Sienna. Wodociąg jest, wody brak

Alicja Falek
Wykopałem dziewięć studni. Okazały się suche. Przez rok woziłem wodę beczkowozem. W styczniu podpięli nas do nowego wodociągu, odkręciliśmy kran na górze, ciesząc się jak dzieci, że w końcu koniec problemu. Nie popłynęła ani kropla – mówi Andrzej Ogar<br>
Wykopałem dziewięć studni. Okazały się suche. Przez rok woziłem wodę beczkowozem. W styczniu podpięli nas do nowego wodociągu, odkręciliśmy kran na górze, ciesząc się jak dzieci, że w końcu koniec problemu. Nie popłynęła ani kropla – mówi Andrzej Ogar FOT. ALICJA FAŁEK
Kran Andrzeja Ogara z Siennej jest suchy. Za zbyt niskie ciśnienie wody obwinia spółkę Dunajec. Prezes Edward Witek zapewnia, że nie zawinił wodociąg: – Chcą mieć wodę, niech kupią hydrofor.

Ogarowie mieszkają w najwyższym punkcie wsi Sienna. Malowniczy widok na Jezioro Rożnowskie, największy zbiornik wodny na Sądecczyźnie, tylko pogłębia ich frustrację z powodu braku wody w kranie.

– Gdy doprowadzili do nas nowy wodociąg, cieszyliśmy się jak dzieci. Mieliśmy nadzieję, że wreszcie skończy się koszmar – mówi Andrzej Ogar.

– Jednak ciśnienie wody w rurach jest tak niskie, że dopływa tylko na parter. W łazience na piętrze jej nie ma.

Podobny problem mają inni mieszkańcy wysoko położonych domów. Ogar uważa, że to wina spółki wodociągowej Dunajec, która nie gwarantuje odpowiedniego ciśnienia wody dostarczanej klientom.

Najwyższe krany we wsi

Dom Ogarów podłączony był do sieci wodociągowej powstałej w latach 60. Gdy zaczęli z niej korzystać kolejni odbiorcy, pojawiły się problemy z brakiem wody. Ogarowie są na samym końcu nitki. Pan Andrzej szukał więc rozwiązania na własną rękę.

Wykopał dziewięć studni, w tym pięć głębokich na 17 metrów, ale wody w nich nie było. Przez ponad rok dowoził więc ją beczkowozami. Kiedy w styczniu bieżącego roku doprowadzili nowy wodociąg, liczył, że to już koniec kłopotów.

– Ale na piętrze wody ciągle nie mamy. Na parterze, owszem, ciśnienie jest niskie, ale możemy pozmywać i zrobić toaletę. Jednak pralki już nie włączymy. Ciśnienie jest za słabe i maszyna nie pobiera wody – irytuje się Ogar.

Studzienka z wodą znajduje się 150 metrów poniżej domu Ogarów. W piątek, kiedy pojechaliśmy na interwencję, pracownik spółki Dunajec mierzył w niej ciśnienie. Urządzenie wykazało 1,2 bara. Czyli zgodnie z wymogami.

– Woda musi pokonać jeszcze spory odcinek do góry, do mojego domu. W piwnicy mam ciśnieniomierz, który wskazuje zaledwie 0,4 bara – zauważa Ogar.

Podobnego problemu uniknął jego sąsiad Andrzej Kowalski. Zanim podłączył się do gminnego wodociągu, postanowił sprawdzić ciśnienie wody w rurach.

– I całe szczęście, że to zrobiłem, bo byłbym stratny kilka tysięcy za wykonanie przyłącza – stwierdza Kowalski. I on ma studzienkę poniżej domu.

– Kiedy próbowaliśmy ze specami z wodociągów doprowadzić wężem wodę, to przez dwie godziny nic nie poleciało. Dopiero pod wieczór woda się pojawiła, ale ciśnienie było żadne – dodaje. To zniechęciło go do gminnej sieci.

– Mam swoją studnię i do tej pory z niej korzystałem – wyjaśnia Kowalski. – Ale jak przyszła susza, to i u mnie wody brakowało.

Problem mogą mieć inni

– Do nowej sieci wodociągowej podłączają się stopniowo kolejni mieszkańcy – zwraca uwagę Jan Ogar, sołtys Siennej. – Ci, co mieszkają najwyżej, mają podstawy bać się, że ciśnienie wody będzie niewystarczające.

Spółka wodociągowa Dunajec wybudowała dwa zbiorniki wyrównawcze, studnię oraz 26 km wodociągu przez Lipie, Sienną, Jelną i Zbyszyce za prawie 5 mln zł.

– To była spora inwestycja, ale konieczna, bo od zawsze był tam problem z wodą – podkreśla Edward Witek, prezes z spółki Dunajec. – Zawarliśmy już 25 umów na dostawę wody. Do tej pory problemy zgłosili nam jedynie Ogar i Kowalski.

Prezes podkreśla, że woda z wodociągu spełnia wymagane parametry techniczne i jakościowe. Pomiary w wyznaczonym punkcie nie wykazują odchyleń ciśnienia od normy. – A to wynosi od 0,5 do 6 barów – podkreśla Edward Witek.

– Każde 10 metrów wysokości, jakie musi pokonać woda, sprawia, że jej ciśnienie spada o jedną atmosferę.

Mieszkańcom, którzy narzekają na małe ciśnienie, wody proponuje zakup hydroforu. Na sugerowaną przez nich obniżkę ceny wody zgodzić się nie chce. – Dostarczamy pełnowartościowy produkt. Gdyby jednak problem dotyczył większej grupy odbiorców, wtedy można pomyśleć o budowie przepompowni – sugeruje.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miejscownik

Nonsens dokładać do tego interesu. W Londynie trzeba mieć hydrofor, a to tylko dlatego, że wodociągi są ponadstuletnie!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3