Sinice to "zemsta". Sami jesteśmy winni zakazom kąpieli w...

Sinice to "zemsta". Sami jesteśmy winni zakazom kąpieli w morzu i jeziorach [wideo]

AGW

Gazeta Pomorska

Aktualizacja:

Gazeta Pomorska

Sinice to "zemsta". Sami jesteśmy winni zakazom kąpieli w morzu i jeziorach [wideo]

©Karolina Misztal/archiwum

To my sami powodujemy, że przybywa sinic i glonów, które uniemożliwiają morskie kąpiele. Czerwona flaga pojawia się taż na kąpieliskach nad jeziorami. Przyroda odpłaca się za to, co jej zrobiliśmy i to nie tylko na wakacjach.
Sinice to "zemsta". Sami jesteśmy winni zakazom kąpieli w morzu i jeziorach [wideo]

©Karolina Misztal/archiwum



- 80% zanieczyszczenia Bałtyku trafia nie z plaży, nie ze statków, nie przez turystów spędzających urlop w Międzyzdrojach, Świnoujściu czy Kołobrzegu albo Gdańsku, a właśnie trafia z rzekami - tłumaczy Dominik Dobrowolski, ekologi podróżnik, który prowadzi akcję Cycling Recycling – Wisła z prądem.

Codziennie media informują o zamkniętych kąpieliskach, czego powodem są sinice. Aktualna mapa kąpielisk znajduje się w serwisie kąpieliskowym Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który wyjaśnia: "Sinice (cyjanobakterie) taksonomicznie należą do bakterii i zaliczane są do najstarszych organizmów występujących na Ziemi. Większość sinic wykazuje dużą zdolność przystosowania się do warunków środowiska. Mogą osiedlać się w najbardziej niegościnnych ekosystemach".

Serwis wymienia czynniki środowiska, które wpływają na pojawianie się sinicowych zakwitów wody. Są to: temperatura wody powyżej 16-20°C (choć znane są zakwity sinic i w niższych temperaturach); dostępność soli biogenicznych (zwłaszcza fosforanów); słaby wiatr; niewielkie mieszanie kolumny wody; brak opadów.

Dominik Dobrowolski uważa, że przyczyniamy się do stanu wody. - Mieszkaniec Bydgoszczy nad Brdą, Wrocławia nad Odrą, Warszawy nad Wisłą zanieczyszcza Bałtyk, jeśli dopuszcza, że jakieś śmieci, ścieki trafiają do rzeki, bo właśnie z rzekami te odpady trafiają do Bałtyku. A później jest pożywka dla sinic, glonów. Następuje proces, który naukowcy nazywają eutrofizacją, czyli namnażaniem się sinic i glonów. One w nadmiarze powodują, że woda nie jest zdatna do kąpieli i wielu przypadkach jest trująca.

- Jeśli chodzi o Bałtyk to problem polega na tym, że jest to morze półzamknięte Nie ma takich dużych możliwości samooczyszczania jak morza czy oceany otwarte. Cokolwiek by tam nie trafiło, zalega tam już na zawsze - mówi ekolog.

Sinice mogą być toksyczne


"Niektóre sinice tworzące zakwity w wodach słodkich, słonawych i morskich są zdolne produkować toksyny. Przyczyna tego zjawiska nie jest w pełni poznana. Toksyny te spowodowały w wielu krajach śmierć zwierząt dzikich i domowych, w tym trzody chlewnej, owiec, psów oraz śnięcie ryb. U ludzi odnotowano występowanie wysypki w przypadku kontaktu skóry z wodą i zachorowania po przypadkowym połknięciu wody ( np. podczas pływania). Zagrożenie stanowi również wdychanie aerozoli, zawierających toksyny sinicowe. Zakwity sinicowe, a także kożuchy sinic, nie zawsze są toksyczne. Jednak niemożliwe jest określenie na podstawie wyglądu wody, zakwit jest niebezpieczny czy też nie".

Woda nieprzydatna do kąpieli jest obecnie na wysokości Dębek, Karwi, Chałup, Juraty czy Gdyni czy Sopotu.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Chciwosc i glupota

AG (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

oczywiscie ze tak. Czlowiek powinien byc zmieciony z powierzchni Ziemii a ta powinna miec czas zeby odetchnac od chciwosci gatunku ludzkiego. Wszystko to jest wlasnie efektem glupoty i chciwosci.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo