Skąd kampania przeciwko organizacjom pozarządowym?

Witold Głowacki
Jerzy Owsiak z żoną Lidią
Jerzy Owsiak z żoną Lidią Fot.Szymczak Krzysztof / Polska
Trudno pozbyć się wrażenia, że atak części mediów z „Wiadomościami” TVP na czele na organizacje pozarządowe, był czymś w rodzaju przygotowania artyleryjskiego przed ogłoszeniem projektu ustawy będącej krokiem w stronę scentralizowania tego sektora.

Kulminacyjny moment pamiętnego wywiadu z wicepremierem Piotrem Glińskim na antenie „Wiadomości” i TVP Info: Prowadzący rozmowę z Glińskim dziennikarz z niemałym zdumieniem w tonie pyta: czy organizacje pozarządowe mają „kontrolować władzę za JEJ pieniądze?” - Tak, na tym to polega. Z pieniędzy publicznych tworzy się organizacje, które mają kontrolować władzę. Tak to jest na świecie w demokracji - odpowiada Gliński.

Dlaczego właśnie ten moment jest pod pewnym względem najciekawszy w całej tej - ciekawej z różnych względów - rozmowie? Bo chyba właśnie to pytanie dziennikarza pokazuje najlepiej skalę problemu, jaki najwyraźniej mamy w Polsce z podstawową wiedzą na temat organizacji pozarządowych. Wicepremier Gliński, profesor socjologii, który w swojej pracy naukowej zajmował się przede wszystkim funkcjonowaniem społeczeństwa obywatelskiego, w tym właśnie organizacjami pozarządowymi, kilkakrotnie zresztą zarzucał dziennikarzom TVP brak elementarnego rozeznania w działaniu tego sektora - ogłosił przy tym, że jest gotów przepraszać działaczy stowarzyszeń i fundacji za materiały przygotowane przez „Wiadomości”.

Ale niewiedza z pewnością nie ogranicza się jedynie do części dziennikarzy. Wygląda na to, że czarna wizja działalności organizacji pozarządowych wyłaniająca się z materiałów części mediów i wypowiedzi niektórych polityków trafia na podatny grunt przynajmniej wśród części Polaków, co widać między innymi w mediach społecznościowych.

To dość niesamowite, tym bardziej, że fundacje i stowarzyszenia są w Polsce właściwie wszechobecne. Nie ma żadnej przesady w twierdzeniu, że rozwój sektora pozarządowego należy do największych polskich osiągnięć po 1989 roku. Dziś zarejestrowanych jest u nas około 100 tysięcy organizacji pozarządowych - na koniec 2015 roku było to 17 tys. fundacji i 86 tysięcy stowarzyszeń. Aktywnych było ok. 70 tys. z nich, na co składa się stała działalność kilkuset tysięcy ludzi i nieco bardziej okazjonalne wsparcie kolejnych milionów Polaków.

CZYTAJ TAKŻE: Piotr Gliński kontra TVP. Żona ministra Renata Koźlicka-Glińska miała wpływ na przeprosiny? [VIDEO]

Przytaczam te dane za raportem „Polskie Organizacje Pozarządowe 2015” (raport za rok 2016 będzie dostępny dopiero wiosną) - przygotowanym przez Stowarzyszenie Klon-Jawor, które stało się jednym z bohaterów (czy raczej antybohaterów) krucjaty przeciw sektorowi pozarządowemu prowadzonej w ostatnich tygodniach przez „Wiadomości” TVP.

W głównym programie informacyjnym mediów narodowych można było oglądać całą serię materiałów o „personalnych powiązaniach” kilku organizacji z „poprzednią władzą”. „Wiadomości” wzięły na tapetę między innymi Różę Rzeplińską i Zofię Komorowską (córki prezesa TK i byłego prezydenta), Jerzego Stępnia (byłego prezesa TK), Jakuba Wygnańskiego (socjologa, współtwórcę wielu różnych organizacji pozarządowych). Dostało się wielu organizacjom - Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej Stowarzyszeniu 61 (które stworzyło np. portal MamPrawoWiedzieć.pl) czy fundacji Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”, nie mówiąc już o Fundacji Batorego, która od lat jest uważana przez prawicowe media za rozsadnik czystego zła.

Materiały były ilustrowane infografikami, na których widzieliśmy strzałki wskazujące na „powiązania” między różnymi organizacjami i pracującymi na ich rzecz osobami - oczywisty wydźwięk takiego przekazu brzmi: to rodzaj układu, jeśli nie mafii. Słyszeliśmy również o wysokim procentowym udziale wynagrodzeń w budżecie niektórych NGO’sów - w domyśle: to dla członków ich zarządów sposób na wygodne życie. Oglądaliśmy utrzymane w alarmującym tonie doniesienia, że jedna z fundacji otrzymała sporą kwotę dofinansowania na szkolenia, a jeszcze inna całkiem pokaźne pieniądze na catering. Zupełnie tak, jakby jedyną możliwą powinnością organizacji pozarządowych była działalność na rzec chorych lub potrzebujących, a wszystko inne należało już do sfery co najmniej podejrzanej, jeśli nie wręcz patologicznej.
Tymczasem NGO’sy o charakterze stricte filantropijnym czy charytatywnym to tylko część całego sektora. Rzecz jasna fundacje czy stowarzyszenia zajmujące się pomocą chorym, wykluczonym, ofiarom klęsk żywiołowych czy katastrof humanitarnych należą do tych, których działalność najmocniej - i słusznie - podziwiamy, a zarazem do tych, których działania i osiągnięcia bywają najbardziej spektakularne. Ale tysiące innych stowarzyszeń i fundacji działają na rzecz szeroko rozumianego dobra wspólnego inaczej niż pomagając ludziom w palącej życiowej potrzebie. Niekiedy chodzi o potrzeby mniej palące.

Są więc wśród organizacji pozarządowych i ruchy miejskie, jak słynne za sprawą ujawniania patologii reprywatyzacji warszawskie Miasto jest Nasze, i organizacje działające na rzecz aktywizacji seniorów lub edukacji maluchów. Stowarzyszenia hobbystów i zdeklarowane światopoglądowo fundacje promujące określone postawy czy idee. Think tanki i organizacje branżowe, sieci naukowe i grupy militarne lub rekonstrukcyjne. Sektor pozarządowy jest tak barwny i złożony, jak złożone i barwne jest nasze społeczeństwo.

Podstawową i nieodłączną cechą organizacji pozarządowych jest natomiast to, że są całkowicie niezależne od struktur państwa czy samorządów. Nie można nic im nakazać, nie można ukierunkowywać ich działań, rządzą się same, według zatwierdzonego przez sąd statutu. Fundacje i stowarzyszenia mają pewne specjalne prawa - mogą przede wszystkim prowadzić różne rodzaje zbiórek funduszy i podejmować decyzje dotyczące ich wydawania. Zarazem jednak podlegają ścisłej kontroli ze strony odpowiednich władz. Właśnie dlatego każda fundacja czy stowarzyszenie muszą przedstawiać coroczne sprawozdanie ze swej działalności i finansów. Właśnie dlatego też każda złotówka pozyskiwana przez organizacje pozarządowe czy przez nie wydawana, musi zostać precyzyjnie rozliczona.

Treść sprawozdań pozostaje jawna, również jawne są też wszystkie informacje na temat publicznych dotacji i dofinansowań dla fundacji i stowarzyszeń. Zdecydowanie ułatwia to rysowanie infografik „ujawniających” „mroczne” powiązania pomiędzy nimi.

CZYTAJ TAKŻE: Piotr Gliński kontra TVP. Żona ministra Renata Koźlicka-Glińska miała wpływ na przeprosiny? [VIDEO]

A te powiązania jak najbardziej istnieją - w czym także nie ma nic niezwykłego. Klon-Jawor czy Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” to akurat bardzo precyzyjnie dobrane cele kampanii przeciw NGO’som. To rodzaj metaorganizacji pozarządowych, meta- dlatego, że działają one na rzecz całego sektora, wspierają twórców fundacji i stowarzyszeń, edukują ich, umożliwiają ich wzajemny kontakt i współpracę. Klon-Jawor prowadzi m.in. portal ngo.pl, który należy do podstawowych narzędzi każdego, kto myśli o jakiejś formie działalności społecznej - to kopalnia wiedzy o NGO’sach, dotyczącym ich prawie, także rodzaj internetowego forum dla społeczników. „Meta” organizacje pozarządowe ze swej natury związane są z innymi organizacjami, na rzecz których pracują.

