Siatkarska fiesta w Zatorze

BK
Po emocjonującej walce siatkarki Sokoła Zator pokonały Beskidzianki Andrychów podczas Święta Kobiet na Sportowo w Zatorze. Mecz był ozdobą i mocnym akcentem imprezy, w której najpierw rywalizowały amatorskie zespoły Zatorszczyzny.

SIATKÓWKA. Drużyna zatorskiego Sokoła podczas Święta Kobiet na Sportowo pokazała, że stać ją na wiele

Była to trzecia edycja turnieju o Puchar Burmistrza Zatora, organizowanego z okazji święta pań. - Zagrało w nim 8 zespołów, ale chętnych było znacznie więcej. Wstępnie mieliśmy zgłoszenia 12 ekip, ale ze względu na ramy czasowe musieliśmy odmówić. Możliwość gry miały przede wszystkim drużyny z gminy Zator. Cieszy zainteresowanie naszym turniejem, bo świadczy ono, że siatkówka, z którą startowaliśmy od zera, cieszy się coraz większą popularnością na ziemi zatorskiej. Coraz więcej dziewcząt chce ją uprawiać, ale też mamy coraz liczniejsze grono sympatyków. Nie ukrywam, że taki jest też cel tych turniejów, czyli z marketingowego punktu widzenia popularyzacja siatkówki, a z drugiej szansa do pokazania się dziewczynom, które zdradzają talent do siatkówki. Najlepszy przykład, że to działa to fakt, że dziewczyn, które u nas regularnie trenują jest 36, a w ogóle liczba młodych zawodniczek sięga 50 - mówi Sebastian Żabiński, wiceprezes Sokoła Zator.

Turniej drużyn amatorskich zakończył się zwycięstwem drużyny 1870 Tradycje Młynarskie. Drugie było LO Zator, a trzecia Skawa Podolsze. Kolejne miejsca zajęły zespoły: Szkółki Siatkarskiej, Wysokiej i Bambosze. W każdej z tych drużyn są zawodniczki, które próbowały swoich sił pod okiem trenerki Sokoła Renaty Wacławik.

Główną atrakcją imprezy było spotkanie IV-ligowej drużyny Sokoła z Beskidziankami Andrychów, które od 6 lat regularnie zwyciężają w ogólnopolskich turniejach siatkówki. Tutaj ich pierwszoplanową postacią była Anna Byrska, zawodniczka MKS Andrychów, która ma w dorobku awans do I ligi, a ponadto Beskidzianki wzmocniły trzy siatkarki Skawy Wadowice. - Do tej pory w tym turnieju rywalkami Beskidzianek była drużyna złożona z męskiej części urzędu gminy. Mecze te kończyły się ich wygranymi i ostatnio pół żartem pół serio dały do zrozumienia, że spotkałybyśmy się z kimś mocniejszym. Tak się też stało, po drugiej stronie siatki stanął nasz zespół. Na początku dziewczyny miały trochę tremy, przegrały pierwszego seta do 19, ale z czasem złapały rytm i spotkanie się wyrównało - opowiada Sebastian Żabiński.

Zatorzanki dostosowały się do wysokiego poziomu rywalek i grały bez żadnych kompleksów. W efekcie kibice mogli zobaczyć naprawdę piękne widowisko, w którym w zachwyt wprawiały ich "czapy", na jakie w bloku Justyny Jurkiewicz napotykała Anna Byrska oraz ataki Anny Książek. Po czterech setach był remis 2-2. Tie-break zaczął się po myśli doświadczonych rywalek. Jeszcze przed zmianą stron prowadziły one 8-7, a potem nawet 9-7 i wtedy młode zatorzanki dały siatkarski popis. Odrobiły stratę, a w końcówce przechyliły szalę na swoją stronę, zwyciężając 15-13. Kibice urządzili dziewczynom owację na stojąco, postawy pogratulowały Beskidzianki, które nie mogły uwierzyć w to co się stało.

- W tym miejscu podziękowania należą wszystkim, którzy mają swój udział w dobrym klimacie dla siatkówki na Zatorszczyźnie, w tym m.in. dyrektor ZSO Agacie Kogut, takim ludziom jak Marek Maślanka czy Bogusław Bartula, a także urzędowi gminy, który w całości sfinansował tę imprezę - dodaje wiceprezes Sokoła.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie