Siła w Moskalu

Redakcja
Jest wychowankiem Victorii Jaworzno, skąd przeszedł do III-ligowego Górnika Siersza. Przez trzy lata zdobył dla tego klubu kilkadziesiąt bramek, a w ostatnim sezonie został królem strzelców III ligi. Nie uszło to uwadze m.in. szkoleniowców Wisły Kraków. - Wisła miała wówczas dobrą drużynę z Jałochą, Lewandowskim, walczyła o czołowe lokaty w lidze. Trudno było wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie, ale podczas swojego pobytu w Krakowie rozegrałem bodajże 18 spotkań. Niestety, bramki nie udało mi się zdobyć - mówi Robert Moskal, który potem miał swój udział w awansie Odry Wodzisław do ekstraklasy, strzelając dla swojego kolejnego klubu 7 goli. Wydawało się, że przed piłkarzem otwiera się dobry okres w karierze, ale wszystko przerwała poważna kontuzja kolana. - Myślałem, że będę musiał skończyć z piłką, leczenie kolana trwało prawie 2 lata. Potem pomocną rękę wyciągnął do mnie trener Marian Ginter i w ten sposób trafiłem do Alwerni. Stopniowo wracałem także do formy i działacze kilku klubów ponownie zainteresowali się moją osobą. Po Alwerni spróbowałem więc sił w II-ligowym Górniku Pszów - dodaje piłkarz.

W MKS Trzebinia/Siersza

 Podczas spotkań IV ligi małopolskiej z udziałem MKS Trzebinia/Siersza uwagę przyciąga gra Roberta Moskala. Nic dziwnego, bo jest to na pewno jeden z bardziej doświadczonych piłkarzy w tych rozgrywkach. 33-letni zawodnik sam ma trochę kłopotów, aby bez zastanowienia wyliczyć kluby, których barw bronił do tej pory.
 W poprzednim sezonie Moskal grał w IV-ligowej Szczakowiance Jaworzno, która rywalizowała o awans z Bogmarem Ceramed Bielsko-Biała. Przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek otrzymał propozycję z Trzebini i postanowił z niej skorzystać. - Tak się składa, że pracuję w jednej ze szkół w Trzebini i takie rozwiązanie jest dla mnie bardzo dogodne, a przy okazji mogę trochę pomóc nowemu klubowi. Na razie umowę podpisałem na rok, ale jeśli współpraca będzie nam się układała, to nie widzę problemów, aby ją przedłużyć - twierdzi Moskal.
 33-letni piłkarz wkrótce zdobędzie także uprawnienia trenerskie. Kończy studia podyplomowe na katowickiej AWF i jest w trakcie pisania pracy pod kierunkiem byłego świetnego trenera Władysława Żmudy. Tematem jego pracy jest analiza bramek podczas niedawnych ME na boiskach Belgii i Holandii.
 Dla nowego klubu zdobył na razie dwa gole. Poza tym jednak jego podania kilka razy otwierały drogę do bramki partnerom, jak ostatnio Piotrowi Stojewskiemu w meczu z Kalwarianką. W tym sezonie na pewno będzie silnym punktem trzebinian.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie