez prokuratora generalnego w zakresie strzeżenia praworządności oraz czuwania nad ściganiem przestępstw". Wygląda więc na to, że premier Donald Tusk uznał, iż te zadania nie są realizowane tak, jak powinny.

Już w sobotę premier Tusk zapowiedział, że ostateczny projekt zmiany ustawy o prokuraturze jest gotowy. Przedłożenie go przez ministra sprawiedliwości to kwestia dni. Zapewnił, że kierunek zmian spełnia oczekiwania i jego, i prokuratora generalnego. - A więc tutaj nie ma żadnego istotnego sporu, jeśli chodzi o te najistotniejsze elementy poprawionej, zmienionej ustawy o prokuraturze - mówił premier Donald Tusk. I tłumaczył, że nie do końca dobre funkcjonowanie prokuratury wynika z tego, iż prokurator generalny, mając pełną niezależność od władzy politycznej, ma równocześnie bardzo ubogie narzędzia do tego, żeby dyscyplinować i organizować pracę podległych mu prokuratorów. Teraz ma się to zmienić.

Wielu polityków zadaje sobie jednak pytanie, jak będzie teraz wyglądać współpraca między premierem a prokuratorem generalnym, między którymi nie ma ponoć "chemii". Teraz dochodzi jeszcze negatywna ocena wystawiona prokuraturze przez premiera.

DOROTA KOWALSKA

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigi

Skndal, by premier lceniał prokuraturę. To premier za byle co (przekroczenie szybkości o 1 km/h, użycie wulgarnego wyrazu) powinien mieć do czynienia z prokuratorem i stawać przed Sądem. Czas skończyć z dyktaturą premiera.

Dodaj ogłoszenie