Absurdem jest także próba oceny działalności przez pryzmat samej struktury ich wydatków, np. tego, jaki odsetek jej budżetu stanowią wynagrodzenia. „Meta-Ngo’sy” albo np. fundacje zajmujące się promocją określonych postaw czy idei ze swej natury nie ponoszą dużych wydatków. Dlatego stawianie tu w jednym rzędzie ogromnego i zajmującego się pomocą potrzebującym Caritasu (tylko 5 proc. budżetu idzie tam na wynagrodzenia) z wspierającą inne NGO’sy i szkolącą samorządowców Fundacją Rozwoju Demokracji Lokalnej (aż 50 proc. funduszy idzie tam na pensje - wołają „Wiadomości”) jest mieszaniem dwóch kompletnie różnych porządków. Dokładnie takim samym pomieszaniem pojęć jest inne zestawienie - modne w ostatnich dniach zwłaszcza w mediach krytycznych wobec „Dobrej Zmiany” - fundacji Rzecznik Praw Rodziców małżeństwa Elbanowskich (70 proc. na wynagrodzenia) z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy (3,7 proc.).
Bo przecież fundacja Elbanowskich zajmuje się promocją pewnych idei (które moga się podobać, albo nie), a WOŚP działając na masową skalę prowadzi gigantyczne zakupy sprzętu medycznego dla służby zdrowia. Próby porównywania struktur wydatków czy dochodów obu organizacji mają tyle samo sensu, co na przykład w wypadku PKP i PZU.

Z kolei fundacje i stowarzyszenia, które „kontrolują władzę za jej pieniądze” funkcjonują we wszystkich krajach Unii Europejskiej czy w Stanach Zjednoczonych. To tak zwane „watch-dogi”, które działają według co najmniej kilku różnych modeli i potrafią być bardzo niewygodne dla polityków czy urzędników. Tak jak serwis mamprawowiedzieć.pl prowadzony przez Stowarzyszenie 61 ujawniający mi.n niekonsekwencje czy przekłamania polityków. Albo jak serwis mojepanstwo.pl - gdzie można było zobaczyć m.in. masowo kasowane tweety osób obejmujących ważne funkcje po ostatnich wyborach parlamentarnych - w tym funkcje w TVP.

Paradoksem jest natomiast to, że kampania uruchomiona w ostatnim czasie przeciw NGO’som przez część mediów, kompletnie przysłania rzeczywiste problemy czy patologie, których oczywiście także nie brakuje wśród dziesiątek tysięcy działających w Polsce NGO’sów.

Jakie? Na przykład zjawisko nazwane przez samych działaczy organizacji pozarządowych „grantozą”, które polega na dostosowywaniu działalności niektórych fundacji czy stowarzyszeń nie tyle do rzeczywistych społecznych potrzeb, co do zawiłych wymogów niektórych programów unijnych czy zasad przyznawania dotacji rządowych - oczywiście tak, by precyzyjnie „wygrywać” w rywalizacji o dofinansowania. Skutkuje to czasem całkiem znacznym zmniejszeniem szans na uzyskanie wsparcia przez organizacje pozbawione równie „eksperckiego” przygotowania do przebijania się przez pułapki skomplikowanych wniosków dotacyjnych.

Był też w historii polskiego sektora pozarządowego co najmniej kilkuletni okres „choroby jednego procenta”, gdy niektóre fundacje potrafiły znaczną część swego budżetu „inwestować” co roku w bardzo kosztowne kampanie zachęcające do wpłaty 1 procenta podatku na ich rzecz a następnie „reinwestować” „zysk” w następnym roku - oczywiście w analogiczną kampanię.

CZYTAJ TAKŻE: Piotr Gliński kontra TVP. Żona ministra Renata Koźlicka-Glińska miała wpływ na przeprosiny? [VIDEO]

Wygląda jednak na to, że rzeczywiste bolączki sektora pozarządowego nikogo tu nie interesują, a chodzi o coś zupełnie innego.

Trudno powiedzieć, czy kampania „Wiadomości” była tu przyczyną czy raczej skutkiem - rząd przygotował projekt ustawy, która zdaje się wyraźnym krokiem w stronę… centralizacji organizacji pozarządowych.

- Rząd jest ciągle oskarżany o to, że nie budujemy społeczeństwa obywatelskiego, a przecież na ten cel przeznaczane są miliardy złotych. Tyle że często okazuje się, iż są to fundacje, które były podporządkowane politykom poprzedniego układu rządzącego - mówiła „Tygodnikowi Solidarność” premier Beata Szydło, tłumacząc powody, dla których jej rząd zamierza powołać Narodowe Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego - instytucję centralną, która ma koordynować działania ministerstw w rozdzielaniu państwowych pieniędzy organizacjom pozarządowym. Jej szef ma być powoływany przez premiera a typowany jest tu Adam Lipiński, wiceprezes PiS i obecny pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania.

NCRSO miałoby zacząć działać już od lutego, choć sam Lipiński zapowiedział konsultacje z organizacjami pozarządowymi, które miałyby potrwać przez trzy najbliższe miesiące. - Wokół Centrum powstało mnóstwo nieporozumień i niestety dyskusja na ten temat nałożyła się na krytyczne opinie mediów publicznych wobec różnych organizacji pozarządowych - mówił w Sejmie Lipiński, trochę tak jakby próbował naprawić dość oczywiste złe wrażenie wynikające z „nałożenia się”.

Ale słów premier Szydło, która najwyraźniej nie jest zadowolona z tego, że część pieniędzy trafia do fundacji „podporządkowanym politykom poprzedniego układu”, minister Lipiński już jakoś nie prostował.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Skąd kampania przeciwko organizacjom pozarządowym? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 46

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

u
uliczna sekta

zebracza

m
ma dobra fuche

i pracy nie musi szukac. Z dobrego serca tego nie czyni i na piekne oczy takze.

G
Gość

i jego sprzetu. Ta orkiestra to kuriozum na skale swiatowa. W normalnych panstwach kazdy placi skladki tak jak w Polsce, a wiec to panstwo ma zapewnic opieke lekarska obywatelowi a nie zlote melony, czy jak mu tam i wyreczac je w opiece, a pieniadze marnowane sa na obsluge tego calego NFZ dla politycznych urzedasow i celow.

prawdziwku !

pozostaw Owsiakowi jego dawcow i jego podopiecznych.

o
organizacje pozarzadowe

a futrowanie rzadowymi pieniedzmi zon, coreczek i pociotkow..

k
kasienka

Wyloz ksiegi rachunkowe wszystkich spolek na stol!!! I nie drzyj japy przed swietami by zrobic sobie klake na kolejne zrzutki naiwych!
Czy juz zaplaciles za ogolnopolskie transmisje telewizyjne przez ostatnie kilkanascie lat? Nadal bedziesz wysylal na ulice dzieci z puszkami na zebry, by zbieraly zbieraly mamone na przystanek "woodstok"? Wszystko ma byc nadal na "krzywy ryj"?
Ale nie lodz sie! Juz nie bedzie juz "Zeby Bylo Tak Jak Bylo" - Polacy zmadrzeli nawet POznaniacy!..

P
Plums

Dokładnie tak musiała zrobić: dostać pozwolenie urzędu na zbiórkę.
O co pytasz?

p
prawdziwy Polak

należy dać na kościół, ojca Rydzyka. Owsiak leczy dzieci lemingów.

t
tylkopytam

któregoś dnia dopadnie cię choroba i trafisz do szpitala, w którym nie będzie, zakupionego przez WOŚP, sprzętu ratującego życie......czy usłyszysz ciągły pisk standardowego sprzętu monitorującego sygnalizujący ustanie twoich funkcji życiowych ???...

t
tylkopytam

"pozarządowi" elbanowscy dostali 2 miliony od rządu, "pozarządowy" rydzyk dostał kilkadziesiąt milionów......... to "swoipozarządowi" ???... obcy "pozarządowi" a najbardziej Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy są solą w oku "dobrejzmiany" ???...czy "dobrazmiana" chce by wszelka kasa przechodziła wyłącznie przez ich łapy tak, by oni decydowali komu szmal dadzą - to będzie "marchewka" ???... a "kij" ???... czy "kij" ustali TK podług wytycznych "dobrejzmiany"???... poniżej podpisany "un" z tytułem "owsiakkorytociucieka" jest z "dobrejzmiany"???... któregoś dnia dopadnie cię choroba i trafisz do szpitala, w którym nie będzie zakupionego przez WOŚP sprzętu ratującego życie .....................i usłyszymy tylko ciągły pisk standardowego sprzętu monitorującego .........

w
widz

Nie dajesz twoja sprawa , ale nie otwieraj japy bo to ciebie nie dotyczy .

a
alex

Pomylency I Shizofrenicy to elyta Kaczej Wolski.Do nich nic nie dociera!!!!!!

D
Donald Trump

Powinna powstać ustawa całkowicie zakazująca funkcjonowania fundacji bo to pole do nadużyć. Ja na wośp nie daję bo to państwo ma obowiązek kupowania sprzętu medycznego z podatków. A tak wogóle to służba zdrowia powinna być sprywatyzowana bo wkurza mnie to że muszę płacić na to składki a prawie nie korzystam. Raz na dwa lata złapię jakiś kaszel. Taniej by było iść prywatnie niż co miesiąc odprowadzać składkę.

u
un

Prorok Owsiak i wszyscy wyznawcy Złotego Melona... Czyż to nie jest religia?

K
K

Z pieniędzy z tego przedsięwzięcia wszyscy korzystają. Zaczynając od szpitalnych łóżek po specjalistyczny sprzęt medyczny ratując życie. To widać w każdym szpitalu. Ciekawe co napiszesz,jeśli sam znajdziesz się w sytuacji, w której sprzęt WOŚP uratuje życie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3