Siać rutkę

DD
Udostępnij:
   Wirydarzyk

Była rośliną przyprawową, znaną i cenioną już w starożytności. Wspomina ją Nowy Testament, autorzy greccy i rzymscy. W Polsce ruta była rośliną obrzędową i weszła do porzekadeł.
   
   Ta wieloletnia bylina z rodziny rutowatych o silnym, korzenno-aromatycznym zapachu, którego natężenie wzrasta szczególnie podczas ciepłych dni, jest zaliczana niekiedy do krzewów, a dorasta do wysokości nawet 1 metra. Liście ruty są naprzemianległe, na ogonkach, parzystosieczne, zawierają zbiorniczki olejkowe, widoczne jako przezroczyste lub brodawkowate punkty, a także związki uczulające na światło. System korzeniowy ruty jest dobrze rozwinięty, łodygi wzniesione, krzewiasto rozgałęzione, również zimą z niebieskozielonymi liśćmi. Kwitnie od czerwca, wydając żółte kwiatki zebrane w baldachogrona. Owoce ma brunatne, nerkowate, smak gorzki, korzenny, ostry. Rozmnaża się rutę z nasion, sadzonek i z odłamanych gałązek. Lubi ciepło, słońce, ziemię wapienną, umiarkowanie wilgotną. Rośnie więc tylko w ciepłych ogródkach lub... w doniczkach na parapecie. Decydując się na uprawę ruty w domu, rozmnażamy ją z nasion, które wysiewamy do doniczek o średnicy 8-10 cm, napełnionych podłożem bogatym w próchnicę, zasobnym w składniki mineralne i wapń. Nasiona wysiewamy na niewielką głębokość (do 0,5 cm). Początkowo wzrost roślinek jest powolny, ale również później ruta nie wykazuje się bujnym wzrostem.
   Ruta rośnie dziko na Bałkanach, po Siedmiogród i Dalmację, w północnych i środkowych Włoszech, a zdziczała z upraw - prawie w całej Europie Południowej. Znana i ceniona jest od setek wieków. W starożytności wykorzystywano działanie lecznicze i przyprawowe ruty, ale również używano ją na wieńce dla zmarłych, prawdopodobnie ze względu na ostry, silny zapach. Do Europy Środkowej ruta dotarła stosunkowo wcześnie, bo już w VIII-IX wieku. W wielu krajach łączono z nią różne przesądy i zabobony, np. w Anglii w XII w. uważano, że jedynie łasica nakarmiona rutą może pokonać groźnego bazyliszka; ruta uznawana była ponadto za afrodyzjak. We wczesnym średniowieczu w Polsce ruta stała się rośliną obrzędową, związaną z ceremonią zaślubin (wianek ruciany). Weszła też do staropolskich porzekadeł, np. siać rutkę, czyli żyć w staropanieństwie.
   Ruta wcale nie jest taka niewinna - może działać uczulająco. Winę za takie działanie ponoszą furokumaryny. Zbyt duże dawki wyciągu alkoholowego ze świeżych liści ruty też bywają szkodliwe, ponieważ mogą wywołać nadmierne miesiączkowanie (u kobiet ciężarnych nawet poronienie), a ponadto silną pigmentację skóry, spowodowaną nadwrażliwością na promienie słoneczne. Bywają też osoby tak uczulone na furokumarynę, że wystarcza im dotknięcie świeżej rośliny, by skóra pokryła się pęcherzykami. Wysuszona ruta nie wywołuje takich objawów.
   Jako przyprawę młode, świeże (ale oczywiście mogą być i suszone) pędy ruty oraz delikatne liście dodaje się do mięs, ryb, zupy z węgorza, sosów. Po dodaniu ruty potrawy nie należy już gotować; zalecane jest oszczędne stosowanie przyprawy.
   Surowcem zielarskim są liście ruty, zawierające flawonoidy, alkaloidy, furokumaryny i olejek lotny. Ruta pobudza łaknienie, działa przeciwskurczowo, moczopędnie, uspokajająco; stosowana bywa przy reumatyzmie i skazie moczanowej. Wchodzi w skład mieszanek przeciwmiażdżycowych, nasercowo-krążeniowych. (DD)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie