Siatkówka

SAS
Derby Małopolski w serii A I ligi siatkarek

Derby Małopolski w serii A I ligi siatkarek

Derby Małopolski w serii A I ligi siatkarek

Lekcja od beniaminka

Dalin Myślenice - Muszynianka 3-2 (25-10, 24-26, 24-26, 25-21, 15-11)

   Pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie siatkarek odniósł beniaminek rozgrywek Dalin Myślenice. W derbach Małopolski pokonał faworyzowaną Muszyniankę. Bohaterką Dalinu została Dorota Ściurka, była zawodniczka Muszynianki. - To taka zemsta za to, że mnie w Muszynie trzymano na ławce rezerwowych - mówiła po meczu. Nie pomogła przyjezdnym pewna postawa pochodzącej z Myślenic reprezentantki kraju Joanny Mirek.
   Dalin: Zając, Ściurka, Wojcieska, Chuchro, Kosek, Lehman-Dybała, Saad (libero) oraz Tondera, Wrzesińska.
   Muszynianka: Chrostek, Sieradzan, Pykosz, Reimus, Mirek, Tomasekova, Soja (libero) oraz Gorszyniecka, Szydełko, Bognarova.
   Sędziowali Jacek Broński (Poznań) i Andrzej Kowalski (Szczecin). Widzów 400.
   - Cieszę się, że wyszła z Muszyny, była u nas ładnych parę lat, jakiś ślad po tej grze pozostał - robił dobrą minę trener Muszynianki Bogdan Serwiński, oceniając grę najlepszej na parkiecie Ściurki, z którą kiedyś rozstał się w nieprzyjaźni. Kończyła większość ataków gospodyń, to dzięki temu przegrywając 1-2 Dalin po wielkich emocjach wygrał mecz. O tym, że będzie walczył pokazał pierwszy set. Muszynianka nie radziła sobie w nim z niczym (zwłaszcza z przyjęciem zagrywki Zając i Lehman-Dybały) i doznała w nim pogromu. Dwie kolejne partie wygrywała szczęśliwie w końcówkach, w dwóch ostatnich szczęścia już nie starczyło. Ściurkę wspierały Lehman i Wojcieska blokiem, Kosek zagrywką i sprytnymi atakami, także wprowadzona na parkiet Wrzesińska. Najlepsza w szeregach przyjezdnych Mirek na takie wsparcie nierówno grających koleżanek liczyć nie mogła.
   Pozostałe mecze: AZS AWF Poznań - ZSV Gwardia Wrocław 2-3 (25-20, 21-25, 16-25, 25-22, 8-15), BKS Stal Bielsko-Biała - PTPS Nafta-Gaz Piła 0-3 (14-25, 23-25, 25-27), Energa Gedania Gdańsk - Centrostal Adriana GP Bydgoszcz 1-3 (22-25, 25-19, 19-25, 20-25), Winiary Calisia Kalisz - KPSK Mielec 3-0 (25-18, 25-23, 25-22).
    MAŁGORZATA SYRDA-ŚLIWA
1. Winiary 4 8 12-5
2. Centrostal 4 8 12-7
3. Nafta 4 7 10-4
4. BKS Stal 4 6 8-7
5. Gwardia 3 5 8-6
6. AZS Poznań 4 5 8-10
7. Muszynianka 4 5 8-10
8. KPSK Mielec 4 5 4-10
9. Dalin 3 4 5-8
10. Energa 4 4 4-12

Polska Liga Siatkówki

Emocje na szczycie

   W meczu na szczycie PZU AZS Olsztyn we własnej hali uległ Pamapolowi Częstochowa 2-3. Trzy tysiące kibiców było świadkami emocjonującej walki. Nie wiedzie się nadal mistrzom Polski z Jastrzębskiego Węgla, przegrali jednak z bardzo wymagającym rywalem, liderem tabeli Skrą Bełchatów.
   PZU AZS Olsztyn - Pamapol Domex AZS Częstochowa 2-3 (27-29, 22-25, 25-23, 25-17, 17-19), AKS Resovia Rzeszów - AZS Nysa 3-2 (22-25, 25-23, 20-25, 25-19, 15-10), AZS Politechnika Warszawska Warszawa - Mostostal-Azoty SSA 3-0 (25-23, 25-22, 25-18), Górnik Radlin - KP Polska Energia SSA Sosnowiec 1-3 (25-15, 19-25, 23-25, 20-25), Jastrzębski Węgiel SSA - KPS Skra SSA Bełchatów 0-3 (19-25, 19-25, 21-25).
1. Skra 4 12 12-1
2. Pamapol 4 11 12-3
3. PZU AZS 4 10 11-4
4. Polska Energia 4 8 10-7
5. AZS Politechnika 4 5 7-8
6. Mostostal 4 5 7-9
7. Resovia 4 5 6-9
8. Jastrzębski W. 4 3 4-9
9. AZS Nysa 4 1 4-12
10. Górnik 4 0 1-12

Seria B

   KPS Wołomin - Moderator-OSiR Hajnówka 3-1 (25-18, 25-19, 23-25, 25-20), AZS Opole - Carbo-Market Politechnika Gliwice 1-3 (25-21, 14-25, 22-25, 19-25), Jadar Radom - Orzeł Międzyrzecz 0-3 (23-25, 21-25, 22-25), GTPS Gorzów Wlkp. - Skra II Bełchatów 3-0 (25-12, 25-18, 27-25), SPS Zduńska Wola - BBTS Siatkarz Original Bielsko-Biała 0-3 (15-25, 18-25, 22-25), Delecta-Chemik Bydgoszcz - Śnieżka-Joker Piła 3-1 (25-23, 19-25, 25-17, 25-21), mecz Avia Świdnik - Gwardia Wrocław został przełożony; spotkanie zaległe: GTPS - AZS 3-0 (27-25, 25-15, 25-21).
1. GTPS 6 11 15-4
2. Jadar 6 11 15-5
3. Joker 6 10 14-10
4. Orzeł 6 9 12-10
5. Chemik 6 9 12-11
6. KPS 6 9 10-12
7. BBTS 5 8 13-7
8. Skra II 5 8 9-7
9. Gwardia 5 8 9-9
10. Moderator 6 8 9-15
11. Politechnika 6 8 7-13
12. AZS 6 8 6-15
13. SPS 6 7 5-16
14. Avia 3 4 4-6
   Decyzją PZPS Avia w tym sezonie nie spadnie do II ligi. (SAS)

Zdaniem trenerów

   Jerzy Bicz, Dalin: - Czekaliśmy na zwycięstwo w ekstraklasie. To, że biliśmy się z Bielskiem trzy razy, walczyliśmy dzielnie w Kaliszu dało dobrą prognozę na mecz z Muszynianką. Tamte doświadczenia miały decydującą rolę. My także mamy potencjał, niemal każda dziewczyna jest na dorobku, Agnieszka Lehman pomaga nam do tego bardzo doświadczeniem - zwłaszcza w zagrywce, bloku. Zaś Dorota Ściurka jest znakomicie przygotowana do sezonu, ma taki góralski charakter i w każdym meczu walczy. Może nie jest idealnie wyszkolona technicznie, ale atakuje nietypowo, czym skutecznie myli przeciwników. Sylwia Wojcieska zagrała dziś z kontuzją, zastąpiła Dązbłaż, by wzmocnić blok. Początek meczu był w naszym wykonaniu dobry, potem brakło nam doświadczenia. Nie obawiam się o to, że zespół będzie walczył także w następnych meczach, ale zastanawiam, czy to wystarczy do wygrywania.
   Bogdan Serwiński, Muszynianka: - Przegraliśmy w kompromitującym stylu. Tak samo było we Wrocławiu w meczu z Gwardią w Myślenicach, moje zawodniczki znów zagrały na stojąco. Najlepiej świadczy o tym przykład trzeciego seta. Doświadczony zespół prowadzi 11-5 i traci 8 punktów z rzędu. To jest wyjątkowo kompromitujące. Jest mi wstyd za mój zespół. Ani jedna, ani druga rozgrywająca nie zagrały tak jak należy grać w I lidze, ale o wiele ważniejsze jest, że zabrakło zespołowi waleczności i ambicji. Jestem zaskoczony tym, że podchodzi do swoich obowiązków w tak nonszalancki sposób. Ten zespół ma potencjał na zajęcie miejsca w czołowej czwórce. Sam potencjał jednak nie wystarczy, do tego trzeba dołożyć walkę, ambicję. Na razie nie potrafię wskazać powodów, dla których jej nie prezentuje. Zawodniczki mają stworzone w Muszynie doskonałe warunki, być może są nawet za dobre i część dziewczyn podchodzi do gry na zasadzie: wziąć kasę i więcej mnie nie interesuje.(MAS)

Seria B I ligi siatkarek

Na wyjeździe się nie da?

SPS Politechnika

Częstochowska - Wisła

Kraków 3-1 (25-23,

22-25, 25-19, 25-23)

   SPS: Kaczmarek, Fedorów, Starzyk, Kasprzyk, Król, Węcławek, Kuligowska (libero) oraz Fortuna, Marszałek.
   Wisła: Kunc, Miś, Seta, Piątek, Mitręga, Kolendowska, Targosz (libero) oraz Surma, Barbaszewska, Sikora, Hebda.
   Sędziowali Bartosz Wencław (Łódź) i Krzysztof Wojtunik (Częstochowa). Widzów 150.
   Kolejny wyjazdowy mecz siatkarek "Białej Gwiazdy" nie przyniósł oczekiwanego zwycięstwa. Pierwszy set to zdecydowane prowadzenie wiślaczek. Wygrywały one kolejno 17-12, 21-17, by po serii niewymuszonych błędów ulec 23-25. Nie pomogły nawet wskazówki szkoleniowca przy stanie 17-14 i 21-21. W drugim secie Wisła przegrywała już 15-19, ale konsekwentnie odrabiała straty doprowadzając do wyniku 19-19. Decydujące znaczenie dla wygranej krakowianek miało poprawne ustawienie bloku, skuteczniejszy atak, jak również błędy częstochowianek. Partia trzecia rozpoczęła się od prowadzenia częstochowianek 6-2, potem 9-3. Wiślaczki starały się odrobić straty ofiarnie broniąc w polu, ale im się to nie udało. W ataku częstochowianek odważnie i skutecznie grała Agnieszka Starzyk. To ona sprawiała wiślaczkom największy kłopot. Odsłona czwarta to walka "punkt za punkt". Proste błędy w końcówce seta doprowadziły do kolejnej porażki siatkarek "Białej Gwiazdy". Rutyną staje się brak konsekwencji i przestoje w grze krakowianek...
(AMIT)
   Pozostałe mecze: TPS Rumia - MMKS Dabrowa Górnicza 1-3 (22-25, 27-25, 19-25, 24-26), WSBiP Ostrowiec Św. - CHTPS Chodzież 3-0 (25-12, 25-14, 25-13), SMS I Sosnowiec - Skra Bełchatów 3-2 (25-27, 19-25, 25-21, 25-20, 15-10), Olimpia Jawor - Start Łódź 3-1 (25-21, 17-25, 26-24, 26-24), Legionovia - Pronar-Zeto-AZS Białystok 0-3 (21-25, 18-25, 16-25), Sokół Chorzów - Piast Szczecin 1-3 (25-18, 14-25, 18-25, 23-25).
1. Dąbrowa 6 12 18-3
2. Piast 6 11 15-9
3. Sokół 6 10 13-8
4. SMS I 6 10 12-11
5. Politechnika 5 9 14-5
6. Skra 6 9 12-12
7. Legionovia 6 9 10-11
8. Olimpia 6 9 9-12
9. Pronar-Zeto-AZS 6 8 12-12
10. Rumia 6 8 9-14
11. Wisła 6 7 7-15
12. WSBiP 4 6 9-6
13. Start 5 6 5-13
14. Chodzież 6 6 4-18
(M)

II liga siatkarek

   Grupa IV: Siarka Tarnobrzeg - MKS Andrychów 3-0 (25-20, 25-15, 25-18)
   Siarka: Paterek, Wacławczyk, Cięciel, Kabat, Zych, Surowiec, Dróbkowska (libero).
   Andrychów: I. Targosz, Koziołek, A. Targosz, Krzyń, Książek, Karkoszka, Świerczyńska, Góral (libero) oraz Dorcz, Śliwa.
   Sędziowali: Sz. Pindral z Kielc i R. Bronisz z Lublina. Widzów 400.
   Siatkarki Siarki doprawdy zadziwiają nie tylko swoich kibiców. Osłabione kadrowo przed sezonem zdają sobie niczego nie robić z panujących wcześniej opinii i wygrywają mecz za meczem. W sobotę pokonały faworyzowany przed sezonem MKS Andrychów.
   Początek spotkania to walka punkt za punkt. Szczególnie starały się pod siatką siostry Anna i Izabela Targosz, jednakże sił wystarczyło tylko do stanu 15-14. Później dominowała Siarka. Druga odsłona rozpoczęła się od atomowego uderzenia tarnobrzeżanek i po chwili było już 7-0. To kompletnie wybiło z rytmu przyjezdne, które pomimo ambitnego pościgu nie zdołały odrobić strat. Miejscowe poszły za ciosem i w III partii prowadziły już 23-12. Chwile niefrasobliwości kosztowały je aż 6 straconych punktów, ale po chwili wszystko wróciło do normy.
(JCZ)
   MOSiR Mysłowice - Tomasovia 3-0 (25-15, 25-17, 25-19), SMS II Sosnowiec - Armatura Kraków 3-2 (25-20, 19-25, 25-14, 22-25, 15-10), Orzeł Kozy - UMKS Łańcut 1-3 (25-23, 17-25, 20-25, 13-25).
1. Łańcut 4 8 12-1
2. Siarka 4 8 12-3
3. MOSiR 4 6 8-8
4. SMS II 4 6 7-8
5. Andrychów 4 6 6-9
6. Orzeł 4 5 7-9
7. Tomasovia 4 5 3-11
8. Armatura 4 4 6-12
(M)

II liga siatkarzy

   MKS ANDRYCHÓW - MCKiS ENERGETYK JAWORZNO 3-2 (25-22, 25-20, 24-26, 21-25, 15-10).
   MKS: Fijałek, Kostecki, Stachura, Pietrzyk, Guzdek, Wołek, Janora (libero) oraz Włodarczyk, Soja, Gadzała.
   Energetyk: Łasiewicki, Rzędziński, Nowak, Szopa, Kosatka, Chwastek, Sowa (libero) oraz Tlałka, Marzewski.
   Sędziowali Leszek Kapłon z Rzeszowa i Sławomir Moździoch z Dębicy. Widzów 350.
   Mecze andrychowian z Energetykiem od lat budzą spore emocje i nie inaczej było tym razem, choć obie drużyny - przynajmniej na razie - nie są zaliczane do faworytów rozgrywek.
   Po raz pierwszy w tym sezonie siatkarze MKS nie przespali dwóch pierwszych partii. Z dobrej strony w tym czasie pokazał się zwłaszcza atakujący skrzydłami młodzieżowiec Guzdek, a wtórowali mu rutyniarze: Pietrzyk i Kostecki. Mecz rozpoczął się od prowadzenia gości, ale gospodarze zorganizowali skuteczny pościg. Wyrównali w końcówce (18-18), a następnie przechylili szalę na swoją stronę. W II secie było lepiej, andrychowianie kontrolowali cały czas sytuację, mając w zapasie 3-4 punkty.
   Zgodnie z przewidywaniami najbardziej nerwowa była trzecia odsłona: prowadząc 2-0 miejscowi nieco "poluzowali", zaś goście - nie mając wyjścia - postawili wszystko na jedną kartę. Sporo punktów siatkarze z Jaworzna zdobyli blokiem, ale i tak dopiero w końcówce po fatalnych błędach miejscowych set zakończył się zwycięstwem Energetyka. Ten fakt uskrzydlił gości do dalszej walki. Na początku IV partii wydawało się, że zmiotą andrychowian z parkietu (2-8, 5-12), ale sił starczyło im tylko na kilka minut. W połowie partii podopieczni Henryka Włodarczyka wyrównali (16-16), lecz rywale jeszcze nie złożyli broni i olbrzymim nakładem sił zdołali wyrównać stan setów.
   - Mamy ich! Już jest z górki - tak przed decydującym starciem Zbigniew Błaszczak, trener Energetyka, mobilizował swoich podopiecznych. W tie-breaku - jak się okazało - z górki mieli andrychowianie, którym w odniesieniu zwycięstwa pomógł ogłuszający doping miejscowej publiczności.
   Henryk Włodarczyk, trener MKS:- Wygraliśmy tie-breaka, bo rywale nie wytrzymali napięcia, jakie im towarzyszyło w dwóch wcześniejszych setach.
   Zbigniew Błaszczak, trener Energetyka: - To kolejny w tym sezonie horror w naszym wykonaniu. Andrychowianie pokazali, że jak zawsze są groźni na własnym parkiecie. Postaramy się o rewanż w drugiej rundzie.
(GM)
   CUKROWNIK LUBLIN - OKOCIMSKI BRZESKO 3-1 (25-20, 21-25, 25-16, 25-18)
   Cukrownik: Golec, Gosik, Krzaczek, Stachula, Bagniuk, Chadała, Guz (libero) oraz Kamiński, Czerwiński.
   Okocimski: P. Mardoń, Bednarz, Skrzypiński, Śrutowski, Rakoczy, Poprawa, Baniak (libero) oraz Pietrykowski, Płąza.
   Sędziowali: Jacek Naduk z Warki i Bartosz Bartosiewicz z Warszawy. Widzów 200.
   Passa zwycięstw siatkarzy z Brzeska została przerwana w Lublinie. W dwóch pierwszych setach, które miały bardzo podobny, wyrównany przebieg, najpierw skuteczniejsi w końcówce byli gospodarze, a w następnej partii - goście, dzięki skutecznym atakom i dokładnemu blokowi.
   W III secie do stanu 16-15 dla Cukrownika podopieczni Józefa Gawendy też radzili sobie całkiem dobrze. Kilka nieudanych ataków ułatwiło jednak zadanie rywalom. Gdy zanosiło się na tie-break, bo w czwartej odsłonie Okocimski prowadził już 16-14, serią zagrywek zupełnie zmienił przebieg tej części spotkania Bagniuk.
(SAS)
   Pozostałe wyniki: Błękitni Ropczyce - SMS II Spała 2-3, AZS Rafako Racibórz - MKS MOS Będzin 3-2 (25-18, 18-25, 18-25, 25-14, 25-13).
1. Cukrownik 4 7 10-4
2. SMS II 4 7 11-8
3. Okocimski 4 7 10-9
4. Błękitni 4 6 8-7
5. MKS And. 4 6 8-10
6. Energetyk 4 5 9-10
7. MOS Będzin 4 5 8-10
8. Rafako 4 5 5-11
(SAS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie